Pazura zresztą miał pierwsze dziecko w wieku 28 lat więc nie był bezdzietny do czterdziestki.
Statystyki są nieubłagane, więc gdzieś ci bezdzietni muszą być. Ja nie znam losów moich kolegów ze szkoły średniej ale w środowisku, w którym się obracam i w rodzinie dalszej i bliższej jeśli chodzi o ludzi po czterdziestce przeważnie wszyscy sparowani i mają dzieci. Na myśl przychodzą mi dwie pary
Wiesz co, ja pierwszy taki przegląd zrobiłam tuż po zamążpójściu, kiedy automagicznie zniknęło z mojego życia sporo kolegów, których uważałam za lubiących mnie jako człowieka i nic poza tym. Oburzyło mnie to, że jak oni mogli postępować tak fałszywie. Po czterdziestce tę sytuację oceniam inaczej
na pewno nie jest pik kariery w okolicy czterdziestki tylko później. cyt. "Taki 40-latek często jest najlepszym pracownikiem, bo łączy wydajność z doświadczeniem. W tym wieku odnosi się największe sukcesy zawodowe. Ci mniej przebojowi i mniej ambitni zostają tam, gdzie byli." No ale tutaj też nie
Ale u facetów jest to samo i to nawet już poniżej czterdziestki. Sam znam takiego. Za młodu magnetyczny, z powodzeniem. wysoką ekspozycją w klubach itp. Zamiast szukać docelowej partnerki w wieku około 27-28 lat (gdy już się wyszumiał) poszedł w trudne studia, uprawnienia. Później covid, przytycie
jednak dodam, że samo klimakterium rozpoczęłam (w okolicy czterdziestki) z przytupem: przerost endometrium, krwotoki, abrazje, leczenie hormonalne. Jeśli masz jakieś bardziej szczegółowe pytania, pisz do mnie na pocztę gazetową. Pozdrawiam :-)
Koło czterdziestki, ale trudno dokładnie powiedzieć, bo babcia podawała inną datę urodzin ojca niż oficjalna i najprawdopodobniej to jej wersja była tą właściwą. Mój ojciec urodził się w 1930 roku. -- Wstając z kolan upadliśmy na głowę
>Natomiast atrakcyjną kangurzycą nazwałabym >raczej jakąś czterdziestkę. Pięćdziesięciolatka może wyglądać na czterdziestkę, a chłopcy pewnie o wiek nie pytali. Do mnie kiedyś, w okolicy 30stki, podbił 19latek (kazałam mu pokazać dowód). Bardzo ładny chłopak. Jak tylko usłyszał, że jest
Oni byli strasznie śmieszni z tym ig 😆 Natomiast atrakcyjną kangurzycą nazwałabym raczej jakąś czterdziestkę. Fakt, babka na swoje 54 lata nie wygląda. Ma takie ramiona ze forumowe fitnessiary zzielenialyby z zazdrości 😜 -- Uzytkowniczka nellamari do mnie: Baw się z psem na zdrowie na
alexis1121 napisała: > Ja grzebię w swoim, bo zamówiłam bransoletkę, > którą mam dostać na prezent z okazji rozpoczęcia doktoratu we wrześniu. czy ja dobrze rozumiem, że nigdy nie pracowałaś zawodowo i po czterdziestce bierzesz się za doktorat? to znacznie ciekawsze niż zmyślony
religijność) Małżeństwo po czterdziestce (skrajna religijność) Wykładowczyni akademicka i facet z korpo (religijność) Pewna rodzina arystokratyczna (tradycja, religijność pewnie również). Nie znam rodzin wielodzietnych z gatunku przeciętnych (nie odstających w dół lub w górę od normy) oraz
Znam, ale z mojego pokolenia, więc te dzieci to po czterdziestce. I tylko jedną. -- Riki w ramach uprzejmej konwersacji o zaburzeniach odżywania: "A Ty jesteś może rzygulinką?"
W związku z wątkiem o badaniach genetycznych, opiszę Wam pewną sytuację i ciekawa jestem, jak ocenicie bohaterów. Jest sobie Agnieszka, kobieta po czterdziestce, która ma siostrę cioteczną, Zytę. Zyta interesuje się genealogią, robi drzewo genealogiczne rodziny, rozmawia o tym z krewnymi. Agnieszka