to nie produkty stale w sklepie. Gdy chcę coś więcej niż dwa rodzaje ryżu, to tak jak napisałaś, idę do Rewe, Edeka, albo sklepów ekologicznych typu Denns. Większość zakupów robię jednak w Rewe, mają tam i warzywa na wagę, sery i mięso za ladą i jakieś delikatesy. Po świeże warzywa chodzę też na
zakupy do rosyjskich delikatesów. Naprawdę poza Polską to mam wrażenie inny świat i ci ludzie nigdy nie zrozumieją na czym polega problem z Rosją :-(
, pierwszy i ostatni - rosyjska "pachta" to rozwodnione mleko. Podobnie jak > rosyjska tuszonka, żyły, chrząstki i sól - innych składowych tam nie ma, nic dz > iwnego że ta białoruska to delikates. Tłumaczę sobie to tak, że tak są ludzie p > rzyzwyczajeni, jednak sowiecka Olenak była pyszna
, że mniej hektarów jest obrabianych? No krów też jest mniej. ;-) > > Próbowałeś, czy tak na zapas krytykujesz? > Raz, pierwszy i ostatni - rosyjska "pachta" to rozwodnione mleko. Podobnie jak rosyjska tuszonka, żyły, chrząstki i sól - innych składowych tam nie ma, nic dziwnego że
wlascicielce sklepu z polskimi delikatesami - ja przypadkowo znajdzie sie jakis Szwed,to trzeba jej tlunaczyc czego chce. Takich wyrobnikow jest tutaj sporo. Im ciemniejszy,to tym madrzejszy Zracji spelnianego zawodu mialem z wieloma z nimi do czynienia. Prosze pan kisza sie wsrod swoich,obskurnieja. Jest
francuskiego Oliviera, w oryginale miało raki i inne delikatesy w składzie. W Rosji jest równie - jeśli nie bardziej - popularne jak w PL, tyle że w wersji z wędliną właśnie. Do dyskusji o solance (zupie): zgodnie z transkrypcją z rosyjskiego to solanka, ale jeśli przepis bierzemy z angielskiej strony, to
roku. Rosyjski dziennikarz Oleg Kaszyn twierdzi, że kosztowała 52 mln dolarów. Były prezydent Ukrainy rzadko z niej wychodzi. Częściej można spotkać na zakupach w luksusowych delikatesach na Rublowce jego kochankę, 42-letnią Lubowl Poleżaj.
wysłać głodującym w Afryce. Ale prezydent jest nieugięty. Każe palić, miażdżyć, zakopywać. Przeraża nie to, że się uparł, ale to, że na dworze władcy, za którym noszą walizeczkę atomową, nie ma nikogo, kto ośmieliłby się zawołać, że car jest nagi. Przeciwnie, wielka rosyjska świta czynownicza gorliwie
szprotki, zloto Rygi miewam w rosyjskich delikatesach objetosc, jak dwie puszeczki, ladnie wygada :) mimo, ze produkt mi zabroniony, to co kilka miesiecy sie skuszam na 1-2 rybenki za oknem przyjemnie i prawie chlodno, troche popaduje co jakis czas wczoraj na basenie
No ja to mało pomocna jestem, bo nie jadamy na mieście w ogóle. Ale generalnie w Berlinie można zjeść i kupić wszystko, knajpy są każdego rodzaju i delikatesy też - rosyjskie, afrykańskie, azjatyckie, no i naturalnie polskie. Co krok jest jakaś jak nie restauracja, to kafejka, gdzie można zjeść
Przez ostatnie 9 miesięcy (tak długo mieszkam w PL) sytuacja aż tak bardzo się nie zmieniła. Nadal utrzymuje służbowe i osobiste kontakty z Moskwą :) OK, w delikatesach nie ma już 150 gatunków sera, a tylko 130. OK, krewetki nie są z Grecji, tylko z Białorusi (która nie ma dostępu do morza, więc i