Bo to był szpieg! Z Krainy Deszczowców, karramba!
A ten kociak wygląda jak ten cichociemny z Krainy Deszczowców, Carramba!
Moja kocha kałuże, ale nawet w mojej krainie deszczowców nie ma ich codzienne przez cały, okrągły rok:p
szarmszejk123 napisał(a): > Moja kocha kałuże, ale nawet w mojej krainie deszczowców nie ma ich codzienne p > rzez cały, okrągły rok:p A u corki w przedszkolu jest pompa z woda i ustrojstwo do przelewania wody w piaskownicy - i tam dzieci siedza codzienniei w tym blocie gmeraja
To fakt, ale i mnie się to za chwilę skonczy, za parę dni wracam do krainy deszczowców:p
Kończąc na deser szarlotkę miał już uknuty plan i tylko się złowrogo uśmiechnął jak ten Karramba z Krainy Deszczowców.
Nie miałam szczęścia i trafiłam na holenderskiego Cygana zamiast np hiszpańskiego i mieszkamy razem szczęśliwie w przyczepie w krainie deszczowców ☺️
andace napisała: > Nie miałam szczęścia i trafiłam na holenderskiego Cygana zamiast np hiszpańskie > go i mieszkamy razem szczęśliwie w przyczepie w krainie deszczowców ☺️ Ale na śniadanie w Bristolu wciąż was stać ;) Niesamowite, co wycieka z głów niektórych forumek.
Tak, tak. Trzeba bowiem aż służb specjalnych, żeby odnaleźć człowieka uwidocznionego na zdjęciu wrzuconym przez daną instytucję. Szpiega z Krainy Deszczowców potrzeba!
mysiulek08 napisała: > > *'pan w czarnym plaszczu' jest zawsze i wszedzie winny a nie koteczki ! > Bo to szpieg z Krainy Deszczowców Karamba! robi ;)
No powyjeżdżalyscie. 😉 Ale dziś juz ostatni dzień plażowania, jutro powrót do Krainy Deszczowców, chlip. Na obiad co bufet wyda. A śliczności takie mnie napastują:
Pogoda najlepsza dla mnie, mam blue sky holiday i kumuluję słońce, bo wkrótce powrót do Krainy Deszczowców. Podstawowy outfit- bikini na dzień oraz kiecki na wieczorne imprezy