Dodaj do ulubionych

Wątek na piontek

15.11.24, 08:13
Jak tam?
Co tam?
Co na objat?
Koła na zimowe zmienione?

Czy ematki paryskie na jutrzejsze przygotowane?
Czy będzie jakaś zdjęciowa relacja?

Co polecacie z zimowych napitków?
Oczywiście poza proseczjo, winem, grzańcem, "herbatą" z ginu, wrzątku, cytryny, imbiru i miodu?

Posmakował mi rumianek.
Które jeszcze zioła są w miarę smaczne?

U mnie wielki chaos i pjerd...nik.
Smacznej kawusi!
Ja bardzo potrzebuję drugiej.
Obserwuj wątek
    • czcigodnystarzec Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:17
      piataziuta napisała:
      > Koła na zimowe zmienione?

      Zimowe opony są dla miękiszonów.
      Prawdziwy mężczyzna jeździ cały rok na letnich.
      • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:19
        Taaa. A potem jadę za takimi pissssda..mi 30 na godzinę, bo nasypało centymetr śniegu.
        • czcigodnystarzec Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:25
          piataziuta napisała:
          > Taaa. A potem jadę za takimi pissssda..mi 30 na godzinę, bo nasypało centymetr
          > śniegu.

          To wyprzedź jak ci się tak śpieszy.
      • dni_minione Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:32
        Juz lepiej odwrotnie, cały rok na zimowych.
        • danaide2.0 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:11
          Można też mieć całoroczne. Na okazjonalny przejazd zima, gdy okazjonalnie popada jak znalazł.
      • szmytka1 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:26
        Prawdziwy mężczyzna ma dwa komplety kol i sobie zmienia sam, w zależności od sezonu. Widzę, że wielu sąsiadów praktykuje.
    • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:18
      Na obiad pierogi z kapustą.
      • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:19
        A barszczyk do kubeczka???
        • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:20
          A barszczyku nie będzie, bo dopiero co był z krokietami z mięsem. Będzie resztka żurku.
          • berdebul Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:47
            Żurek z pierogami? Policja kulinarna już jedzie.
            • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:50
              😀
              Niektórzy jedzą żur na Wigilię, wiec tego...

              • dominika9933 Re: Wątek na piontek 17.11.24, 07:04
                U moich kochanych Teściów jest zawsze żur na wywarze z karpia, więc tegosmile Przepyszny, wprowadziłam do menu świątecznego.
      • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:20
        Za szybko.
        Na obiad pierogi z kapustą. Z napitków polecam jeszcze cydr grzany, ale dziś zamierzam pić toskańskie czerwone.
        Spaaaaać!
        • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:24
          Wymieniłam wszystkie alkoholowe dla żartu. Tak naprawdę chodzi mi o zioła, dzięki którym będę efekt placebo w lusterku.
          • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:24
            Miała*

            Kk awy!!!
          • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:31
            A to nieustannie polecam "wiadro melisy na spokojność." 😀
            Żartuję. Nie piję ziół. W dzieciństwie pojono mnie rumiankiem i starczy mi na całe życie. Świeżych ziół dodaję do herbaty, wody, lemoniad, ale naparów nie piję, więc nie pomogę.
            • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:55
              Ja mam uraz do melisy po egzaminie na aplikację, kiedy piłam ja litrami wink
              • summerland Re: Wątek na piontek 15.11.24, 15:49
                Ponoc za duzo melisy przynosi odwrotny skutek
          • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:06
            piataziuta napisała:

            > Wymieniłam wszystkie alkoholowe dla żartu. Tak naprawdę chodzi mi o zioła, dzię
            > ki którym będę efekt placebo w lusterku.

            Ja pije pokrzywę,miętę,melisę, czystek ,herbatkę "kobiecą "z apteki

            Na obiad pierogi (kapusta i grzyby,ruskie,szpinak i ser )

            Weekend kuwa wolny (dziwnie mi suspicious) !
            • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:18
              Co to jest herbatka "kobieca"?
              Z cipką na opakowaniu? big_grin
              • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:32
                piataziuta napisała:

                > Co to jest herbatka "kobieca"?
                > Z cipką na opakowaniu? big_grin
                Ja mam tę ale są różne "frauentee" 😉 "women's tea" czy "women's balance"
                😉
                • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:15
                  Skład tej mojej.
                  • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:17
                    A ja mam taką:
                    www.zielarniasuwalska.pl/produkt/bolesne-i-obfite-miesiaczki-200-g/
    • krwawy.lolo Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:26
      Na objat ala tajskie klusken mit fasolen. Mniammm. Koła posiadam całoroczne (takie ze śnieżynką w górach). Tu, gdzie pomieszkuję, i tak zimy prawie nie ma. A jak śnieg nawet spadnie, to po prostu nie pojadę. Nie muszę.
      Z zimowych napitków polecam piwo i whisky oraz mineralkę.
      • krwawy.lolo Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:57
        No i dalej oglądam filmiki z Gwadelupy na tubie, bez głosu. Już pisałem kiedyś, jak do pasji doprowadza mnie muzyczka w tle. Czasami tylko zakładam słuchawki, kiedy widzę, że gadają po francusku, coby się osłuchać z niektórymi słowami. Np. słówko pizza wymawiają [piza] a markę Dacia [dasja]. smile
        • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:08
          Bracie! ;p
          NIGDY nie oglądam filmików z dźwiękiem, NIGDY!
          Jak nie ma napisów - np. na insta, to scrolluję dalej.
          • krwawy.lolo Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:13
            Ojcze pasowałoby bardziej. wink
      • summerland Re: Wątek na piontek 15.11.24, 15:52
        Ja nie lubię whiskey.
    • homohominilupus Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:28
      Koła jeszcze nie zmienione. U nas wprawdzie nie jest to potrzebne chyba że sie jeździ w góry. No a my jeździmy i powinniśmy juz zmienić.

      Paskudne przeziębienie od soboty nie chce przejść, szlag.
      Na obiad comfort food.
      Ty już wzięłaś ten ślup?
      • homohominilupus Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:29
        Aha, a z ziół lubie czasem pokrzywę
        • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:09
          Właśnie chciałam spróbować pokrzywy, bo z tego co guglowałam na szybko, to jest wysoko w hierarchii ziół.
          Ślub jutro. wink
          • primula.alpicola Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:24
            Pokrzywę lubię tylko świeżą, pijam od maja, przez całe lato (mam własną plantacje, heh). Suszona, fujjj.

            Oj córuś córuś, już Ty długo panienką nie będziesz!
            • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:31
              A gdzie ten panieński? Teraz to zostało już tylko trzaskanie szkła 🙂
              • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:19
                marta.graca napisała:

                > A gdzie ten panieński? Teraz to zostało już tylko trzaskanie szkła 🙂
                >

                O kuśfa, zapomniałam.
          • homohominilupus Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:33
            Ha, to będzie super dzień! Tego Ci życzę. Żeby Cie nikt z rodzinki nie wkurzał i żeby odbyło się wszystko na Waszych warunkach!


            Przypomniałam sobie o ziołowej herbatce z sex shopu dla narciarzy czyli Eroski 😉
            Wybierasz się niedługo do Es, prawda? Pewnie mają tam na wyspach Eroski. Lubię te herbatkę pic przed snem. Uspokajająca, relaksującą, ziolowa.
            Nie bierz zbyt personalnie, ja też miewam
            wkuoorvy.

            A mnie chyba rozłożyło na całego, mierda. Nici z gór, biegania i innych miłych rzeczy 😠😠😠
            • homohominilupus Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:33
              Herbatka z Eroski
            • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:21
              >Ha, to będzie super dzień! Tego Ci życzę. >Żeby Cie nikt z rodzinki nie wkurzał i żeby >odbyło się wszystko na Waszych warunkach!

              Łkam! 🤣



              Jak to "Eroski" uspokajające? suspicious
              Czy to nie oksymoron?

              Mnie też coś dzisiaj łapie.
          • pepsi.only Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:46
            piataziuta napisała:


            > Ślub jutro. wink

            To melisa! Koniecznie smile

            Zresztą ja to nawet lubie skubnąć ze dwa liście świeże melisy (a melisę mam rozwleczoną po całym ogrodzie, kurna jego mać, gorsze to niż mięta! ) , i wrzucić do zwykłej czarnej herbaty, delikatnie cytryny, i jeszcze miód do smaku, to wychodzi nawet pycha napój.
          • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:13
            To rzeczywiście to wiadro melisy.
            I wszystkiego najlepszego, Ziuta!
            Niech Wam będzie dobrze ze sobą zawsze!
          • mayaalex Re: Wątek na piontek 15.11.24, 14:30
            Wszystkiego dobrego!
            A jutro zaloz watek na sobote z fotorelacja 😜
            • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 14:34
              Właśnie, czy w ogóle była pokazana sukienka?
              • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 14:42
                marta.graca napisała:

                > Właśnie, czy w ogóle była pokazana sukienka?
                >

                Sukienka jeszcze nie jest wybrana do końca. :p
          • azalee Re: Wątek na piontek 15.11.24, 14:38
            piataziuta napisała:

            > Ślub jutro. wink

            Gratulacje!
            Zycze Ci zeby przez caly jutrzejszy dzien ani razu nie przeszlo Ci przez mysl "To sie nadaje na ematke" wink
            • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 14:41
              Kur...a, mój cały wczorajszy dzień to hit temat na ematkę i kandydat do wątku roku "o najbardziej popijeer...nej teściowej", tylko zamiast teściowej (to na szczęście spokojna kobieta) w roli największego trolla występuje moja własna matka.
              Dzisiaj jeszcze cisza...
              • azalee Re: Wątek na piontek 15.11.24, 15:05
                Ojjj uncertain Jest szansa ze jak sie wyszaleje jeszcze dzisiaj to jej na jutro braknie energii?
              • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 15:10
                Jeśli cię to pocieszy to z wszystkich ślubów w moim najbliższym otoczeniu tylko przed jednym matki nie dawały czadu. W pozostałych przypadkach przynajmniej jedna, a czasem i obie szalały. W jednym do tego stopnia, że odwołanie ślubu wisiało w powietrzu. Może tak odreagowują stres?
              • primula.alpicola Re: Wątek na piontek 15.11.24, 15:40
                Opowiadaj!
                • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 15:48
                  Zaczęło się od tego, kto, ile i za co powinien zapłacić.

                  Nie, dobra, zaczęło się chyba jednak od tego, że matka pana młodego nie akceptowała panny młodej. Za co? Za wszystko. Za biedna, za złe pochodzenie, za duża rodzina, za bardzo ze wsi.
                  No i potem to już było właśnie kto za co zapłaci, a kto za co płacił nie będzie. A tuż przed ślubem panna młoda usłyszała (usłyszała "przypadkiem" - oczywiście był to przypadek wyreżyserowany), że matka jej przyszłego męża nigdy się nie pogodzi, że jej syn żeni się "z tą wieśniarą."
                  Jak łatwo zgadnąć, nie nastroiło jej to zbyt dobrze do całej koncepcji zamążpójscia.
                  Wzięli ten ślub jednak, ale stosunki z teściową są jakie są.
                  • primula.alpicola Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:18
                    W zasadzie pytałam ziutę, ale Twoja opowieść jesr smakowita😁
                    • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:45
                      Właśnie nie byłam pewna. Drzewko w telefonie mi się już zlało.
                  • piataziuta Re: Wątek na piontek 17.11.24, 07:05
                    > matka pana młodego nie akcepto
                    > wała panny młodej. Za co? Za wszystko. Za biedna, za złe pochodzenie, za duża
                    > rodzina, za bardzo ze wsi.
                    > No i potem to już było właśnie kto za co zapłaci, a kto za co płacił nie będzie
                    > . A tuż przed ślubem panna młoda usłyszała (usłyszała "przypadkiem" - oczywiści
                    > e był to przypadek wyreżyserowany), że matka jej przyszłego męża nigdy się nie
                    > pogodzi, że jej syn żeni się "z tą wieśniarą."
                    > Jak łatwo zgadnąć, nie nastroiło jej to zbyt dobrze do całej koncepcji zamążpój
                    > scia.
                    > Wzięli ten ślub jednak, ale stosunki z teściową są jakie są.

                    Grubo.
                    To u mnie aż tak grubo jednak nie było.

          • szarmszejk123 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:11
            I jaka ta kiecka w końcu??
            • piataziuta Re: Wątek na piontek 17.11.24, 10:00
              Wysłałam ci priv.
              Jedno jest z przymiarki, drugie z kolacji. Póki co więcej zdjęć nie mam ( niedługo pewnie spłyną)..
              • szarmszejk123 Re: Wątek na piontek 17.11.24, 13:07
                Odpisałam!
                Napiszę tu tylko, że się na prawdę wzruszyłam a kiecka leży jak marzenie ❤️

                Mam takiego kaca, że zaraz umrę.. właśnie wsadziłam chłopa z młodą do samolotu i mogę spokojnie dogorywać.. matko i córko, ja już zdecydowanie nie mam dwudziestu lat, dziś to czuję jak jeszcze nigdy dotąd 😅😅
      • summerland Re: Wątek na piontek 15.11.24, 15:58
        To tak jak u nas, głównie w górach ale zdarza się snieg i u nas w mieście, a tu oprócz plaskich mamy tez tereny pogorkowate więc są problemy z jazdą samochodem
    • kocynder Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:30
      Obiad w wersji dla leniwych, czyli wczorajszy krupnik do odgryzania i makaron z serem.
      Koła mam całoroczne.
      Z ziół bardzo lubię miętę, ale ponoć trzeba uważać i nie powinno się jej pić zbyt często.
      Pracowo początek będzie lekki, potem średnio, a na ostatnie trzy godziny mam współpracę z babką, która od tygodnia jest podminowana, wścieka się o byle co, nerwowa, więc mi te trzy godziny dadzą "w kość". Nie, nie mogę tego uniknąć. Tak, musimy przez te trzy godziny współpracować.
      Weekend planuję leniwy. Może jakieś zakupy, może kawa z rodzicami, może kino, ale wszystko na zasadzie "jak mi się zechce".
      • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:42
        Trzymam kciuki, by 3h minęły w miarę bezboleśnie!
    • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:33
      Leżę po pobraniu krwi, mąż śniadanie zrobił. Na obiad będzie curry z soczewicą. Urlop kończy się powoli i nie jestem zadowolona, bo mam wrażenie, że nie wykorzystałam go dobrze. Z mężem źle, mamy doła.
      • kocynder Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:35
        Wiem, że takie "wsparcie na odległość" to żadna pomoc, ale wspieram. Niech wam się polepszy!
      • homohominilupus Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:36
        Kurczę no.

        Trzymajcie się tam!
        • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:40
          Dziękujemy! ❤️ Mam nadzieję, że antydepresanty zadziałają 🙂
          • eva_evka Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:55
            Przytulam mocno, na pewno zadziałają, bo dlaczego nie? A jak u Ciebie?
            Listopad to paskudny czas.
            • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:07
              Na szczęście daję radę bez zwiększania dawki leków, pilnuję dbania o selfcare, faktycznie listopad i zmiany czasu dają w kość! A jak u Ciebie?
              • eva_evka Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:02
                Zatem dobrze sobie radzisz, bo masz siłę w sobie, nie w lekach.
                U mnie do tej pory całkiem dobrze, choć niepokój niepokój mnie czasami kłuje i muszę przeprowadzać ze sobą rozmowę wychowawczą bo zazwyczaj te niepokoje są spowodowane blachymi problemami, które rozdmuchuję.
                Ostawiam lek powoli, na razie zmniejszyłam dawkę o połowę, czyli biorę tylko jedna tabletkę rano. Na wieczór w razie potrzeby kupiłam sobie Valused smile zobaczymy co dalej. Dalej pracuję nad sobą, oczywiście, "głaskam" się i jestem dla siebie dobra, ale też staram się trzymać w ryzach. Jakoś to będzie.
                Strasznie dużo wokół mnie jest ludzi z takimi zaburzeniami, jak nie lękowymi, to depresyjnymi.
      • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:42
        Trzymam kciuki za Was!
      • ekstereso Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:36
        Marta trzymaj się. Jesteś taką życzliwą osobą, że myślę, że niejedna tu kotły na Waszą rzecz rozpala!
        • eglantine Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:52
          O to to! Myślę o Was ciepło, oby szło ku lepszemu.
          • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:32
            Bardzo dziękuję w imieniu swoim i męża 🥰
      • primula.alpicola Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:48
        O, przykro mi. Macie diagnozę? Plan kuracji?
        Trzymaj się.
        • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:32
          Diagnozy zmieniają się co wizytę, plus dochodzą nowe leki. Teraz w poniedziałek czeka nas kolejna, więc już siedzimy jak na szpilkach.
      • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:12
        O mamo, współczuję i mieszam w kotle!
        Trzymaj się!
        • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:32
          Dzięki ❤️
          • pepsi.only Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:16
            Ciepłe myśli wysyłam 💌
    • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:34
      Z ziół pijemy lipę, szałwię, miętę i czasem taką mieszankę uspokajającą. Teraz sobie sprawiłam mieszankę na bolesny okres. A z zimowych napojów czarna herbatka z pomarańczą, imbirem, goździkami i miodem oraz złote mleko.
      • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:14
        Jestem ciekawa szałwi.
        Bardzo lubię świeżą do maślanego sosu, ale do picia nie próbowałam.
        • primula.alpicola Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:28
          Bleeeee🤢
        • pepsi.only Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:23
          SZAŁWIA, powiadasz? suspicious
          Szałwia ma wiele zastosowań


          https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2019/01/r7Cyb7vfRnK3KwN8.jpg

          https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2022/02/EPRVh06gLQivVtNd.jpg

          https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2022/10/iLYtUdhW0Urh7BEP.jpg


          I najlepszy, mój UKOCHANY mem !!!





          https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2022/07/XRWXUaZfonmDehZD.jpg
          • feniks_z_popiolu Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:33
            Ha ha.. Całe szczęście szkrabów na stanie już nie mam smile
          • primula.alpicola Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:37
            🤣🤣🤣
        • feniks_z_popiolu Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:31
          Ooo, Ssałwia w maślanym sosie jest super. Pia Sander / Krichfoff lubi to smile
    • anorektycznazdzira Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:42
      urlop przerobiony de facto na houmofis
      takie życie, nie chcę zdechnąć w przyszłym tygodniu jak koń zagoniony na westernie

      Objat- polędwiczki wieprzowe w śmietanie z ziemniakami i mizerią, ale jeszcze nawet nie zaczęłam, o tej godzinie to dopiero plany
      Herbatka czarna, gorzka, gorąca- pyszna!

      Koła- osz qrde, mi przypomniałaś, muszę ślubnego pogonić
      • czcigodnystarzec Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:55
        anorektycznazdzira napisała:
        > Koła- osz qrde, mi przypomniałaś, muszę ślubnego pogonić


        Sama nie umiesz podjechać do warsztatu?
        • anorektycznazdzira Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:30
          sama umiem ale nie raczę
          zwłaszcza, że koła się zmienia używając lewarka i klucza a nie warsztatu
          • czcigodnystarzec Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:43
            anorektycznazdzira napisała:
            > sama umiem ale nie raczę
            > zwłaszcza, że koła się zmienia używając lewarka i klucza a nie warsztatu
            >

            Jeśli ktoś sam zmienia całe koła, to widocznie to lubi albo jest skąpy.
            Lepiej zmieniać same opony. W warsztacie trwa to kilkanaście minut do pół godziny i przy okazji wyważą koła i wymienią wentyle.
            • anorektycznazdzira Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:45
              big_grin
              Skąpy, czyli ma 2 komplety kół zamiast jednego
              szybciej, czyli musi zapitalać do warsztatu na wskazaną godzinę (powodzenia w zdobyciu treminu w listopadzie po pracy) zamiast zejść do własnego garażu i załatwić temat
              • crezy2 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:18
                anorektycznazdzira napisała:

                > big_grin
                > Skąpy, czyli ma 2 komplety kół zamiast jednego
                > szybciej, czyli musi zapitalać do warsztatu na wskazaną godzinę (powodzenia w z
                > dobyciu treminu w listopadzie po pracy) zamiast zejść do własnego garażu i zała
                > twić temat
                >
                Gdybyś tylko poczytała, że koła z felgami trzeba co roku wyważyć. Rozumiem że maż ci zrobi w tym garażu. Chyba że ci nie zależy na bieżniku i na drganiach.
                • anorektycznazdzira Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:02
                  Gdybyś tylko poczytała, że koła się wyważa po przejechaniu konkretnej liczby kilometrów a nie z powodu odkręcenia i przykręcenia KOŁA. Może to następować nawet kilka razy w sezonie, jeśli tak wypada z przebiegu. Oraz, że wymiana kół to nie jest to samo co wymiana opon. Ach, gdybyś tylko.
              • czcigodnystarzec Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:22
                anorektycznazdzira napisała:
                > big_grin
                > Skąpy, czyli ma 2 komplety kół zamiast jednego
                > szybciej, czyli musi zapitalać do warsztatu na wskazaną godzinę (powodzenia w z
                > dobyciu treminu w listopadzie po pracy) zamiast zejść do własnego garażu i zała
                > twić temat
                >

                Ma dwa komplety a szkoda mu wydać na warsztat.
                We własnym garażu nie każdy ma klucz dynamometryczny a niektóre złote rączki nawet o nim nie słyszały. No i raczej nikt nie ma wyważarki. Nie wszyscy też wiedzą jak prawidłowo przechowywać koła, żeby się nie odkształcały opony.
                Ja mam warsztat na osiedlu. Mógłbym podjechać w ciągu dwóch minut na umówioną godzinę. Potem przejść się 100 metrów na kawę i wrócić za pół godziny po odbiór samochodu.
                • anorektycznazdzira Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:57
                  tak, tak, ty lepiej wiesz co mój mąż ma w warsztacie i gdzie oraz co ile minut komercyjny warsztat
                • danaide2.0 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:18
                  Czym to sobie ludzie nie robią dobrze, aby trochę ego podbić...
                • arthwen Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:58
                  A jaki problem mieć klucz dynamometryczny? Przecież to 130 zł kosztuje, zwraca się po jednej wymianie kół.
                  • czcigodnystarzec Re: Wątek na piontek 15.11.24, 18:11
                    arthwen napisał(a):
                    > A jaki problem mieć klucz dynamometryczny? Przecież to 130 zł kosztuje, zwraca
                    > się po jednej wymianie kół.
                    >

                    Trzeba wiedzieć że jest taki klucz.
                    Garażowi specjaliści często nie wiedzą a gdyby im sprezentować taki klucz na mikołajki, to by nie wiedzieli do czego to jest i jak się używa.
    • heca007 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:43
      Wstałam, ubrałam się, zaraz wychodzę na zakupy. Potem wracam, pakuję się i jadę z mężem do Wrocławia na weekend. Mamy do obskoczenia pewne uroczyste otwarcie. Więc obiad na miejscu, nie wiem co podadzą. Starszy syn słysząc, że znowu wyjeżdżamy (w niedzielę wróciliśmy po 2 tygodniach nieobecności) zapytał- to dom jest czy do cholery hotel?! tongue_out wink
      • la_mujer75 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:25
        Mój Młodszy to sie tylko dopytuje, czy wyjeżdżamy na działkę. I nie usiłuje ukryć usmiechu, że nas znowu nie będzie.
        Hm... Chyba jesteśmy jednak mniej lubianymi rodzicami...
        • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:36
          Ile ma lat? suspicious
          • la_mujer75 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:59
            Młodszy ma 16,5.
            • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:50
              Cóż.
              Poznałaś już jego dziewczynę? :suspicious
              • la_mujer75 Re: Wątek na piontek 17.11.24, 06:50
                Tak smile
                • piataziuta Re: Wątek na piontek 17.11.24, 06:54
                  Buzia mu się sama uśmiecha, bo lubi być z nią sam, a nie dlatego, że jesteście mniej lubianymi rodzicami.
    • feniks_z_popiolu Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:45
      Nareszcie weekendu początek. Za radą znajomego wulkanizatora opony mam dobre całoroczne, nie zmieniam a właśnie jutro i pojutrze
      jadę na Mazury. Na obiad pierogi z mięsem, prezent od kuzynki z okazji 11.XI smile.
      Kawę właśnie dopijam i zaraz idę do pracy. Po drodze zajrzę do hydraulika bo córka zmienia umywalkę u siebie i trzeba ją zamontować. Prosiła mnie o pomoc bo sama ma intensywny czas przygotowań do koncertu jubileuszowego.
      Mam zamiar solidnie odpocząć i wyspacetować się w ten weekend
      • feniks_z_popiolu Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:52
        A z ziółek to czasem mięta lipa rumianek melisa. I jak mam taki stan przedprzeziębieniowy to popijam szałwię; może niekoniecznie smaczna ale jednak skuteczna.
        • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:54
          Szałwię trzeba krótko parzyć, wtedy jest lepsza w smaku.
          • feniks_z_popiolu Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:01
            Wypróbuję z tą szalwią, dziękuję 3-5 minut chyba wystarczy. A Wam zwłaszcza mężowi zdrowia. Listopad to niestety dołujący na ogół miesiąc a antydepresanty działają z opóźnieniem. Trzymajcie się.
            • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:05
              Dzięki, mąż już od lipca choruje ( problemy z okiem) i na razie poprawy za bardzo nie widzimy sad
              • aqua48 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:11
                Posyłam dużo dobrych fluidów i łączę się w bólu, mój mąż też co chwilę lata do różnych lekarzy ze skutkiem raczej mizernym.
                Na obiad mam na razie tylko zupę z wczoraj - ciecierzycowa. Na drugie nie wiem co. Makaron? Za oknem szaro buro i ponuro, na dodatek pada deszcz. Pewnie będę prasować. Znienawidzona kupa prania siedzi od wtorku na środku pokoju jak wyrzut sumienia i co chwilę coś się z niej złośliwie zsuwa na podłogę. A miałam wyjść po ramki do zdjęć. Druga kawa to jest dobra myśl. Bardzo dobra. Tylko wodę trzeba nastawić. Na szczęście mąż się ruszył.
              • nenia1 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:30
                marta.graca napisała:

                > Dzięki, mąż już od lipca choruje ( problemy z okiem) i na razie poprawy za bard
                > zo nie widzimy sad
                >

                marta, ty jesteś z okolic Katowic chyba, próbowaliśmy się dostać na Ceglaną do okulistyki?
                Nie wiem jak teraz ale za Gierkowej miała dużą renomę.
                • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:33
                  Właśnie chodzimy do lekarki z Ceglanej smile
                  • abasia0 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:52
                    Ceglana ok., wysiedziałam tam mnóstwo dupogodzin jako osoba towarzysząca. To fabryka jest. Ale wokół jest sporo klinik, wręcz ze specjalizacją różnych chorób oczu.
                    Trzymam kciuki, żeby ta lekarka pomogła.
                    Obiad: rosół z wiejskiej kaczki i krokiety.
                    Chłop opony zmienił i znów jedzie na wieś na weekend, dla mnie zbyt zimno i zostaję w domu.
                    Trochę zawiodła mnie przyjaciółka, przykro.
                    Czekam na kuriera więc żeby nie tracić czasu biorę się za ciasto śliwkowo-czekoladowo-orzechowe.
                    Ziuta,niech wszystko ułoży ci się tak jak zaplanowała👩‍❤️‍💋‍👨
                    • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:57
                      Moja mama już wiele lat tam jeździ i faktycznie, można dzień cały spędzić.
    • tanebo0001 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 08:48
      Byłem dziś na osiedlowej siłowni www.youtube.com/shorts/0kRp9h8gAVg
    • mariola233 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:14
      Witam piękne panie, ja wczoraj byłam w Jankach z córeczką na zakupach i kupiłam sobie ciepłą kurtkę w 4f ,akurat jest promocja na kurtki,i zrobiłam sałatkę ze starego zeszytu teściowej z fasoli,polecam bardzo dobra, pozdrawiam serdecznie piękne panie i życzę miłego i pięknego dnia 🌻🌺🌷⚘️🌹
      • krwawy.lolo Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:22
        Sałatka ze starego zeszytu teściowej i fasoli brzmi niezwykle smakowicie.
        Poza tym to płaszcz, nie żadna kurtka. tongue_out
        • feniks_z_popiolu Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:27
          krwawy.lolo napisał:

          > Sałatka ze starego zeszytu teściowej i fasoli brzmi niezwykle smakowicie.
          😀😃

        • stephanie.plum Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:34
          🤣
    • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:31
      Fitness tracker zmierzył mi dziś nad ranem tętno 50. Mój rekord. Nie wiem tylko czy się cieszyć, czy iść do kardiologa.
      Jest pieruńsko zimno, szaro i mokro. Od godziny zbieram się na basen, ale nawet po dwóch kawach nie mogą się dobudzić, więc włączyłam pralkę, by udawać produktywność.
      Z rozgrzewających herbat ayurwedeński Yogi Tea, czyli mieszanka z cynamonu, imbiru, kardamonu, goździków i pieprzu. Specyficzny smak, ale od czasu di czasu może być.
      A jak najem się za dużo, to piję mieszankę kopru włoskiego, kminku i anyżu.
      Na objat makaron z domowego pesto, z orzechów włoskich, co by trochę dobrych kwasów tłuszczowych spożyć i nie przefutrować wszystkich na wiewiórki.
      • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:35
        A jakie masz najczęściej spoczynkowe?
        U mnie się waha 56-63 - niemniej, zwykle dość równomiernie się obniża i podwyższa, amplituda dobowa zwykle około 2. Im bardziej jestem wypoczęta, tym jest niższe.

        Jak miałam operację, wszystkim po 10 razy przypominałam, że mam syndrom białego fartucha i jak tylko lekarz wyciąga do mnie ciśnieniomierz, mam od razu 160. Jeszcze na sekundę przed założeniem maski ze środkiem usypiającym, mówiłam "mam syndrom białego fartucha!", bo pielęgniarka szła do mnie z ciśnieniomierzem. "Dobrze, dobrze, spokojnie".
        Mierzą i komentują: "O-o-o, następna (w domyśle: z wysokim ciśnieniem), co za dzień". Po czym anestezjolog podłącza się do mojego wenflonu, zakładają mi maskę i ostatnim co słyszę jest, pełne zaskoczenia: "O, a teraz już 110!"
        A po przebudzeniu, leżałam w łóżku szpitalnym z założonym na palec pulsolsymetrem, który co kilka minut piszczał, że tętno mi spada do 45. Oczywiście nikt nie przyszedł, więc wierciłam się, żeby je podwyższyć.
        Ciekawe co dostałam od anestezjologa...
        • mysiulek08 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 13:49
          mam identycznie, tylko wartosci ciut wyzsze, tez uprzedam o ' syndromie' 😂
        • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:06
          piataziuta napisała:

          > A jakie masz najczęściej spoczynkowe?

          Zawsze myślałam, że 66-68, ale ja to mierzyłam po przebudzeniu i już sam akt mierzenia miał chyba wpływ. Teraz mój fitness tracker pokazuje, że spoczynkowe u mnie to 58-64, w zależności od dnia, monitoruję od tygodnia. Ale w nocy było 50, więc nie wiem co tym sądzić, ale jeszcze pomierzę.
          Ja mam z natury bardzo niskie ciśnienie i wysiłkowe EKG w tym roku było dobre, ale nie jestem chyba aż tak wytrenowana i mam 58 lat, więc to 50 to takie ciut dziwne.



          • kk345 Re: Wątek na piontek 17.11.24, 00:16
            >Ale w nocy było 50
            *Sprawdzić, czy pasek nie jest zbyt luźno zapięty.
      • mikams75 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:51
        A co jest nie tak z tętnem 50? Serio pytam.
        • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:15
          O ile ktoś nie jest sportowcem i nie ma takiego tętna z natury, to jest to bradykardia spowodowana np. chorobą wieńcową, która może się skończyć niewydolnością serca.
          • mikams75 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 15:37
            A skąd mam wiedzieć czy tak mam z natury czy nie? Ogólnie jestem niskociśnieniowej, jeśli to ma znaczenie.
            • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:32
              A bezdechów nie masz przypadkiem?
              • danaide2.0 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:42
                Ja miewam.
              • mikams75 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 20:36
                nie, albo nic o tym nie wiem.
                • mikams75 Re: Wątek na piontek 16.11.24, 21:39
                  doczytalam o objawach bezdechow, jednak nie pasuja do mnie.
        • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:33
          mikams75 napisała:

          > A co jest nie tak z tętnem 50? Serio pytam.

          prawidłowy zakres pracy serca to 60-100 skurczy /skurczów
          < 60 - to stan nazywany bradykardią
          >100- to stan nazywany tachykardią

          tyle medycyna- a że czlowiek to nie matematyczne działania wiec funkcjonuje w swoich zakresach i niekoniecznie musi oznaczac to choroby i coś złego ( ale może)
          bradykardia poza chorobą niedokrwienną sercą występuje tez przy niedoczynności tarczycy, zaburzeniach elektrolitowych
          • mikams75 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 20:57
            tak normalnie w ciagu dnia to mam ponad 60, ponizej w momentach totalnego relaksu ale nad ranem we snie to tak na logike obniza sie, podobnie jak przy wysilku podwyzsza ponad 100. Kiedys jako skutek uboczny mialam przez pare tygodni podwyzszony puls, bylam wykonczona.
            • shmu Re: Wątek na piontek 16.11.24, 19:39
              Ja mam spoczynkowy około 52 a potrafi mi się obniżyć i do 46 np. w czasie pracy czy w nocy w okresach, kiedy biegam na dłuższe dystanse. Czuję się okej, nigdy nie jest mi słabo, też mam dość niskie ciśnienie. Myślę, że jeśli czujesz się dobrze i nie jest to jakaś nowość dla Ciebie, to ,,tak masz". Sama dobrze wiem, kiedy zaczyna mi się infekcja, bo wtedy puls mi wzrasta do 60-70. Ciążę też pięknie się daje zobaczyć po podwyższonym pulsie bardzo szybko.
              • mikams75 Re: Wątek na piontek 17.11.24, 14:56
                zaczelam obserowac bardziej i wczoraj wieczorem lezalam zrelaksowana w lozku i mialam 52.
      • katarrynka Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:18
        Nad ranem to normalne tętnosmile chyba że masz dodatkowe objawy typu zawroty głowy, czy jakieś stany przedomdleniowe. Wiem, bo mi w dzień tętno spadało do 25/min. 50 to jeszcze norma zwłaszcza rano.
        • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:18
          katarrynka napisał(a):

          > Nad ranem to normalne tętnosmile chyba że masz dodatkowe objawy typu zawroty głowy
          > , czy jakieś stany przedomdleniowe. Wiem, bo mi w dzień tętno spadało do 25/min
          > . 50 to jeszcze norma zwłaszcza rano.

          Nie to nie jest norma i nie jest to objaw zdrowia
          • katarrynka Re: Wątek na piontek 15.11.24, 13:37
            Dlaczego? Chodzę całe swoje życie do kardiologa i u dorosłej osoby norma to 50-90, poniżej 50 to bradykardia, która jest fizjologiczna u sportowców np. i tego się nie leczy. Napisałam że jeśli towarzyszą temu dodatkowe objawy to jest źle. Ja się "dorobiłam" bloków i NZK stąd stymulator.
            • mikams75 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 15:34
              Ja też mam w nocy 50, czasem nawet mniej. Jeśli w nocy mam wyższy puls, to jest to zawsze niespokojny sen i nawet zegarek ocenia nisko jakość snu.
              • mikams75 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 15:39
                Teraz siedzę w pociągu i mam 60
                • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:09
                  Nie każdy zegarek mierzy dokładnie. Chyba, że wiesz, że jesteś dobrze wytrenowana.
                  • mikams75 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 21:00
                    Moze i niedokladnie (polar) ale zmiany/tendencje widac w sensie jak jestem zrelaksowana to nizszy, przy wysilju wyzszy i proporcjonalnie do wysilku. Moze jakis margines bledu tam jest. Nie jestem dobrze wytrenowana ale tez czytalam teorie, ze puls jest inny w zaleznosci od tego na jakiej wysokosci sie mieszka. Ja mam jednak wokolo siebie gorski klimat i polozenie wyzynne, maszeruje po gorach czesto i na pewno nie jestem kanapowcem ale nie okreslilabym siebie jako wytrenowana.
                    • andace Re: Wątek na piontek 15.11.24, 21:07
                      Sprawdzałam 3 różne Polary przez ostatnie kilkanaście lat (tzn porównywałam ich odczyty do odczytów urządzeń szpitalnych) i pomiary były bardzo zbliżone, maksymalnie 2-3 uderzenia różnicy (przy ciągłym monitorowaniu z nadgarstka) i takie same jak medyczne urządzenia gdy pomiar był z paska z czujnikiem.
                      Próbowałam się ostatnio przerzucić z Polara na iWatch i wygląda na to że po prostu muszę kupić kolejnego Polara 🙄
                      • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 09:43
                        andace napisała:

                        > Sprawdzałam 3 różne Polary przez ostatnie kilkanaście lat (tzn porównywałam ich
                        > odczyty do odczytów urządzeń szpitalnych) i pomiary były bardzo zbliżone, maks
                        > ymalnie 2-3 uderzenia różnicy (przy ciągłym monitorowaniu z nadgarstka) i takie
                        > same jak medyczne urządzenia gdy pomiar był z paska z czujnikiem.
                        > Próbowałam się ostatnio przerzucić z Polara na iWatch i wygląda na to że po pro
                        > stu muszę kupić kolejnego Polara 🙄

                        potwierdzam - zapisy parametrów sa bardzo podobne. przy czym istotna jest obserwacja procesu, tendencji a nie różnica 2-3 tonów. dlatego tak istotne sa ( dla mnie) i dużo mówiące dane historyczne, obserwacja statystyk pozwala zauwazyć odstępstwa i zareagować
                        u mnie np. z moich obserwacji wynika ( sprawdzone ! ), że gdy mój organizm zaczyna toczyć jakaś infekcja, to ZANIM jeszcze ją fizycznie poczuję podwyższa się moje tętno spoczynkowe o 5-7 tonów. Po takich dwóch nockach już wiem- że powinnam zwolnić pęd życia, więcej wypoczywać i pogłaskać samą siebie wink

                        p.s. miałam kilka lat polara, potem garminy
                        • andace Re: Wątek na piontek 16.11.24, 09:55
                          W pełni się zgadzam, lubię bardzo aplikację i stronę Polara bo świetnie widać statystyki i trendy. Mój trener miał dostęp do mojego konta i było to dla niego świetne narzędzie do planowania długofalowych celów treningowych. Z drugiej strony po pół roku treningów, rozpoznawał moje tętno w trakcie biegu na równi z Polarem 😂😱

                          O chorobie pisałam wcześniej, miałam dokładnie tak samo, jak zaczynało mi rosnąć tętno spoczynkowe, oznaczało to początek infekcji lub dużego zmęczenia, to samo miałam gdy miałam gorączkę.
                          • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 10:29
                            andace napisała:

                            > W pełni się zgadzam, lubię bardzo aplikację i stronę Polara bo świetnie widać s
                            > tatystyki i trendy. Mój trener miał dostęp do mojego konta i było to dla niego
                            > świetne narzędzie do planowania długofalowych celów treningowych. Z drugiej str
                            > ony po pół roku treningów, rozpoznawał moje tętno w trakcie biegu na równi z Po
                            > larem 😂😱

                            tak - ja w tym celu też jestem sparowana z niektórymi osobami smile
                            >
                            > O chorobie pisałam wcześniej, miałam dokładnie tak samo, jak zaczynało mi rosną
                            > ć tętno spoczynkowe, oznaczało to początek infekcji lub dużego zmęczenia, to sa
                            > mo miałam gdy miałam gorączkę.

                            smile
                            • andace Re: Wątek na piontek 16.11.24, 15:59
                              Na kanwie naszej dyskusji aż weszłam na stronę Polara bo mój stary zegarek padł (miałam vantage M) i w zamian dostałam od męża Apple Watch i mimo że ładny i użyteczny to jednak jeżeli chodzi o funkcje sportowo-aktywnościowe, sportowe dobre zegarki do tego przeznaczone są dużo lepsze.

                              Widzę że jest są promocje na czarny piątek, chyba przejrzę i porównam modele i może kupię sobie nowy Polar.

                              Może też zerknę na Gaminy, dużo czasu minęło odkąd kupowałam zegarek sportowy.

                              W NL zanim uszkodziłam sobie nogę znalazłam trenera personalnego, z którym miałam plan wrócić do aktywności i do biegania, teraz to nie wchodzi w grę, ale mogę wrócić w przyszłym roku do regularnych treningów na dworze, najwyżej będziemy maszerować. A dobry zegarek to też rodzaj zewnętrznej motywacji 😉
                              • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 16:15
                                andace napisała:

                                > Na kanwie naszej dyskusji aż weszłam na stronę Polara bo mój stary zegarek padł

                                >
                                > W NL zanim uszkodziłam sobie nogę znalazłam trenera personalnego, z którym miał
                                > am plan wrócić do aktywności i do biegania, teraz to nie wchodzi w grę, ale mog
                                > ę wrócić w przyszłym roku do regularnych treningów na dworze, najwyżej będziemy
                                > maszerować. A dobry zegarek to też rodzaj zewnętrznej motywacji 😉

                                wraz z operacją zaczęłaś nowy rozdział życia -jak najbardziej warto to podkreslić i nowymi celami i gadżetami big_grin
                                mi bardziej odpowiada garmin - ma lepszą wg mnie bazę w aplikacji i ocenę parametrów, podpowiedzi treningów i ładniejszy szablon aplikacji ( wiem, to mało ważne moze ale dla mnie ma znaczenie)
                                ja mam teraz garmin 745 ( od ok 2 lat )-wybrałam go bo ma wszystkie potrzebne mi funkcje, dużą kopertę i korzystną cenę. wg mnie ( i nie tylko bo mam znajomych sportowców którzy mając podpisane umowy dostają w użytkowanie sprzęt różnych firm - nie ma sensu kupować najwyższych i najdroższych modeli jesli nie jest się kolekcjonerem/gadżeciazem, kimś to lubi miec zawsze nowy model )
                                • mysiulek08 Re: Wątek na piontek 16.11.24, 16:23
                                  mam najzwyklejsza opaske fitbit tongue_out
                                  ale chyba sprawie sobie cos fajniejszego na nowa stopna droge zycia smile

                                  serce sie rwie to takiego garmina, cena calkiem ok
                                  • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 17:22
                                    minusy wg mnie

                                    1. za nazwę tongue_out - smartwatch DLA KOBIET ( mam alergię na takie dedykowane płci gadżety)
                                    2. ryzyko awaryjności ładowarki ( zacisk) -jak ci się zepsuje lub będziesz chciała zapasową ( ja np. mam jedną w pracy a dwie w domu) to musisz tylko zaciskową podczas gdy standardowe pasują do różnych modeli
                                    3. j/w -syn ma mojego starego 245music i mam taką samą ładowarkę jak ja do swojego 745
                                    4.ekran dotykowy -osobiście nie lubię-kilka razy zdarzyło mi się że jak coś robiłam to niechcący włączyłam w moim aktywnośc ( przycisk) , w dotykowym takie przypadki byłyby częstsze
                                    5.mała koperta
                                    6. mało funkcji sportowych
                                    7. nie ma zapisu gps( największa wada dla mnie ) ( czyli musisz nosić ze sobą telefon by mieć zapis trasy)
                                    plusy
                                    biżuteryjny ozdobny wygląd
                                    • mysiulek08 Re: Wątek na piontek 16.11.24, 17:28
                                      1. to mi absolutnie nie przeszkadza
                                      2. trzeba zglebic temat
                                      3.wspoldomownicy maja samsungi, ja nie chce
                                      4.nie przeszkadza
                                      5.i o to chodzi
                                      6.nie jestem az tak sportowa wink
                                      7.nie biegam w terenie i biegac nie bede

                                      jak pisalam, serce wybralo, nie rozum tongue_out pewnie jak zwykle zlece przeglad oferty wspoldomownikowi, ktory to lubi robic
                                      • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 17:30
                                        rozumiem smile- to ma być twoje i pod ciebie a design ma ładny i delikatny ( choc oczywiście dla mnie brrr wink )
                                        • mysiulek08 Re: Wątek na piontek 16.11.24, 17:34
                                          bo to ma pasowac i do szirta i jedwabnej koszuli tongue_out a nie podobaja mi sie typowe sportowe zegarki
                                          • andace Re: Wątek na piontek 16.11.24, 19:40
                                            Jak intensywnie ćwiczyłam to nosiłam duże, sportowe czarne zegarki, teraz nie ćwiczę, ale nawet jak zacznę to watpię żebym kiedykolwiek wróciła do tak regularnego trybu ćwiczeniowego, więc noszenie rzucającego się w oczy zegarka sportowego, jakoś nie bardzo mi pasuje.

                                            noszę teraz Apple Watch i mam srebrny zegarek i srebrny pasek i podoba mi się taka lżejsza wersja na nadgarstku, więc chciałbym coś delikatniejszego i mniej sportowego z wyglądu. Podobają mi się te dwa, ale szkoda że nie ma ich w jakiś fajniejszych kolorach, tak żeby i pasek i koperta były jednakowe - burgund czy granat.

                                            • wapaha Re: Wątek na piontek 17.11.24, 09:43
                                              mój zegarek - nie uważam by był duży i rzucał się jakoś specjalnie w oczy wink

                  • shmu Re: Wątek na piontek 16.11.24, 19:43
                    Zawsze można znaleźć puls i policzyć. Mój Garmin jest bardzo dokładny.
            • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:25
              katarrynka napisał(a):

              > Dlaczego? Chodzę całe swoje życie do kardiologa i u dorosłej osoby norma to 50-
              > 90, poniżej 50 to bradykardia, która jest fizjologiczna u sportowców np. i tego
              > się nie leczy. Napisałam że jeśli towarzyszą temu dodatkowe objawy to jest źle
              > . Ja się "dorobiłam" bloków i NZK stąd stymulator.


              doczytałam
              katarrynka
              Re: Rzeczy, o ktorych dluuugo nie wiedzialyscie
              15.11.24, 10:13
              Bo to jest kompletna bzdura. Siedzę mocno w tematach kardiologicznych, mam stymulator serca, jestem po zatrzymaniu krążenia, a ta wyskakuje z przywracaniem krążenia nogami


              normą jest kurczenie się serca w zakresie w i powyżej 60 uderzen na minutę w warunkach spoczynkowych - końcowy zakres normy to 100 uderzeń
        • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:23
          katarrynka napisał(a):

          > Wiem, bo mi w dzień tętno spadało do 25/min


          Sorry, ale fantazjujesz. Najniższe kiedykolwiek mierzone u człowieka tętno to było 28 i to miał Miguel Indurain, pięciokrotny zwycięzca Tour de France, siedmiokrotny Giro d’Italia plus kilka innych medali, przez co uważany jest za najlepszego rowerzystę ekstremalnego wszech czasów. Indurain miał płuca o obojętności prawie 8 litrów, 3 litry więcej niż u normalnego sportowca, a jego tętno spoczynkowe było zwykle trochę powyżej 30. To 28 to był absolutny rekord. To, że miałaś 25 jest więc niemożliwe.
          • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:27
            snakelilith napisała:

            > Sorry, ale fantazjujesz. Najniższe kiedykolwiek mierzone u człowieka tętno to
            > było 28 i to miał Miguel Indurain, pięciokrotny zwycięzca Tour de France, sied
            > miokrotny Giro d’Italia plus kilka innych medali, przez co uważany jest za najl
            > epszego rowerzystę ekstremalnego wszech czasów. Indurain miał płuca o obojętnoś
            > ci prawie 8 litrów, 3 litry więcej niż u normalnego sportowca, a jego tętno sp
            > oczynkowe było zwykle trochę powyżej 30. To 28 to był absolutny rekord. To, że
            > miałaś 25 jest więc niemożliwe.

            snake, wkleiłam wyżej -w innym wątku forumka napisała że jest po epizodzie nzk i ma stymulator-to nie jest osoba zdrowa
            • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:47
              wapaha napisała:

              >
              > snake, wkleiłam wyżej -w innym wątku forumka napisała że jest po epizodzie nzk
              > i ma stymulator-to nie jest osoba zdrowa

              Ok, ale przy 25 to traci się przytomność i dobrze jest gdy ktoś wezwie pogotowie.
              • katarrynka Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:10
                A kto napisał, że nie traciłam przytomności? Miałam bloki i bradykardie. Mój puls zazwyczaj był około 40, kiedy doszły bloki, przejściowo tętno spadało mi do 25- tyle zarejestrował holter noszony w dzień. Kilka dni później miałam NZK w przebiegu bloku. Wadę serca mam wrodzoną. Widziałam na oddziale też spadki z 70 kilku do 19-20 jak ktoś miał uszkodzony węzeł zatokowy i tak, te osoby też mdlały. To że nie ma tego w google nie znaczy że nie istnieje.
                • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:12
                  katarrynka napisał(a):

                  > A kto napisał, że nie traciłam przytomności? Miałam bloki i bradykardie. Mój pu
                  > ls zazwyczaj był około 40, kiedy doszły bloki, przejściowo tętno spadało mi do
                  > 25- tyle zarejestrował holter noszony w dzień. Kilka dni później miałam NZK w p
                  > rzebiegu bloku. Wadę serca mam wrodzoną. Widziałam na oddziale też spadki z 70
                  > kilku do 19-20 jak ktoś miał uszkodzony węzeł zatokowy i tak, te osoby też mdla
                  > ły.

                  To że nie ma tego w google nie znaczy że nie istnieje.
                  ale nie o tym mowa przecież
                  mówimy o zdrowych ludziach - i normach -a nie patologii i chorobie
                  • katarrynka Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:43
                    50 nad ranem to nie jest patologia.
                    • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 18:16
                      katarrynka napisał(a):

                      > 50 nad ranem to nie jest patologia.

                      Tętno w okolicach 50 i poniżej jest u średnio wytrenowanej osoby powyżej 50 tki, czyli nie takiej, co od lat regularnie biega długie dystanse, raczej powodem do sprawdzenia stanu zdrowia. Mowa jest raczej o realnych prawdopodobieństwach, a nie teoretycznych możliwościach.
                      • mikams75 Re: Wątek na piontek 22.11.24, 23:57
                        chodze sporo po gorach i jezdze rowerem, nie wiem czy to ma az tak duzy wplyw na bycie wytrenowana, ale pozytalam dokladniej u roznych zrodel i puls ok 50 nad ranem to nic szczegolnego. Teraz siedze, czytam ematke, przegladam neta - puls 63.
          • eglantine Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:28
            Freediverzy miewają niższe, nawet 10.
            • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:41
              eglantine napisała:

              > Freediverzy miewają niższe, nawet 10.

              kurde, ja wiedziałam że ematka jest wąską specjalistką -wszystko potrafi i wszystko umie -ale żeby była aż tak elitarna żeby ja porównywać do tych specjalistów ? suspicious
              • eglantine Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:47
                W ogóle nie porównuję, odniosłam się do twierdzenia snake, że najniższe tętno zanotowane u człowieka to 28.
            • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:45
              eglantine napisała:

              > Freediverzy miewają niższe, nawet 10.

              Uważam za mit, skoro google podaje, że rekordzistą, z najniższym mierzonym u człowieka jest Indurain z 28.
              • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:49
                snakelilith napisała:

                > eglantine napisała:
                >
                > > Freediverzy miewają niższe, nawet 10.
                >
                > Uważam za mit, skoro google podaje, że rekordzistą, z najniższym mierzonym u cz
                > łowieka jest Indurain z 28.

                bo miał stałe 28
                a oni mają przejściowe - nurkują na bezdechu-tętno spada im do 11, saturacja do 25%
                • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:59
                  wapaha napisała:


                  >
                  > bo miał stałe 28

                  Nie miał stałego. To było raz. Rekord. Stale miał coś w okolicach 30.
                  I możliwe, że na bezdechu można mieć mniej, ale to w sumie medyczna patalogia. Organizm, a przede wszystkim mózg mają za mało tlenu. Zwykle człowiek traci przytomność, co zdarza się też nurkom, dlatego to niebezpieczny sport.

                  • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:02
                    snakelilith napisała:

                    > wapaha napisała:
                    >
                    >
                    > >
                    > > bo miał stałe 28
                    >
                    > Nie miał stałego. To było raz. Rekord. Stale miał coś w okolicach 30.
                    czyli stałe miał poniżej normy i zdrowia -z wahnięciem jeszcze niższym

                    > I możliwe, że na bezdechu można mieć mniej, ale to w sumie medyczna patalogia.
                    naukowcy tak tego nie nazywają - nie powoduje to żadnych szkód w organizmie który wraca do normy
                    prowadzone są badania na tej grupie "sportowców" - gdzieś czytałam że porównuje się ich do "fok" ( własnie ze względu na te parametry)

                    > Organizm, a przede wszystkim mózg mają za mało tlenu. Zwykle człowiek traci pr
                    > zytomność, co zdarza się też nurkom, dlatego to niebezpieczny sport.
                    >
                    nie umierają masowo suspicious
                    • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:06
                      wapaha napisała:


                      > nie umierają masowo suspicious

                      Ekhm. ja też oglądałam The Big Blue i przejęłam się śmiercią Enzo, więc mnie do tego sportu nie przekonasz. wink
                      Ale blackout jest jak najbardziej przy tym sporcie możliwy, dlatego zabezpieczenia przy nurkowaniu są regułą.
                      • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:11
                        snakelilith napisała:


                        >
                        > Ekhm. ja też oglądałam The Big Blue i przejęłam się śmiercią Enzo, więc mnie d
                        > o tego sportu nie przekonasz. wink
                        ja nie oglądałam


                        > Ale blackout jest jak najbardziej przy tym sporcie możliwy, dlatego zabezpiecze
                        > nia przy nurkowaniu są regułą.
                        jest możliwy, owszem

                        dla mnie o wiele niebezpieczniejsze jest przepływanie na odległośc pod lodem...widziałam wstrząsające nagranie jednego sportowca, który stracił orientację ( mimo że maja liny asekuracyjne, zewnętrzną ekipę itd) i nie wypłynął. Umarł. Przy supporcie, kolegach i kibicującej wyzwaniu zonie...
                        uncertain
                    • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:14
                      wapaha napisała:


                      > czyli stałe miał poniżej normy i zdrowia -z wahnięciem jeszcze niższym


                      No więc u niego to była rzadka genetyczna predyspozycja plus ekstremalne wytrenowanie. U niego nie było to związane z zagrożeniem zdrowotnym, a nawet pomagało mu to w spektakularnych sportowych osiągnięciach dlatego mówi się o rekordzie.
                      U normalnego człowieka tętno poniżej 50 to raczej powód do niepokoju. Kobiety do tego mają nieco wyższe tętno z natury, bo mają mniejsze serca. Z wiekiem tętno też raczej idzie w górę niż spada, Nie ma się więc co popisywać, która ma niższe. A ja zrobiłam sobie termin u lekarza na grudzień. Na wszelki wypadek się przebadam. Może to faktycznie tarczyca, bo mój TSH zawsze jest na górnej granicy normy, choć nigdy nie miałam żadnych objawów.
                      • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:16
                        snakelilith napisała:


                        >
                        >
                        > No więc u niego to była rzadka genetyczna predyspozycja plus ekstremalne wytren
                        > owanie. U niego nie było to związane z zagrożeniem zdrowotnym, a nawet pomagało
                        > mu to w spektakularnych sportowych osiągnięciach dlatego mówi się o rekordzie.

                        tak sam jak u nurków głębinowych-kwestia wytrenowania


                        >
                        > U normalnego człowieka tętno poniżej 50 to raczej powód do niepokoju. Kobiety d
                        > o tego mają nieco wyższe tętno z natury, bo mają mniejsze serca. Z wiekiem tęt
                        > no też raczej idzie w górę niż spada, Nie ma się więc co popisywać, która ma ni
                        > ższe.

                        ej chyba nikt sie nie popisuje- fajnie że piszemy, moze kogoś skłoni to do diagnostyki

                        A ja zrobiłam sobie termin u lekarza na grudzień. Na wszelki wypadek się
                        > przebadam. Może to faktycznie tarczyca, bo mój TSH zawsze jest na górnej gran
                        > icy normy, choć nigdy nie miałam żadnych objawów.

                        szybka reakcja
                        super smile

                        sprawdz sobie koniecznie jeszcze tętno w wysiłku i obserwuj czas jego normowania się

                        kciukam !
                        • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:30
                          wapaha napisała:


                          > sprawdz sobie koniecznie jeszcze tętno w wysiłku i obserwuj czas jego normowani
                          > a się

                          Obserwuję. Wbiegnięcie z plecakiem pełnym zakupów plus torba na ramieniu na 4 piętro, oznacza na samej górze tętno 150 (2 piętro 135, trzecie 146). Spada błyskawicznie, po kilku sekundach było już 110. Dziś na basenie pływałam głównie rekreacyjnie na plecach w cieplejszej wodzie (jak mam możliwość to wykorzystuję, bo to dobrze robi mi na kręgosłup), więc tętno miałam pomiędzy 115-125. Nisko. Więc dałam trochę gazu żabką, udało mi się podnieść do 161, ale tracker pokazuje, że tylko na minutę. To maksymalne uzyskane przeze mnie w ostatnich 7 dniach. W przyszłym tygodniu wejdę do zimnej wody i spróbuję pływać bardziej sportowo.
                          • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 09:59
                            snakelilith napisała:


                            >
                            > Obserwuję. Wbiegnięcie z plecakiem pełnym zakupów plus torba na ramieniu na 4 p
                            > iętro, oznacza na samej górze tętno 150 (2 piętro 135, trzecie 146). Spada błys
                            > kawicznie, po kilku sekundach było już 110.

                            bardzo fajnie smile
                            ( istotne jest też jak szybko osiągasz te 150 )
                            czy twój sprzet pokazuje ci zakresy/strefy tętna ?

                            Dziś na basenie pływałam głównie re
                            > kreacyjnie na plecach w cieplejszej wodzie (jak mam możliwość to wykorzystuję,
                            > bo to dobrze robi mi na kręgosłup), więc tętno miałam pomiędzy 115-125. Nisko.
                            Nie wiem czy nisko , bo nie wiem jakie masz standardowe tętno podczas różnych aktywności aerobowych. W pływaniu to tętno kształtuje się inaczej ( podobnie jak inaczej w jeździe na rowerze i bieganiu ), te strefy tętna przesuwają się.
                            np u mnie wyglada to tak:
                            1 strefa 93-111
                            2 strefa 112-129
                            3strefa 130-148
                            4strefa 149-166
                            5strefa >166

                            w pływaniu zaś
                            1 strefa 89-106
                            2 strefa 107-124
                            3 strefa 125-141
                            4 strefa 142-159
                            5 strefa >159

                            Tylko w mocnym treningu tempowym udaje mi sie wejść w 4 strefę ( czyli np. 3km w godzinę ale z zadaniami typu 10x100 start co 2 min, 16x50 start co 55 s itp ) , rzadko kiedy wchodzę w pływaniu w swoją 5 strefę-są to dosłownie incydentalne momenty , trwajace w takim treningu max kilka minut


                            > Więc dałam trochę gazu żabką, udało mi się podnieść do 161, ale tracker pokazu
                            > je, że tylko na minutę. To maksymalne uzyskane przeze mnie w ostatnich 7 dniach
                            > . W przyszłym tygodniu wejdę do zimnej wody i spróbuję pływać bardziej sportowo

                            super smile
                            osobiście- bardzo lubię kontrolowanie siebie-treningu- obserwację ciała i reakcji , wiem że tobie tez sie to spodoba ,-to takie podniesienie samoświadomości smile
                            > .
                            • snakelilith Re: Wątek na piontek 16.11.24, 11:03
                              wapaha napisała:


                              > ( istotne jest też jak szybko osiągasz te 150 )
                              > czy twój sprzet pokazuje ci zakresy/strefy tętna ?

                              Pokazuje. Strefy, wykresy i cały program. Pokazuje mi te strefy jako rozgrzewka, strefa spalania tłuszczu, aerobowa, anaerobowa i ekstremalna, czyli 5, ale nie zauważyłam, by przy pływaniu brał inne wartości. Ale ja dokładnie się w to jeszcze nie wczytałam, wczoraj miałam pierwszy raz na basenie i trochę ujowo, bo bez okularów w wodzie widzę tylko schematycznie cyfry i tak naprawdę, to dopiero później mogę zinterpretować wyniki. Widziałam u Speedo okulary z dioptrami, ale w okularach wybitnie mi niewygodnie, preferuję szeroką maskę.
                              Ale oznacza to, że wartości treningu w wodzie są inne? Czyli mogę trenować na niższym tętnie? Kupiłam sobie książkę o pływaniu, tam jest też coś o treningu, ale jestem na razie przy technicznych wskazówkach polepszenia stylu pływania, bo chcę się nauczyć tego pieprzonego kraula.
                              W każdym razie w relatywnie wolnym tempie, czyli
                              31 minut w strefie rozgrzewki, dla mnie relaksacyjnej,
                              21 minut w strefie spalania tłuszczu,
                              3 minuty w aerobowej,
                              i poniżej 1 min w anaerobowej,
                              przepłynęłam wczoraj 1550m, stylem zmiennym (żabka w jedną stronę, w drugą plecy). Średni puls 112, maksymalny 161. 62 x 25m i spalonych podobno 444 kcal. big_grin
                              Według diagramu żabka wymaga ode mnie wyższego tętna, na plecach jest trochę ohmmmm, ale pilnowałam też techniki i analizowałam przy tym ruchy ramion i nóg. Lewe ramię mam słabsze.
                              A co do świadomości, to mnie ten tracker nawet trochę motywuje, bo byłam na dłuższym spacerze i już chciałam drogę powrotną ułatwić sobie autobusem, ale tracker pokazał, że nie mam jeszcze 10 tys kroków, więc zrezygnowałam z jazdy i wróciłam piechotą. Wyszło mi wtedy ponad 14 tys kroków. Appka daje mi za to jakieś medale. big_grin
                              Ale raczej się nie uzależnię, bo trochę mnie też wkurza komentarzami, np. dziś w nocy podobno obudziłam się 3 razy i już mnie straszy, że to może mieć zdrowotne konsekwencje i mam przed snem dla odprężenia pobiegać 30 minut, ale nie później niż 3 godziny przed pójściem do łóżka. Kogoś tam przy programowaniu pogięło. big_grin
                              Ale najniższe tętno dziś w nocy było 56, więc już nie 50.

                              • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 12:12
                                snakelilith napisała:


                                >
                                > Pokazuje. Strefy, wykresy i cały program. Pokazuje mi te strefy jako rozgrzew
                                > ka, strefa spalania tłuszczu, aerobowa, anaerobowa i ekstremalna, czyli 5,

                                extra

                                ale
                                > nie zauważyłam, by przy pływaniu brał inne wartości. Ale ja dokładnie się w to
                                > jeszcze nie wczytałam, wczoraj miałam pierwszy raz na basenie i trochę ujowo, b
                                > o bez okularów w wodzie widzę tylko schematycznie cyfry i tak naprawdę, to dopi
                                > ero później mogę zinterpretować wyniki. Widziałam u Speedo okulary z dioptrami,
                                > ale w okularach wybitnie mi niewygodnie, preferuję szeroką maskę.

                                można zrobić szkła do maski. mój mąż robił pod koniec lat 90tych do swojej maski nurkowej-więc teraz tym bardziej jest to możliwe


                                > Ale oznacza to, że wartości treningu w wodzie są inne? Czyli mogę trenować na n
                                > iższym tętnie? Kupiłam sobie książkę o pływaniu, tam jest też coś o treningu, a
                                > le jestem na razie przy technicznych wskazówkach polepszenia stylu pływania, bo
                                > chcę się nauczyć tego pieprzonego kraula.

                                to znaczy, że 120 w wodzie nie oznacza tego samego co 120 na lądzie - na lądzie w 2 strefie możesz czuć się komfortowo, bezwysiłkowo , w wodzie to będzie wciąż 2 strefa ale wysiłek już większy. Mówi się też ( porównując wysiłek) że 3km w wodzie to tak samo jak 10km biegu i 20km roweru - z perspektywy osoby która robi to wszystko - faktycznie, coś w tym jest
                                Z ksiązki o treningu raczej nie nauczysz się jak pływac kraulem-prędzej z jutuba-jesli chcesz sama, lub na kilka lekcji wynając instruktora . W książce masz zapewne ogólny opis poszczególnych stylów pływackich, opis parametrów kątów zanurzenia, pływalności itp i wyjasnienie na czym polega trening i opis poszczególnych składowych ( wydolnośc, szybkość, wytrzymałość i siła )- powinno tez byc coś nt układania treningów, istoty cykli treningowych itp




                                > W każdym razie w relatywnie wolnym tempie, czyli
                                > 31 minut w strefie rozgrzewki, dla mnie relaksacyjnej,
                                > 21 minut w strefie spalania tłuszczu,
                                > 3 minuty w aerobowej,
                                > i poniżej 1 min w anaerobowej,

                                fajnie tu widać dlaczego pływanie może być dobre dla figury i dlaczego warto sie tym sposobem odchudzać ( zwłaszcza że nie wpływa negatywnie na stawy co przy bieganiu u osób z nadwagą jest niestety nieuniknione)
                                mając te zakresy możesz planować już trening i decydować czy ma być on czystym tlenowym wysiłkiem ( 1 /2 strefa ) czy też zależy ci na budowie wydolności ale tez szybkosci ( anaerobowa 4-5 strefa )
                                btw - chyba coś źle opisane/przetłumaczone moze bo aerobowa ( tlenowa) to 1 strefa

                                > przepłynęłam wczoraj 1550m, stylem zmiennym (żabka w jedną stronę, w drugą plec
                                > y).

                                czepiam się bo muszę, styl zmienny to dystans pokonany 4 stylami :delfin, grzbier, żabka, kraul. Ale to tylko dla uściślenia, wiem o co ci chodzi.

                                Średni puls 112, maksymalny 161. 62 x 25m i spalonych podobno 444 kcal. big_grin
                                fajnie, dobre parametry i tak...z tymi kaloriami to prawda wink


                                > Według diagramu żabka wymaga ode mnie wyższego tętna, na plecach jest trochę oh
                                > mmmm, ale pilnowałam też techniki i analizowałam przy tym ruchy ramion i nóg. L
                                > ewe ramię mam słabsze.

                                grzbiet jest stylem wypoczynkowym, żabka wymaga większego zaangażowania, wchodzi synchronizacja oddechu z cyklem rąk i nog ( w grzbiecie twarz nie jest zanurzona i nie ma fazy wdechu nad wodą i wydechu pod wodą, ja często płynąc grzbietem oddycham po prostu nosem) - zachęcam do sprawdzenia stylu pn "gleih"- żabka na plecach. To jest styl typowo wypoczynkowy, w treningach stosowany jako faza odpoczynku pomiędzy kolejnymi zadaniami. Serio - przyjemny, lekki, relaksacyjny


                                > A co do świadomości, to mnie ten tracker nawet trochę motywuje, bo byłam na dłu
                                > ższym spacerze i już chciałam drogę powrotną ułatwić sobie autobusem, ale track
                                > er pokazał, że nie mam jeszcze 10 tys kroków, więc zrezygnowałam z jazdy i wróc
                                > iłam piechotą. Wyszło mi wtedy ponad 14 tys kroków. Appka daje mi za to jakieś
                                > medale. big_grin

                                tak, to jest fajne smile
                                uważam to za duży plus bo wspomaga i motywację i samokontrolę


                                > Ale raczej się nie uzależnię, bo trochę mnie też wkurza komentarzami, np. dziś
                                > w nocy podobno obudziłam się 3 razy i już mnie straszy, że to może mieć zdrowot
                                > ne konsekwencje i mam przed snem dla odprężenia pobiegać 30 minut, ale nie póź
                                > niej niż 3 godziny przed pójściem do łóżka. Kogoś tam przy programowaniu pogięł
                                > o. big_grin

                                uzależnienie to może za duże słowo- ale nie chciałabym żyć nie majac tego gadżetu wink
                                a twój ciągle się ciebie uczy, im wiecej będzie miał danych tym bardziej będzie rozumiał twoje ciało, te informacje mogą sie zmienic, - bo z czasem po prostu się zindywidualizuje


                                > Ale najniższe tętno dziś w nocy było 56, więc już nie 50.
                                >
                                bardzo fajnie i zdrowo smile
                                • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 12:14
                                  jeszcze ci nie napisałam -rozważ może zakup okularków pływackich zamiast maski-jeśli chcesz tak serio podejsć do nauki kraula - będzie ci łatwiej i wygodniej ( mniejsze opory wody, nie bedziesz zaczepiac maską o ramię, lżejsze, no i łatwiej do nich dorobic szkła korekcyjne)
                • primula.alpicola Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:20
                  wapaha napisała:

                  > snakelilith napisała:
                  >
                  > > eglantine napisała:
                  > >
                  > > > Freediverzy miewają niższe, nawet 10.
                  > >
                  > > Uważam za mit, skoro google podaje, że rekordzistą, z najniższym mierzony
                  > m u cz
                  > > łowieka jest Indurain z 28.
                  >
                  > bo miał stałe 28
                  > a oni mają przejściowe - nurkują na bezdechu-tętno spada im do 11, saturacja do
                  > 25%

                  Uważam ich za równie popieprzonych, jak i tych co to to się pchają w góry powyżej granicy śmierci. Koniecznie zimą. Koniecznie bez butli.
                  • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 10:28
                    primula.alpicola napisała:


                    >
                    > Uważam ich za równie popieprzonych, jak i tych co to to się pchają w góry powyż
                    > ej granicy śmierci. Koniecznie zimą. Koniecznie bez butli.

                    ci przynajmniej trenują i przygotowują się do takiego wyzwania
                    mnie rozwalają domorośli wyznawcy wima hofa wchodzący bez ubrań zimą na śnieżkę..
              • eglantine Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:52
                Może się za dużo Wielkiego Błękitu naoglądałam. wink
                Ale:
                www.livescience.com/divers-brain-oxygen-level-lower-seals.html
          • danaide2.0 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:42
            Albo się minęła z powołaniem.
      • la_mujer75 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:28
        50 to nic! Moje spoczynkowe jest koło 50.
        Mnie od kilku miesięcy w nocy spada poniżej 40. I budzę się, bo opaska piszczy.
        I to już nie jest dobre.
        • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:19
          la_mujer75 napisała:

          > 50 to nic! Moje spoczynkowe jest koło 50.
          > Mnie od kilku miesięcy w nocy spada poniżej 40. I budzę się, bo opaska piszczy.
          >
          > I to już nie jest dobre.
          I jeszcze nie byłaś u kardiologa ?
          Biegiem marsz !

          <łapie się za głowę >
          >
        • mysiulek08 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 14:54
          nie masz przypadkiem bezdechu sennego?

          perspektywa nieobudzenia sie, jest w sumie pociagajaca le jeszcze nie teraz tongue_out

          tak odeszla moja mamuska sad
      • mysiulek08 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 13:47
        na cito to nie, ale pomierz np przez tydzien cisnienie i tetno, np 3 razy dziennie, mniej wiecej o stalych porach i jesli tetno nie bedzie 'stabilne' w okolicach 60- 70 to jednak kardiolog, holter, echo, rtg, dla spokojnosci po prostu
        • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:13
          mysiulek08 napisała:

          > na cito to nie, ale pomierz np przez tydzien cisnienie i tetno,

          Ja się teraz stale monitoruję i w dzień przy normalnej aktywności (siedzenie, stanie, chodzenie po domu), to ono jest u mnie zwykle 70-90.
          • danaide2.0 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:30
            To może powinnaś trzy razy pod rząd zmierzyć albo i pięć - dwa skrajne wyniki odrzucić, a z reszty wyciągnąć średnią? Wieczorem jak padam to mogę mieć ciut poniżej 60, ale nie 50.
            • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:52
              Monituje mi fitness tracker. Specjalnie kupiłam taki z dobrymi wynikami testów, jeżeli chodzi o dokładność pomiarów, bo wiele tych urządzeń pokazuje bzdury. I to 50 to była skrajność, najniższe mierzone podczas snu, normalnie takiego nie mam. Teraz np. wieszałam pranie i mam 89. Wieczorem w łóżku to mam zwykle jakieś 59-70.
          • primula.alpicola Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:22
            snakelilith napisała:

            > mysiulek08 napisała:
            >
            > > na cito to nie, ale pomierz np przez tydzien cisnienie i tetno,
            >
            > Ja się teraz stale monitoruję i w dzień przy normalnej aktywności (siedzenie, s
            > tanie, chodzenie po domu), to ono jest u mnie zwykle 70-90.

            Nie stresuje Cię to?

            • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:35
              primula.alpicola napisała:


              > Nie stresuje Cię to?

              Mam to dopiero od tygodnia, więc na razie efekt nowości i ciekawości przeważa. Tracker pokazał mi też, że w ciągu 8 dni spaliłam tylko przez aktywność fizyczną (zdefiniowane treningi) 2,5 tys kalorii. Nawet nie wiedziałam, że tak to się zbiera.
            • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 10:36
              primula.alpicola napisała:


              >
              > Nie stresuje Cię to?
              >
              ja też odpowiem choć nie do mnie-bo jestem fanką obserwacji wink
              nie wyglada to tak że siedzę cały dzień i gapię się w zegarek - ale co jakiś czas zerkam sobie w aplikację-patrzę na siebie( i na innych, wink) , ja to lubie, wiem co się ze mną dzieje, lepiej rozumiem siebie i swój organizm, nauczyłam sie też dzięki niemu i czujnikom , że nie zawsze to co uważam za duzy wysiłek naprawdę nim jest i na odwrót - czujnik nieraz mnie zaskakiwał info o stresie w momencie w którym teoretycznie go nie czułam
              pamiętam jak po całym dniu w pracy dostałam info o tym, że tętno jest wyższe niż zwykle mimo braku aktywności fizycznej, że stres osiągnął wysoki poziom i zalecana jest regeneracja
              o obserwacji pod katem infekcji juz pisałam
              poza tym lubię statystyki ( uwielbiam po wakacjach rysować mapki miejsc które zaliczyłam biegowo i pływacko)
              ( no i potrzebne mi to jest w treningu po prostu-by osiągac swoje cele )
              • snakelilith Re: Wątek na piontek 16.11.24, 12:00
                wapaha napisała:


                > ja też odpowiem choć nie do mnie-bo jestem fanką obserwacji wink
                > nie wyglada to tak że siedzę cały dzień i gapię się w zegarek - ale co jakiś cz
                > as zerkam sobie w aplikację-patrzę na siebie

                Ja napiszę tylko tak dla informacji, bo może komuś się przyda. Istnieją dwie grupy takich urządzeń, pierwsze to smart watch druga fitness tracker. Obie mają funkcje monitorowania, ale smart watch jest czymś w rodzaju przedłużeniem smartfona i ułatwia dostęp do danych, cokolwiek to znaczy, bo ja zdecydowałam się na fitness trackera. Nie jestem gadżeciarą i nie ulegam iluzji, że drogi sprzęt będzie aktywny za mnie, więc szukałam czegoś, co kontroluje podstawowe funkcje i da trochę feedbacku o funkcjach mojego organizmu. Moje cele to poprawa kondycji, spalenie zjedzonych kalorii i kontrola stresu. Fitness trackery to zapewniają i do tego nie wymagają tak częstego naładowania, co jest bardziej praktyczne. Poszukałam technicznej strony na której testowano w tym roku 56 takich modeli na dokładność pomiaru i inne techniczne funkcje (FAZ Kaufkompass) i i wybrałam zwycięzcę czyli Huawei Band 8. Na Amazonie uśmiechnął się do mnie model w kolorze emerald green i za niewielkie pieniądze mam wszystko czego potrzebuję plus dostęp od Huawei Health App, a nawet więcej, bo tam jest taka masa sportowych informacji, że nawet części z tego pewnie nie wykorzystam. I ten fitness tracker robi masę, rozpoznaje samodzielnie rodzaj sportu, choć ustawiłam sobie swoje preferencje, gdzie mam nawet taniec orientalny i hula hoop. Liczy miliony zdrowotnych parametrów plus kontroluje sen, ze wszystkimi fazami. Więc jak ktoś chciałaby, ale nie wie, czy się opłaca i czy będzie korzystać, więc nie chce kupować roweru za cenę samolotu, to polecam.
                • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 12:15
                  z ciekawości - a co ile będziesz ładować ?
                  • snakelilith Re: Wątek na piontek 16.11.24, 13:21
                    wapaha napisała:

                    > z ciekawości - a co ile będziesz ładować ?

                    Według opisu może nawet pracować 13 dni bez ładowania. Ale to, gdy uwzględni się funkcje oszczędnościowe podczas nocy. Ja się tym trochę bawiłam, zostawiałam dzienną opcję nawet nocą i widzę, że na dobę zużywa w ten sposób mniej więcej 15%, więc trzeba załadować co 6-7 dni. Co odpowiada prawdzie, bo mam go 8 dni i ładowałam wczoraj rano raz.
                    • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 14:01
                      snakelilith napisała:


                      >
                      > Według opisu może nawet pracować 13 dni bez ładowania. Ale to, gdy uwzględni si
                      > ę funkcje oszczędnościowe podczas nocy. Ja się tym trochę bawiłam, zostawiałam
                      > dzienną opcję nawet nocą i widzę, że na dobę zużywa w ten sposób mniej więcej 1
                      > 5%, więc trzeba załadować co 6-7 dni. Co odpowiada prawdzie, bo mam go 8 dni i
                      > ładowałam wczoraj rano raz.

                      mój garmin co ok 5 dni ( noszę stale, aktywność tygodniowa ok 400-500min)
                      • snakelilith Re: Wątek na piontek 16.11.24, 20:41
                        wapaha napisała:


                        > mój garmin co ok 5 dni ( noszę stale, aktywność tygodniowa ok 400-500min)

                        No to prawie jak mój. Nie wiem co Garmin potrafi więcej, ale mój jest całkowicie wystarczający i kosztował tylko 36 euro. Jest teraz tańszy, bo jest już następca, ale według testów ten nowy nie ma żadnej korzyści oprócz tego, że jest nowy. Jak napisałam, nie jestem gadżeciarą, nie muszę mieć najdroższego sprzętu i choć jestem fanką marki apple, od lat kupuję komputery tylko od nich i mam też iphona, to iwatcha bym nie kupiła, bo to dla mnie przerost formy nad treścią.
                        Na dole mój Chińczyk, uważam, że wygląda bardzo dobrze. Zmieniłam sobie tylko obrazek na różowe baloniki, bo to lepiej pasuje do zielonego. wink Wyjątkowo podoba mi się bardzo miękki, silikonowy pasek.
                        Jedna wada, nie nadaje się do nurkowania poniżej 10 metrów, ale tego nie mam na razie w planie.
                • wapaha Re: Wątek na piontek 17.11.24, 09:35
                  Liczy miliony zdrowotnych parametrów plus kontroluje sen, ze wszystkimi fazami. Więc jak ktoś chciałaby, ale nie wie, czy się opłaca i czy będzie korzystać, więc nie chce kupować roweru za cenę samolotu, to polecam.

                  zgadza się, niewielki wydatek a fajna zabawa
                  w moim przypadku -a też nie jestem gadżeciarą akurat by się nie sprawdził - brak gps dyskredytuje wink, do tego malutka tarcza i ekran dotykowy

                  snake, nie wiem czy doczytałaś ale szkodzi mu też ciepła woda/prysznic, sauna
                  • snakelilith Re: Wątek na piontek 17.11.24, 13:23
                    wapaha napisała:

                    > [
                    > snake, nie wiem czy doczytałaś ale szkodzi mu też ciepła woda/prysznic, sauna

                    Tak. Doczytałam. W łazience go ściągam. Do sauny nie chodzę. GPS raczej nie potrzebuję. Na razie, bo uj wie, do czego to się może kiedyś przydać. Nie sądzę by mój zegarek będzie trzymał wieki, więc może następny będzie bardziej profesjonalny. Ale twój jest dla mnie za duży. Ja cenię sobie właśnie, że mój jest mały, płaski i mało widoczny.
                    Apropos aktywności, to w ciągu 9 dni nazbierałam 14,81 godzin. Większość to marsze w zmiennym terenie, więc niska-średnia aktywność, ale przeliczone na tydzień daje średnio coś w okolicach 690 minut. Nie jestem więc aż tak nieaktywna jak myślałam. Dziś w nocy tętno spadało dwa razy do 46. Tętno w spoczynku liczy mi jednak 62-63. Hmm.....
                    • wapaha Re: Wątek na piontek 17.11.24, 15:46
                      snakelilith napisała:

                      >
                      > Ale twój jest dla mnie za duży. Ja cenię sobie właśnie, że mój jest mały,
                      > płaski i mało widoczny.

                      wczesniej miałam mniejszy ale zaczęła mi się prezbiopia i nie było to dla mnie komfortowe, bo patrzę na wyświetlacz w trakcie treningu by zasotosowac się do zmian tempa/czasu/przerw . Nie musiałam się przyzwyczajać bo zawsze miałam zegarki właśnie tego typu, z taką wielkością koperty ale rozumiem ze kazdy ma swoje gusta




                      > Apropos aktywności, to w ciągu 9 dni nazbierałam 14,81 godzin. Większość to mar
                      > sze w zmiennym terenie, więc niska-średnia aktywność, ale przeliczone na tydzie
                      > ń daje średnio coś w okolicach 690 minut. Nie jestem więc aż tak nieaktywna jak
                      > myślałam.
                      czemu tak myslałas o sobie ?-

                      Dziś w nocy tętno spadało dwa razy do 46. Tętno w spoczynku liczy mi
                      > jednak 62-63. Hmm.....

                      czyli średnie spoczynkowe 62-63 ?

                      do obserwacji -coś tam się może dzieje ( np. przy niedoczynności i relacji ft3/ft4)) a moze nic, moze byc błąd pomiaru ( to tylko maszyna), zwłaszcza gdy nie ma żadnych innych niepokojących objawów
                      • mysiulek08 Re: Wątek na piontek 17.11.24, 16:03
                        dlatego pisalam, przez tydzien robic pomiary cisnienia i tetna, 3x dziennie o mniej wiecej stalych porach, z zapiskami do kardiologa, ktory pewnie zleci ekg, holtera i echo
                        • snakelilith Re: Wątek na piontek 17.11.24, 17:05
                          mysiulek08 napisała:

                          > dlatego pisalam, przez tydzien robic pomiary cisnienia i tetna, 3x dziennie o m
                          > niej wiecej stalych porach, z zapiskami do kardiologa, ktory pewnie zleci ekg,
                          > holtera i echo

                          Nie muszę robić 3 razy dziennie, bo mam przecież tego trackera przez ponad 22 godziny i on mnie cały czas kontroluje. Mam wykresy w mojej app z ostatnich 9 dni. Trzy przypadkowe pomiary nic nie dadzą, bo tętno się zmienia w zależności od tego cię akurat robi, a te niskie wartości mam tylko podczas snu w nocy i też tylko bardzo krótko. Do kardiologa na pewno od razu nie pójdę, tylko poradzę się mojej rodzinnej lekarki. Robię u niej raz w roku ekg wysiłkowe, ostatnie było wiosną i tu nie było nigdy żadnych problemów. Ciśnienie mam zwykle niskie, średnio 100- 110/70, ale potrafi być 90/60 choć rzadko. Robiłam też lipoprotein(a) i też było ok. Nie mam cukrzycy i mam niskie lipidy oprócz nieco podwyższonego cholesterolu, ale to całe życie, jak moja mama.
                          Nie sądzę więc, by kardiolog, nawet gdyby nalegała na skierowanie, zlecił zaraz cały pakiet badań, a kardiolodzy tak jak ortopedzi są u nas najbardziej obleganymi specjalistami i już mam stres, gdy tylko pomyślę, że musiałabym dzwonić, czekać godzinami by ktoś odebrał, tłumaczyć, że w sumie nic mi nie dolega i dowiedzieć się, że w takim wypadku termin dostanę za 3 miesiące i to w piątek o 7,30, kiedy zwykle przewracam się na drugi bok. Sprawdzę raczej tarczycę i zobaczę co moja lekarka mi powie.
                          • mysiulek08 Re: Wątek na piontek 17.11.24, 18:56
                            ok, to koniec tematu

                            to az tak zle, ze nie masz kardiologa z dnia na dzien? a jak sie juz dostaniesz to nie zleca, w sumie, podstawowych badan kardiologicznych?

                            nie odpowiadaj, tak tylko wyrazilam zdziwienie
                            • snakelilith Re: Wątek na piontek 17.11.24, 19:37
                              mysiulek08 napisała:


                              > to az tak zle, ze nie masz kardiologa z dnia na dzien?

                              A w której to części świata ma się kardiologa z dnia na dzień, na publiczne (nie prywatne) ubezpieczenie i bez praktycznie żadnych medycznych indykacji? U mnie funkcjonuje reguła, że najpierw lekarz rodzinny, bo to też nie fryzjer, a lekarz, więc może wykonać pierwszą diagnostykę - przeprowadzić anamnezę, zrobić badania krwi, osłuchać, zmierzyć ciśnienie, zrobić ekg, w spoczynku i wysiłkowe oraz USG np aorty/serca/whatever i porównać ze wcześniejszymi wynikami. Jeżeli coś jest nie tak, to wyśle na dalsze badania do kardiologa. W razie podejrzenia o coś poważnego może termin interwencją poradni przyśpieszyć, albo wysłać od razu do kliniki.
                              I ja ufam mojej lekarce rodzinnej, która jest solidną internistką i zna mnie ze wszystkich lekarzy najlepiej, więc potrafi ocenić moje dolegliwości w całościowym kontekście.
                              Ale rozumiem, że istnieją ludzie, którzy lubią czuć się dopieszczeni i wydawać grube pieniądze na natychmiastowe prywatne wizyty u celebryckich specjalistów. Zdrowsi przez to jednak też nie są.
                          • szmytka1 Re: Wątek na piontek 17.11.24, 21:07
                            Za 3 miechy, szczęściara. U nas terminy są na 2 lata. I teraz mam się zarejestrować na wizytę kontrolne i będę ja mieć w 2027 jak dożyję 😅
                            • snakelilith Re: Wątek na piontek 17.11.24, 23:24
                              szmytka1 napisała:

                              > Za 3 miechy, szczęściara. U nas terminy są na 2 lata.

                              No cóż, żyję w kraju z może nie idealną, ale jednak ponadprzeciętnie dobrą publiczną opieką zdrowotną w Europie i bardzo sobie to cenię. Jednak są specjaliści, do których terminy są dłuższe jak na niemieckie warunki, choć są możliwości by to trochę przyśpieszyć. Ale termin u specjalisty z dnia na dzień, bo komuś piknęło wolniej w nocy serce, to tylko w filmach.
                            • kobieta-leniwa Re: Wątek na piontek 18.11.24, 08:51
                              gdzie jest to "u nas"?
                            • andace Re: Wątek na piontek 18.11.24, 19:59
                              Nie wiem gdzie mieszkasz, bo w mazowieckim jest baza danych z terminami do specjalistów, Mama się rejestrowała do kardiologa w październiku i wizytę ma w grudniu i mogła wygarnąć dzień i godzinę.
                              Akurat obydwoje Rodziców chodzi regularnie do specjalistów (Mama do innego, Tata do innego), na pierwszą wizytę czekali maksymalnie 3 miesiące, ponieważ potrzebują regularnych kontroli to od razu na wizycie dostają datę kolejnej wizyty (co 4-6 miesięcy).
                              Rezonans z adnotacją że na cito, 8 dni czekania, rezonans ze zwykłego skierowania maksymalnie 1,5 miesiąca (mama miała wizytę 16 listopada, pierwszy rezonans 16 grudnia, drugi w połowie stycznia), wszystko na NFZ, ale znalezione przez kalendarz na stronie.

                              Jedynie z rehabilitacją jest kiepsko bo czekanie parę miesięcy ale Tata się uparł na przychodnię koło domu.

                              Za to prywatnie do reumatologa muszę dzwonić jak tylko otworzą grafik, 4 miesiące do przodu, lista rezerwowa etc dostać się bardzo trudno, mój ortopeda (tylko przyjmuje prywatnie) też ma terminy co najmniej miesięczne, a jak zależy mi na godzinie i dniu to muszę zapisywać się 2-3 miesiące wcześniej.
                              • szmytka1 Re: Wątek na piontek 20.11.24, 19:51
                                No a tu gdzie mieszkam, na pierwszą wizytę do kardiologa jest 2 lata. Nie na Mazowszu jak widać.
                      • snakelilith Re: Wątek na piontek 17.11.24, 16:37
                        wapaha napisała:


                        > czemu tak myslałas o sobie ?-

                        Przecież sama tak napisałaś o mnie. Zapomniałaś? wink


                        > czyli średnie spoczynkowe 62-63 ?

                        Zakres tętna w nocy 46 - 96. To 46 i 96 to widać jako ekstremy w dosyć zrównoważonym ciągu pomiędzy 60 a 70. 46 mam na krótko po zaśnięciu, było mi wieczorem też dosyć zimno, więc wzięłam dodatkowy koc na kołdrę. Jestem też w fazie snu głębokiego. 96 jest nad ranem, było mi też trochę za gorąco i wykres pokazuje, że się w tym czasie przebudziłam. Nie wiem jak mierzy tętno w spoczynku 63, ale może ekstremy nie uwzględnia.
                        Nie wykluczam też, że progesteron w htz wieczorem tak na mnie działa, bo na samym początku, to spadało mi nawet mocno ciśnienie. To wszystko jest dosyć ciekawe, ale chyba nie ma za dużo w to interpretować. Google podaje, że spadek do 40-50 podczas snu nie jest specjalnie niepokojący.
                        • wapaha Re: Wątek na piontek 17.11.24, 17:12
                          snakelilith napisała:


                          >
                          > Przecież sama tak napisałaś o mnie. Zapomniałaś? wink
                          > ale ja pytam czemu ty tak o sobie myślałaś-a nie dlaczego ja tak myślałam
                          że sądzę by ktokolwiek i kogokolwiek opinia a tym bardziej randoma z forum miała wpływ na twoje własne mniemanie o sobie

                          >
                          > Zakres tętna w nocy 46 - 96. To 46 i 96 to widać jako ekstremy w dosyć zrównowa
                          > żonym ciągu pomiędzy 60 a 70. 46 mam na krótko po zaśnięciu, było mi wieczorem
                          > też dosyć zimno, więc wzięłam dodatkowy koc na kołdrę. Jestem też w fazie sn
                          > u głębokiego. 96 jest nad ranem, było mi też trochę za gorąco i wykres pokazuj
                          > e, że się w tym czasie przebudziłam. Nie wiem jak mierzy tętno w spoczynku 63,
                          > ale może ekstremy nie uwzględnia.

                          to chyba dosyć szeroki zakres, aż 50- a masz wyrysowany wykres ?
                          u mnie jest np jest on jako lekko drżąca linia w zakresie 48/50 -70 ( 80 przy pobudce)


                          > Nie wykluczam też, że progesteron w htz wieczorem tak na mnie działa, bo na sa
                          > mym początku, to spadało mi nawet mocno ciśnienie. To wszystko jest dosyć cieka
                          > we, ale chyba nie ma za dużo w to interpretować. Google podaje, że spadek do 40
                          > -50 podczas snu nie jest specjalnie niepokojący.

                          nie jest niepokojący jeżeli jest stale występującym cyklicznie zjawiskiem bez żadnych innych dodatkowych objawów i wpływu na samopoczucie. U mnie np. nigdy nie doszło do spadku poniżej 46.
                          • snakelilith Re: Wątek na piontek 17.11.24, 17:29
                            wapaha napisała:


                            > > ale ja pytam czemu ty tak o sobie myślałaś-

                            Pewnie dlatego, że od czasu menopauzy bardzo źle znoszę upały i dopiero od września ruszam się tyle, ile naprawdę chcę. Moja kondycja nie jest dlatego już taka jak jeszcze 10 lat wcześniej, gdy aktywna byłam regularnie przez cały rok.



                            > U mnie np. nigdy ni
                            > e doszło do spadku poniżej 46.

                            To może być osobnicze. Ja mam też od zawsze bardzo niskie ciśnienie i gdy ona spada za nisko, to tętno idzie nieco w górę, np do 90, co sama odczuwam.
                            Może też być, że u osób lepiej wytrenowanych jak u ciebie, wahania dobowe mogą być mniejsze. No i menopauza może mieć też znaczenie. Ja biorę htz, ale to nie daje mi statusu hormonalnego kobiety młodszej i ja te hormony biorę w dobowych odstępach czasowych i tu też mogą być wahania mające wpływ na ukrwienie i pracę serca.
                            • wapaha Re: Wątek na piontek 17.11.24, 17:42
                              snakelilith napisała:


                              >
                              > Pewnie dlatego, że od czasu menopauzy bardzo źle znoszę upały i dopiero od wrz
                              > eśnia ruszam się tyle, ile naprawdę chcę. Moja kondycja nie jest dlatego już ta
                              > ka jak jeszcze 10 lat wcześniej, gdy aktywna byłam regularnie przez cały rok.
                              >
                              > rozumiem


                              >
                              > To może być osobnicze.
                              tak, tez tak myslę
                              ciało to nie maszyna, medycyna to nie matematyka wink


                              > Może też być, że u osób lepiej wytrenowanych jak u ciebie, wahania dobowe mogą
                              > być mniejsze

                              może byc
                              ja zawsze miałam wysoki puls ( ciśnienie standard 120/125 -80-85 , czasem i 130/90 ) , obecny poziom tętna faktycznie jest wypracowany aczkolwiek spoczynkowy i tak wysoki wink - znajomi aktywni fizycznie mają spoczynkowy 38-45

                              . No i menopauza może mieć też znaczenie. Ja biorę htz, ale to nie
                              > daje mi statusu hormonalnego kobiety młodszej i ja te hormony biorę w dobowych
                              > odstępach czasowych i tu też mogą być wahania mające wpływ na ukrwienie i prac
                              > ę serca.
                              chyba tak, organizm nie jest constans a juz zwłaszcza u kobiet
          • mysiulek08 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:35
            dlatego mowie, nie na cito ale zrob sobie solidny przeglad po prostu
        • andace Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:14
          Nigdy regularnie nie mierzyłam ciśnienia ani tętna, dokąd nie trafiłam na stół operacyjny i po operacji przyszedł anestezjolog i zapytał czemu nie powiedziałam że mam niskie tętno i ciśnienie. Na moją odpowiedź że nie miałam pojęcia, stwierdził że to się bada a nie straszy ludzi 😂😂

          Tętno spoczynkowe we śnie miewam ok 35, normalnie jak śpię jest 40-45, przebadana jestem ze wszystkich stron, w tym typie tak musi być, zdiagnozowano bradykardie ale bez towarzyszących objawów, więc bez leczenia.
          Ale w końcu mam wyjaśnienie, czemu jak zasypiam to robi mi się coraz zimniej i zawsze marznę we śnie 😱😂

          Jak leżałam na intensywnym nadzorze kardiologicznym (nie z powodu bradykardii), to musieli zmienić ustawienia systemu alarmowego dla mojej aparatury, bo co przysnęłam to wszystkich budził alarm.
          • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:18
            andace napisała:


            > Tętno spoczynkowe we śnie miewam ok 35, normalnie jak śpię jest 40-45, przebada
            > na jestem ze wszystkich stron, w tym typie tak musi być, zdiagnozowano bradykar
            > die ale bez towarzyszących objawów, więc bez leczenia.

            Ale to powinnaś leczyć, albo odpowiednio zmienić życie, bo to raczej zwiastun problemów z sercem.
            Nawet ekstremalni maratończycy nie mają tętna 35.

            • katarrynka Re: Wątek na piontek 15.11.24, 19:02
              Przewlekłej bradykardii nie leczy się jeśli nie ma objawów.
              Andace leżała na erce kardiologicznej, to na pewno by zauważyli, że coś jest nie tak. Czasami na tych zegarkach i opaskach tętno pokazuje nam się niższe jeśli wskoczy nam dodatkowe uderzenie serca komorowe, albo nadkomorowe, które nie zawsze czujemy jeśli nie jest ich dużo. Można to sprawdzić na holterze 24-48h.
              • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 19:15
                katarrynka napisał(a):

                > Przewlekłej bradykardii nie leczy się jeśli nie ma objawów.
                > Andace leżała na erce kardiologicznej, to na pewno by zauważyli,

                Zdrowi ludzie nie leżą na erce kardiologicznej, więc coś tam pewnie jest i ekstremalnie niskie tętno może być objawem ubocznym.
              • andace Re: Wątek na piontek 15.11.24, 20:29
                Dokładnie, przewlekłej bradykardii się nie leczy (gdy nie ma żadnych innych objawów), bo głównym leczeniem jest niestety rozrusznik, nie ma leków podnoszących w sposób kontrolowany tętno.

                Erka kardiologiczna była po wypadku samochodowym, sprawdzali czy nie mam wstrząśnienia serca.

                Opaski i zegarki mają co najmniej 5% odchył plus opóźnienie, czasem nawet paro sekundowe. Chociaż przyznam że mój wypasiony Polar mylił się o 2-3 uderzenia w porównaniu do sprzętu szpitalnego, ale opóźnienie miał standardowe (jak i Garminy), ja już stałam a tętno nadal rosło.

                Miałam i holtera (48 h z online bieżącym monitoringiem) i Holtera z pomiarem ciśnienia, próby wysiłkowe, EKG, echo serca, kardiologa - przebadana na wszelkie sposoby, wszystko w idealnym porządku, taka moja uroda. Próby wysiłkowe wyszły świetnie, dużo powyżej średniej dla wieku, zresztą ciężko mi się tętno podnosi i co najważniejsze szybko spada, dlatego najlepiej mi robiło bieganie, na siłowni przy zwykłych ćwiczeniach siłowych nie jestem w stanie podnieść tętna powyżej 110.
                Przebadałam się jak zaczęłam biegać, po tym jak na trasie mojego 2 biegu miejskiego widziałam reanimację biegacza, była długa prosta a on leżał prawie ma środku trasy.

                Za to wiem jak zaczynam być chora, tętno spoczynkowe powyżej 90 odczuwam fatalnie, przy COVID miałam nawet i 120-130 leżąc w łóżku.
                • szmytka1 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 20:33
                  100 do 120 mam ją normalnie, ale i do tego niewydolnosc wysiłkowa. Jak maja mnie przebadać i trzeba TK zrobić, tomusze jechać do duzego ośrodka akademickiego, bo tylko tam mają odpowiedni sprzęt, normalny nie poradzi, no ja nie reaguje na leki spowalniające tętno, nawet podane dozylnie w szpitalu na czas badania. Ogólnie gorzej się po nich czuje, ale bez pożądanego efektu
                • snakelilith Re: Wątek na piontek 15.11.24, 23:18
                  andace napisała:

                  > Próby wysiłkowe wyszły
                  > świetnie, dużo powyżej średniej dla wieku,

                  Dziwne. Jeszcze wczoraj, czy przedwczoraj pisałaś jak trudno będzie po operacji wrócić do sprawności, bo już przed nią byłaś w złej kondycji. A teraz wszystko powyżej średniej dla wieku. Acha.
                  • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 10:40
                    snake- dziewczyny mają rację - medycyna to nie matematyka, wiesz o tym przecież. Stwierdzenie "ten typ tak ma" ma swoje odzwierciedlenie w naturze wink - a wszelkie normy diagnostyczne są ...normami . Człowiek to nie tabelka w excel wink
                    Dobitnie doświadczyłam tego w przypadku moich dzieciaków - wymykających się własnie normom a czasem wbrew medycynie, doświadczam na sobie ( każdy lekarz widzący mój poziom cholesterolu calkowitego straszy zawałem i zaleca aktywność fizyczną lol wink )
                    • snakelilith Re: Wątek na piontek 16.11.24, 11:09
                      wapaha napisała:

                      > ( każdy lekarz widzą
                      > cy mój poziom cholesterolu calkowitego straszy zawałem i zaleca aktywność fizyc
                      > zną lol wink )

                      Moja lekarka macha ręką. A na moje wątpliwości tłumaczy, że cholesterol to tylko jeden czynnik ryzyka, a ja nie mam innych. Z drugiej strony, zdrowie nie jest dane raz na wieki i z super dooper wyników mogą zrobić się kiedyś złe i już ten cholesterol w pełnym pakiecie będzie wyglądać wtedy inaczej.
                      • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 12:18
                        dokładnie
                        moja lekarka juz nie porusza nawet tego tematu ale co roku na badaniach okresowych muszę uświadamiać lekarza..
                        w tym roku to samo -
                        dlaczego pani nic z tym nie robi ?
                        bo nie muszę, przecież widzi pan ze hdl i trójglicerydy są w normie a to jest najważniejsze, jestem mocno aktywna fizycznie

                        ( lekarz paluszki jak paróweczki, spora nadwaga u mnie wszystkie wyniki jak drut ,)
          • shmu Re: Wątek na piontek 16.11.24, 19:57
            Słuchaj, a nie masz czasem zespołu niespokojnych nóg przy zasypianiu? Ja mam i się zastanawiam, czy może mieć to związek.
            • andace Re: Wątek na piontek 16.11.24, 23:08
              Nie mam zespołu niespokojnych nóg, wiem jak to wygląda bo osoba w rodzinie na to chorowała.

              Ale co ciekawe, poruszam nogami we śnie jakbym chodziła, to wiem od swoich współspaczy, ale robię to przez sen, zupełnie nieświadomie, podejrzewam że jak mi się coś śni.
              • snakelilith Re: Wątek na piontek 16.11.24, 23:29
                andace napisała:


                > Ale co ciekawe, poruszam nogami we śnie jakbym chodziła,

                REM sleep behaviour disorder, jedna z form parasomnii.
    • primula.alpicola Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:39
      Boże, pytania ja seria z karabinu maszynowego😆
      Na objat fuczki. Może wieczorem zrobię sernik, ten autorski, bo odniósł wielki sukces.
      Opony mi zmieniono, a pewnie.

      Do picia czarna herbata, zielona herbata, roibos, honeybush, rumianek, no i wybrane mieszanki z English Tea Shop.
      Nie znoszę tych wynalazków typu "zimowa herbata".

      Chaos masz w jakiej sferze?
      U mnie w miarę stabilnie, mimo wszystko.
      A, dziś zrobię Retix C.
      • miurielamirsa Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:45
        Jestem ostatni dzień na zwolnieniu. Z jednej strony się cieszę, bo w poniedziałek wrócę do pracy, którą lubię a z drugiej ciężko będzie wstawać rano
        • miurielamirsa Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:47
          za szybko poszło. Zaraz jadę do syna do szpitala. Potem odwiedzę moją ciocię-przyjaciółkę. Cały tydzień się z nią nie widziałam wink
          Na obiad gołąbki zrobione w polecanej tutaj ninji wink
          Z ziół piję tylko miętę i czasem melisę z pomarańczą. Samej melisy nie lubię.
          Wczoraj w ramach rekompensaty za tydzień nogi w szynie dostałam od męża długaśny płaszcz z naturalnym puchowym wypełnieniem. Nie lubię zimy...
      • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:48
        >Chaos masz w jakiej sferze?

        W każdej. :p
        • primula.alpicola Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:01
          Ojjjjj.
    • ekstereso Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:42
      www.doz.pl/apteka/p176839-ZIELNIK_DOZ_Mieta__Limonka__Ziola_Cytrynowe_aromatyzowana_herbatka_ziolowo-owocowa_2g_x_30_szt.
      Taki napój, bo jak placebo to wszystko jedno co, a ten piję litrami, bo mi smakuje.
      Po pracy mam 2 g do treningu i nie pojadę do domu, bo jeszcze nie wyjdę z niego, zatem pojadę do biblioteki i knajpy, zjem co dadzą. Ziuta a jak ślub? Przed/po/w trakcie?
    • eglantine Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:45
      Wkurzona jestem, bo od miesiąca mam jakąś mam alergię, jak nie biorę zyxu, kicham co chwilę jak z armaty. Albo kurz, albo kociszon. Obie alternatywy równie wujowe. uncertain Kurz wychodził mi słabo w testach, ale nigdy nie miałam tak nasilonych objawów, kot nie, ale może się uczuliłam? Masakra. Chyba muszę znowu iść na testy.

      Opony mam całoroczne.
      Na objat nie wiem, chyba makaron z kurczakiem i warzywami, bo nie mam weny ani czasu.
      Dla rozgrzania herbata z imbirem , miodem i sokiem malinowym.


    • stephanie.plum Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:51
      jak? nareszcie lepiej po tym głupim wirusie.

      co? w perspektywie sobotnia wycieczka do "Lasu wilów" (czyli puszczy z wilkami), albo goszczenie czwórki dzieci w wieku od 6 do 10 lat przez weekend, i wtedy nie będzie wycieczki, bo się nie zmieścimy do samochodu, oraz być może w niedzielę 3 godziny wierzchem przez łąki i lasy na takim bardzo małym (ale silnym) koniu (umawiam się z przyjaciółką, która ma islandery, czuję się jak Sancho Pansa jadąc za nią)

      na obiad ryż z duszonymi warzywami, a dla mnie jeszcze moje ulubione opieńki z patelni, chyba ostatnie w tym roku,

      koło mi się zepsuło, więc jak dojadę, żeby zmienić opony?!

      z zimowych napitków to niezmiennie polecam lipową, może być z imbirem, i jeszcze coś, co tylko w Paryżu zakupisz: napar z kwiatu pomarańczy (przesada, ale znam tylko od La Tisaniere),

      życzę zupełnie wyjątkowego chaosu, takiego, żebyś czuła, że to twój własny, jedyny w swoim rodzaju chaos.😘

      • czcigodnystarzec Re: Wątek na piontek 15.11.24, 09:56
        stephanie.plum napisała:
        > koło mi się zepsuło, więc jak dojadę, żeby zmienić opony?!

        W bagażniku jest zapasowe.
        • stephanie.plum Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:04
          racja...
        • homohominilupus Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:45
          czcigodnystarzec napisał(a):

          > stephanie.plum napisała:
          > > koło mi się zepsuło, więc jak dojadę, żeby zmienić opony?!
          >
          > W bagażniku jest zapasowe.
          >
          >
          >
          >

          Mógłbyś pójść poszukać czy cię nie ma na auto moto?
        • kamin Re: Wątek na piontek 16.11.24, 22:46
          U mnie nie ma
    • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:33
      Skoro piątek to musi być zdjęcie. No dobra, zrzut ekranu. Tam narzekamy na brak dobrej literatury na Legimi, a tymczasem patrzcie, co jest w nowościach. Ja to chyba muszę przeczytać
      • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:38
        Dajesz i później zdaj nam relację!
        • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:48
          Potem będzie na Ciebie. Do drugiej kawy zatem:

          "Mocno za­ry­so­wa­na linia szczę­ki, w któ­rej od­zna­czał się jego upór, gęste, kru­czo­czar­ne włosy za­cze­sa­ne sta­ran­nie do tyłu i ciem­ne, prze­szy­wa­ją­ce oczy już nie raz po­wo­do­wa­ły, że pod­czas spra­wy są­do­wej oskar­żo­ny przy­zna­wał się do winy. Z cza­sem zro­zu­miał, że to, co nie­zbyt po­ma­ga­ło mu w życiu pry­wat­nym, oka­zy­wa­ło się po­moc­ne w za­wo­dzie ad­wo­ka­ta."

          Czyli w polskiej prokuraturze powinni pracować sami czarnoocy bruneci.
          W sumie...nie mam nic przeciwko.
          • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:50
            Ojp big_grin
          • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:56
            😁
          • arthwen Re: Wątek na piontek 15.11.24, 18:36
            Tylko nie jako obrońcy! Bo ich klienci mieliby przekichane big_grin
            • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 18:56
              Właśnie ta książka niedobrze przekłada się na polskie realia, bo bohater jest adwokatem.
              My wprawdzie czasem rzeczywiście występujemy jako pełnomocnicy oskarżycieli (prywatnych, posiłkowych), ale jednak częściej chronimy oskarżonego przed przyznaniem się do winy niż do niego zmuszamy.
      • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:50
        big_grin
        • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:55
          Niestety, pobieżne przejrzenie jakiejś 1/4 książki (nie jest to pozycja zbyt obszerna) nie daje dam większego wglądu w technikę przesłuchania oskarżonego przy pomocy spojrzenia i szczęki.
          Jest za to sporo o innych technikach.
          Ech, mało przydatna lektura zawodowa

          To ja idę pisać wniosek o zabezpieczenie.
          • danaide2.0 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:34
            Bo to nie można tak pobieżnie. Trzeba się tą szczęką o mocno zarysowanej linii mocno wgryźć w temat.
      • eglantine Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:12
        OMG. Czy nazywa się James Harden Hardwood? 😀
        • daniela34 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:14
          🤣🤣🤣
          Nie. Autorce brakło wyobraźni.
          • kocynder Re: Wątek na piontek 16.11.24, 22:52
            Ej, to jak się Demoniczny Mecenas nazywa?! Zdradź tajemnicę!
            • daniela34 Re: Wątek na piontek 16.11.24, 23:29
              Victor (rozumiem, że to dlatego wygrywa wszystkie sprawy) Hyde
    • pepsi.only Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:35
      A dobrze, trochę zmarzłam od rana, za cienkie spodnie miałam, no i teraz nie mogę się zagrzać.
      Zastanawiam się, czy spodnie softshell na taką trochę zgniłą pogodę , jaką mieliśmy od rana, to dałby radę ? suspicious

      Ktoś ma doświadczenie????

      Kawa jest, z bułeczkami z czarnuszką które solidnie posmarowałam miodem- takie mam dziś na śniadanie 💗
      W lodówce mam sałatkę jarzynową ale wolę śniadanie na słodko 😉
      (sałatkę robię raz na ruski rok i totalnie bez okazji, to dla mnie nie jest świąteczne jedzenie)
      O obiedzie na razie nie myślę, ale mam pół garnka pomidorowej, wystarczy dogotować ryżu.

      Czekam na kumpelę, bo kupiłam czegoś za dużo do pracuni- zbiorcze opakowania były b. duże, wiedziałam, że wykorzystałam tylko część. I okazuje się, że nadwyżki mogę kumpeli odsprzedać. 😁
      Cieszy mnie to, bo zamiast na ematce siedzieć, teraz musiałabym główkować, jak to zagospodarować, a tak mam problem z głowy.
      • pepsi.only Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:40
        Zapomnialam- koła mam zmienione już 4 tygodnie, nie wiem jak to się stało że mąż tak wcześnie zorganizował akcje "zimówki" , bo my zawsze ale to zawsze na szarym końcu zmienialiśmy, a w tym roku - przed wszystkimi

        Zdjęcie bułek.
        • marta.graca Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:55
          Super bułeczki 🤤
          • pepsi.only Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:06
            Podaję przepis, bo to są na serio fajne buleczki:

            Acma- tureckie bułeczki z czarnuszką

            Składniki:
            200 ml oleju (jeśli masz olej z czarnuszki, to można w jakiejś części dać ten olej, np 150ml rzepakowego i 50ml czarnuszkowego)
            200 ml letniego mleka
            4 łyżki cukru
            40g świeżych drożdży
            1 łyżeczka soli
            1 jajko
            600g mąki typ 550

            Dodatkowo potrzebna jest czarnuszka

            Opis:
            tureckie bułki Acma kształtem przypominające bajgle; posypane moją ulubioną czarnuszką,w smaku słodko-słone- przepyszne z wędliną, serkiem, pomidorem, ogórkiem czy też z dżemem. A najlepiej to z masłem i miodem- to moja rodzina ukochała 💗 .

            Do miski wsypujemy mąkę, robimy dołek; wkruszamy drożdże dodajemy łyżkę cukru, zalewamy ciepłym mlekiem i odstawiamy na ok 10 minut. Następnie dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy gładkie ciasto. (Kitchen aid, czy Mum daje radę ukręcić hakiem )
            Odstawiamy w ciepłe miejsce na 45-60 min do wyrośnięcia.
            Wyjmujemy ciasto na stół dzielimy na kulki, kulkę rozciągamy na wałeczek, i zwijamy, skręcamy, zaplatamy jak bajgle. (to jest proste, tylko kwestia wprawy, i idzie dość szybko, bo ciasto jest elastyczne)
            Bułki układamy na dużej blasze wyłożonej papierem i odstawiamy na 20 min. Po tym czasie (można posmarować rozkłóconym żółtkiem) i posypujemy czarnuszką.
            Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 st przez około 20 minut.

            SMACZNEGO big_grin
            • primula.alpicola Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:11
              Zrezygnowałam kiedy doszłam do "zwijamy skręcamy zaplatamy".
              • pepsi.only Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:16
                Ale to na serio idzie szybciutko, kulkę w palcach rozciągasz w wałeczek, i skręcasz, i zawijasz w bułkę, nie jakoś misternie zaplatasz, a jednak fajnie wyglądają.

                (no dobra, przyznam się 🫣🫣🫣
                raz jeden poszłam na łatwiznę- upiekłam jako zwykłe bułki, po prostu kulki obsypałam ziarnem czarnuszki, smaku to nie zmieniło wink
                ale jednak wolę je pozawijane)
                • mysiulek08 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 20:42
                  takie zwijane fajnie sie rwa przy jedzeniu😃
              • pepsi.only Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:18
                Zdjęcie z Wielkiego żarcia, skąd wziełam przepis, i go uprościłam po swojemu wink https://wielkiezarcie.com/file/10164099893765457307.jpeg
                • primula.alpicola Re: Wątek na piontek 15.11.24, 15:41
                  No dobra, to jednak nie takie potworne.
              • andace Re: Wątek na piontek 15.11.24, 20:32
                Chciałam upiec kardamonki ale obejrzałam ze 4 tutoriale jak to zwijać i nadal nie ogarniam, lubię czarnuszkę i bułeczki wyglądają apetycznie, pewnie upiekłabym zwykłe kulki.
                • mysiulek08 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 20:41
                  az tak nie cuduje, robie jak cynamonki/slimaczki czyli rozwalkowuje dosc cienko ciasto, smaruje nadzieniem, zwijam w rulon i kroje jak kopytka 😁 im cienszy rulon i cienkie 'kopytka' tym lepiej
                  albo skladam 'plaski rulon' tak na okolo 5-6 cm, kroje i skrecam swiderki

                  na MW jest kilka takich instrukcji
                  • andace Re: Wątek na piontek 16.11.24, 16:05
                    Też tak robię, zwinięcie ciasta w rulon i pokrojenie tej „rolady” ogarnęłam, za pierwszym razem zwinęłam za luźno ale kolejne wypieki były już ok.
                    Świderki wyglądały bardziej skomplikowanie od rulonu 🙄 ale mi się podobały takie ładniejsze zawijasy, bo pracuje ze Szwedką i chciałam zrobić jej przyjemność i upiec jak najbardziej zbliżona do oryginału wersję, o taką:
                    mojewypieki.com/przepis/szwedzkie-buleczki-kardamonowe
      • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:54
        >Ktoś ma doświadczenie????

        Mam spodnie z firmy Dope (podstawowe, czarne, nie grube narciarskie), które mają niezbyt gruba warstwę ocieplającą, ale wystarczającą, żeby było ciepło.
        Używam je głównie na rower, ale na swobodne wyjścia lub do pracy, gdzie można się ubierać na sportowo, też są ok.
        • pepsi.only Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:54
          Auć. Na te spodnie z Dope to musiałabym poczekać na solidną promocję wink
          • piataziuta Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:02
            Przecież mówiłam że nie snowboardowe, tylko zwykłe. Właśnie są w promocji: link
            • pepsi.only Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:11
              Dzięki za link. Zobaczę je, bo w między czasie nabrałam przekonania:
              ja chcę softshelle!
              Choćby na spacer z psami, na wycieczkę do lasu, o ogródku nawet nie wspomnę- na pewno je wykorzystam.
              • summerland Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:29
                Ja nieraz jak jest zimno zakładam legginsy pod jeansy lub inne spodnie
      • nenia1 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:12
        pepsi.only napisała:

        > A dobrze, trochę zmarzłam od rana, za cienkie spodnie miałam, no i teraz nie mo
        > gę się zagrzać.
        > Zastanawiam się, czy spodnie softshell na taką trochę zgniłą pogodę , jaką miel
        > iśmy od rana, to dałby radę ? suspicious
        >
        > Ktoś ma doświadczenie????
        >
        dadzą, ale musiałabyś kupić grubsze spodnie softshell, takie do sportów zimowych
        albo jak ja robię, pod cieńsze zakładać odzież termoaktywną, gdy temperatura spada.
        Mnie się też sprawdzają na teraz dresowe z north face z polarem w środku, no ale to jak nie pada.
        W każdym razie fajne są bo ciepłe i miłe dla skóry.
        • pepsi.only Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:55
          A na zgniłą pogodę to te spodnie z north face nadają się? bo może tym tropem powinnam iść?
          • nenia1 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:21
            zgniłą w sensie, że wilgotno, mglisto, liście zgniłe pod nogami wink?
            Czy że pada? Bo jak to pierwsze to dają rade i serio bardzo fajne. Wole je niż softshelle bo milutko i cieplutko w odnóża smile
            • pepsi.only Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:41
              To pierwsze.
              Jednak listopadowe poranki takie są wilgotne, mgliste, i taki ziąb , +2 stopnie od rana miałam... brrryyy...
              na szczęście bez wiatru
    • nenia1 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 10:40
      Ogólnie ujowo bo mam dwa naraz remonty, jeden na szczęście się już kończy, tylko mi jeszcze stolarze wykończeniówkę robią.
      Zaczęliśmy drugi tym razem pod nową siedzibę biura, musimy zdążyć do końca listopada bo wypowiedziałam umowę najmu i się z majdanem zwinąć muszę w terminie. I mam już dosyć bo ciągle coś się dzieje, coś nie pasuje, czegoś nie ma, coś się nie zgadza, coś trzeba czymś zastąpić, coś muszę oglądać itd. Ale satysfakcja mała jest, bo lokal nie dość że sporo większy to w końcu własny, nie ma co kabzy innym nabijać, płacąc za najem.

      Na obiad skromnie - zupa kalafiorowa z ziemniaczkami i koperkiem.

      Popijam od czasu do czasu rumianek i świeżą mięte z miodem.
    • eagle.eagle Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:11
      Ja sobie leżę w łóżeczku i czekam na zabieg.
      Koła miały być zmienione ale okazało się że tarcze hamulcowe ledwo co zipią i zostało auto do zrobienia.
      Obiadu nie będzie, bo mam być na czczo, a później nie będę miała ochoty jeść. Ale to nie wyjątek, i tak by go nie było.
      Z ziół polecam jeszcze koperek włoski i przytulie. Ja jeszcze czasami zaparzam sobie liści laurowy, majeranek lub goździki.
    • szmytka1 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:21
      Koła chłop zmienił tydzień temu. Pierdolnik też jest, nadal, miesiąc od przeprowadzki. Haos i wszystko mi umyka, zapomnialam na ktora godzinę mam do dentysty, zapomnialam odebrac dzoecko ze szkoly, w ogole zapominam gdzie glowę mam. Ziolka piję z lidla, takie
    • thea19 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:30
      cudownie. Przeszłam wczoraj masakrycznie ciężkie kwalifikacje, byłam sama wśród panów. Udało się osiągnąć cel, dziś nalepiam plastry na obtarcia i ledwo się ruszam bo wszystko boli.
      Na obiad konceptu brak, opony zmienione, jutro mam weekendowe szkolenie, nie wiem jak dam radę z tymi bólami. Skończyło mi się mleko owsiane, nie będzie kawusi.
      • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 12:22
        thea19 napisała:

        > cudownie. Przeszłam wczoraj masakrycznie ciężkie kwalifikacje, byłam sama wśród
        > panów. Udało się osiągnąć cel,

        Napiszesz wiecej ?

        dziś nalepiam plastry na obtarcia i ledwo się r
        > uszam bo wszystko boli.

        Bol jest dla słabych (😉), a na obtarcia kup balsam Szostakowskiego-magia zobaczysz


        >
        > i.
        • thea19 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 14:46
          o szczegółach nie mogę, zmieniam miejsce pracy na takie bardzo spoko, gdzie trzeba wejść inaczej niż drzwiami. Teraz czeka mnie przeprawa z moją macierzystą bo nic nie wiedzą oczywiście i musza wyrazić zgodę, najlepiej jak najszybciej.
          • wapaha Re: Wątek na piontek 15.11.24, 16:18
            thea19 napisała:

            > o szczegółach nie mogę, zmieniam miejsce pracy na takie bardzo spoko, gdzie trz
            > eba wejść inaczej niż drzwiami. Teraz czeka mnie przeprawa z moją macierzystą
            > bo nic nie wiedzą oczywiście i musza wyrazić zgodę, najlepiej jak najszybciej.


            no to kciukam ! oby wyszło ! smile
            • thea19 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:14
              musi wyjść! dzięki! Trzeba iść w miejsce, które do nas pasuje a nie tkwić tam, gdzie człowiekowi nie po drodze i robi rzeczy, które sensu nie mają za grosz. Sam szef był w komisji i złożył ofertę a serio, było mi wszystko jedno jaką, byle tam być.
              • simply_z Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:14
                Amen...
              • abasia0 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:25
                Thea, szacunek !!!
              • kocynder Re: Wątek na piontek 15.11.24, 17:29
                Trzymam kciuki! Uda się!
              • wapaha Re: Wątek na piontek 16.11.24, 10:42
                thea19 napisała:

                > musi wyjść! dzięki! Trzeba iść w miejsce, które do nas pasuje a nie tkwić tam,
                > gdzie człowiekowi nie po drodze i robi rzeczy, które sensu nie mają za grosz. S
                > am szef był w komisji i złożył ofertę a serio, było mi wszystko jedno jaką, byl
                > e tam być.

                pewnie że tak !
                ale - jeśli mogę doradzić pamiętaj i miej zawsze z tyłu głowy - ze w 90% ludzie nie chcą byśmy to my realizowali jakieś swoje cele- ale oni realizuja swoje własne suspicious
                kciukam !
          • andace Re: Wątek na piontek 15.11.24, 20:36
            Trzymam kciuki!
    • la_mujer75 Re: Wątek na piontek 15.11.24, 11:49
      Opony to rok temu były zmienione wink

      Na obiad - chińszczyzna. Domowa, że tak ujmę.

      Tydzień był stresujący- bo syn był u lekarza tak na cito. Specjalisty. No, ale chyba dobrze. Za miesiąc kontrola.
      A męża od zeszłego weekendu gnębiła rwa kulszowa. Nie był to jeszcze taki prawdziwy atak, ale cierpiący maz, to mąz angażujący mnie non stop, wrrr...

      Odbieralam zaświadczenie o niekaralności. Urzędniczka bardzo niemiła. Zdziwiona byłam, że w ogóle tyle ludzi było po takowe zaświadczenie.

      Jedziemy na działkę. Ale muszę się uczyć, więc to nie będzie relaksujący wypad. Zresztą - tydzień temu wszystko, co miałam zrobić przed zimą, już zrobiłam.
      Chałupa ogarnięta. W miarę.

      A w poniedziałek idę do szkoły. Poznać ucznia, dla którego być może zostanę nauczycielem wspomagającym. Jeżeli złapiemy wspólny kontakt.
      I nie powiem- bardzo się stresuję.
      I chyba z tego stresu codziennie boli mnie jakis ząb. Codziennie inny. Czegos takiego nie przerabiałam. Gdyby nie to, że chodzę regularnie na wizyty do dentystki i że codziennie jest to zupełnie inny ząb, to bym pomyśłała, że taka złośliwośc losu - mam ważne sprawy, to zrobił mi się problem z zębami.
      Nie muszę chyba pisac, że spac nie mogę. Dziś od 5.00 rano już na nogach sad

      Takie mieszane mam odczucia, co do tego weekendu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka