Po ostatnim porodzie mam pękniętą w dwóch miejscach szyjkę macicy. Jaki może mieć to wpływ na donoszenie kolejnej ciązy?
Mam spore obawy, które wraz z wiekiem ciąży rosną. Jestem w 21 tygodniu ciąży i mam roczną Córeczkę, która waży 12kg. Oczywiście sama już chodzi ale lubi byc noszona na rękach. Całe tygodnie jesteśmy same, bo tata w delegacji. Zatem noszenie przy kąpieli, noszenie, bo bolące ząbkowanie czy
Ja bym na twoim miejscu nie nosiła córki. Mam 8 kilowe dziecko i dla mnie jest wysiłkiem go nosić, a co dopiero 12 i z przykazem "nienoszenia" oraz drugim maleństwem w brzuchu. Noszenie ciężarów (nawet małych, chodzących i słodkich) jest niebezpieczne dla ciąży, grozi problemami z łożyskiem. Nie
Po Martusi wątpiłam czy potrafię. Po Igusi - już wiedziałam, ze potrafię i sama się dziwiłam, ze dotrwałam do 40 tygodnia. Teraz - już myślałam, ze będzie powtórka sprzed 10 lat, a tu proszę :) Zaczynam myśleć, ze dzidzia mnie przetrzyma znowu dłuugo. A ja chciałabym już. Już chyba możemy!
To ja powoli zaczynam się cieszyć ze swojej skracającej zawczasu szyjki. Może troszkę łatwiej mi pójdzie. Ostatnio skróciła się do 25 mm, 3 tygodnie temu 35mm, i rozwarcie jest na 1 cm. Oby tak dalej, tylko nie za szybko!!! -- wt., 10-05-2005 Forum: Rówieśnicy Wątek: Re: Ciąża donoszona !
Cześć dziewczyny, moim problemem jest to, że nie mogę donosić ciąż. Mam 1 dziecko, 5-latkę, miałam zakładany przy niej szew. Następna ciąża też zakładany szew, ale w 23 tygodniu poród przedwczesny,córeczka żyła miesiąc. Teraz też poroniłam chłopca w 21 tygodniu przy szwie. Może gdybym leżała cały
Basiu, miałaś robione jakieś badania przed zajściem w ciążę? Ja bym jednak poszukała lekarza,który specjalizuje się w ciążach z problemami. Z tego przeczytałam to prof. Wołczyński skupia się raczej na problemach z zajściem w ciąże
ma moja koleżanka. Znacie może jakiegoś lekarza w Warszawie lub okolicy?
moze zapytaj na forum "nieplodnosc" i prywatnym forum "ciaza"
Mam pytanie. Moja pierwsza ciąża była dość problematyczna: bardzo szybko - ok 5 lub 6 miesiąca ciąży miałam już skróconą szyjkę macicy i niewiele później rozpoczęły się skurcze, więc leżałam do rozwiązania w szpitalu stosując leki rozkurczowe. Gdy tylko je odstawiono rozpoczęła się akcja
Rozumiem, że rozpoznano u Pani niewydolność cieśniowo-szyjkową czyli niezdolność szyjki macicy do utrzymania jaja płodowego w macicy do terminu porodu. Stanowi ona przyczynę strat nawet do 20% ciąż w II trymestrze i dotyczy nawet do 2% ciężarnych. Etiologia tego schorzenia jest złożona
mam pytanie czy wie ktoś coś na ten twemat?: dziewczyna nie ma wód płodowych i za każdym razem jak je dopuszczą to one wypły wają nie życze nikomu ale czy ktoś wie coś na ten temat, czy są szanse żeby uratować dziecko?
hm to nie za wiele sie dowiedziałąm
. Czy czuje się jakiś dyskomfort po zabiegu i czy któraś z was donosiła w tym przypadku ciążę do terminu?
zabiegu kilka kroplówek z magnezem. Ciążę donosiłam, a własciwie doleżałam, urodziłam 11 dni przed terminem, dziecko zdrowe. Szew miałam ściągnięty w czwartek w szpitalu, a we wtorek urodziłam, poród był bardzo szybko, 3h 20 min, najpierw mi odeszły wody, na badaniu okazało się, ze mam 2cm rozwarcia, a
Dziewczyny i Pani Doktor od kiedy jest donoszona ciąża?skończony 36 czy 37 tydzień?Bo różnie piszą............. https://www.suwaczki.com/ https://www.suwaczki.com/tickers/nzjdhqvk4k2v1jaq.png
Skończone 37 tc, ale znaczenie ma też waga - jeśli powyżej 2500g, a dziecko nie ma oznak niedojrzałości to i w 36 tc piszą, że donoszony, bo zakłada się pomyłkę w obliczaniu TP. Pozdrawiam :)
Dziewczyny, które z Was miały w 9 miesiącu intensywne skurcze Braxtona (20 lub wiecej przez 12 godzin, bezbolesne) i bez problemu donosiły i urodziły w terminie? Dodam, ze tydzień temu gin stwierdziła, ze wszystko o.k., utrzymała duże dawki magnezu, który chyba jednak nie zawsze działa.
Ja kończę dziś 38 tydzień.Te skurcze mam od jakiś 3 tygodni.Występują dość często-zarówno w dzień,wieczorem jak i w nocy...I nie powiem,aby należały do przyjemnych... :(Termin porodu za równo 2 tygodnie-i prawie jestem pewna,że donoszę,bo widać,że dzieciątku się nie spieszy