pojecia nie mam ale jak w komentarzach pytaja o bezglutenowe to Dorota zwykle poleca wlasnie mix bezglutenowych mąk, wiec napewno sie uda 😘 wg mnie porzeczka bedzie lepsza niz pomarancza, moze wisnia? ja zwykle uzywam ' czarnej czeresni' ktora jest wisnia albo wlasnie porzeczki, czerwonej albo
tak, jako pierwszy wrzucilam link MW i nie sprostowalam, ze mielic nie trzeba Dorota ma czasami takie male herezje🙂 -- https://i.ibb.co/2ngYj7w/stopka.jpg Kicia.Yoda(*)02.2024 Miszczu(*)11.2022 https://www.gify.net/data/media/209/kot-i-kicia-ruchomy-obrazek-0338.gif
Illusion, Under Secret Orders, Mademoiselle Docteur, Dawn Patrol, Hotel Imperial, Spy in Black, Thirty Seconds Over Tokyo, This Is the Army, Paradies der Junggesellen, Zakazane Piosenki, Czterej pancerni i pies, Kolumbowie, Nie ma powrotu Johnny, Operacja V2, Hasło Korn, 2001 Space Odyssey, Parallax View
> topoglad niz ona, dzis gra niewiniontko i odwraca kota ogonem? A kto donosil na > kadylaka do przecinka? No wlasnie kto? Jesli dobrze pamietam, to wlasnie przez nia wylecial ostatni harcerzyk.
, na Lastboyscout (mimo ze z nim sie nie zgadzalam), na innych podajac na forum elektroniczny adres gazety zeby domagali sie wykluczenia nas z forum bo mielismy i mamy inny swiatopoglad niz ona, dzis gra niewiniontko i odwraca kota ogonem? A kto donosil na kadylaka do przecinka? No wlasnie kto
, jeden lodowy kwiatek, brodę z cukrowej waty... - I co jeszcze? - Pomponik niebieski, kota, co cicho mruczy, trzy oswojone bajki – dla wszystkich Mikołajów - Mikołajki. Dorota Gellner
, może dla dramaturgii nazywa go Janusz. A reakcja reszty? -Mila zaciska zęby i patrzy z dezaprobatą, -Ignacy stwierdza, że Marek Aureliusz kota nie miał -Gaba-zachowuję się oczywiście dzielnie, ale w ukryciu cierpi ("to ja mogłam mu pomóc"
hanuszka189 napisała: > Częściowo wiąże się to z faktem, że autorka ma upodobanie do opisywania rodzin > zgromadzonych na małych przestrzeniach. U Żaków i Borejków jest ludzi aż za duż > o. Pieski w kamienicach zwykle trzymały sobie samotne wdowy, a koty karmiło się
Częściowo wiąże się to z faktem, że autorka ma upodobanie do opisywania rodzin zgromadzonych na małych przestrzeniach. U Żaków i Borejków jest ludzi aż za dużo. Pieski w kamienicach zwykle trzymały sobie samotne wdowy, a koty karmiło się podwórkowe. Mamert i Tosia mieszkali w klitce na poddaszu. Co
dokumenty, to może być i Kotyk. W końcu do tej pory nie wymyśliliśmy żadnego imienia dla kota. Co to za kot, który nie ma imienia?! – Kotyk – zgodził się mąż, a Kotyk łypnął na niego zielonym okiem. To błękitne utkwił we mnie. Ciekawe, ale to błękitne zawsze wydawało mi się mniej przyjemne niż zielone
ściągać nie umie... Miała serdecznie dość tych Dorot. Potem jeszcze chłopcy się śmiali, że, gdy się kłócą trzy Doroty, to heca na całego. W dodatku powiedzieli <<głupie Doroty>>, a Janek śpiewał na cały głos: Dorota, ma kota, bez przerwy klekota! Koniec - muszę zmienić imię i to od
przed nim sąsiada. -Przepraszam, ale o czym pan do kroćset mówi? Ja nie mam zwierząt, zwierzęta ma moja teściowa i to mało szkodliwe a ona mieszka daleko. -Panie, ja ostatni raz proszę grzecznie, pilnuj pan tej swojej kozy czy tam innej sarny co nocami po wsi bryka bo to się źle skonczy.Jabłka mi w
, bo druga babcia podupadła fizycznie. Józwa odmawia zatrudnienia opiekunki dla staruszek, bo to nie uchodzi żeby się obcy seniorami zajmował. Dorota jednak zachodzi w ciążę, Józef chodzi i warczy że ma być chłopak, tym razem porządny, a nie coś takiego jak pierworodny, który będąc ostatnio na