tanebo0001 napisał: > Rozumiem że tą pralkę przywieziono ci z fabryki wozem drabiniastym? > Idąc tym samym tokiem, ekhm, "myślenia": rozumiem, że jedzenie, które spożywasz, uprawiasz/hodujesz własnoręcznie, zamiast bezczelnie wymieniać środki płatnicze na pracę innych?
Rozumiem że tą pralkę przywieziono ci z fabryki wozem drabiniastym? -- feel_good_inc napisał: > A ty biedaku dalej wierzysz w to, co ebabcie piszą. > Mizogonem jest ten, kto się babie nie podoba. Jak się babie podoba, to jest sil > ny i męski.
hulaj dusza -piekła nie ma. Czyli ceny paliw oszaleją ... i nikt juz tego nie opanuje. Przy cenie diesla powyżej 6 zeta-nie opłaca sie używać samochodu . No i grozi nam powrót do wozu drabiniastego- o czym wspominałem już przed laty . Nie wiadomo tylko-czy na konia będzie mnie stac?
Jak wóz to żelezniak i to najlepiej drabiniasty. Takimi na Roztoczu się posługują w dobie rabatów i upustów jakich Donaldek zza oceanu udziela na paliwa. Perełka z Roztoczą pisała coś, że ze stodoły właśnie wyciągnęła i odkurzyła taki wozik w celu wypróbowania na autostradzie
A ty perełko nasza z głębokiego Roztocza wyciągnąłeś już swój żelazniak drabiniasty że stodoły? Czy dalej czynisz starania na pokaz i poruszasz się swoim traktorem Ursus tankując olej napędowy po cenie rabatowej od Trumpa?
idących jeden za drugim). Wszystko mija. Tzw "kolęda" odchodzi na naszych oczach do lamusa historii niczym pańszczyzna , służące, woziwoda , wiejscy parobkowie, orka koniem, wozy drabiniaste czy wiejscy kowale, adieu
proponuję, gdy tylko kuń pociągowy nie daje rady ciągnąć wozu drabiniastego ku chwale jakiejś białogłowy. > *) tak, wiem, że wizja rikiego rozmija się o dekadę z dobrym hakiem w stosunku > do statystyk życia. To chyba nie umiesz tych statystyk czytać, albo nie wiesz elementarnej rzeczy, że
? > > Dobre pytanie. > > Właśnie. I te chaty. Może jeszcze strzechą kryte? Ze sławojkami na podwórkach? Ze studniami? A ludzie poruszają się wozami drabiniastymi, jak kto ma rower, to klękają z wrażenia. A jak samolot leci, to ooo Panie! Ptak żelazny! Jezus Mario, do kapliczki, zdrowaśkę odmówić
vogon.jeltz napisał: > Ale ja się z tym zgadzam. Tylko to jest całkowicie ortogonalne do faktu, że wsz > ystkie małe e-Renówki są śliczne, a ta Skoda wygląda jak żelbetowy kloc na koła > ch od wozu drabiniastego. A to zależy już od tego, czy częściej jeździsz samochodem
do faktu, że wszystkie małe e-Renówki są śliczne, a ta Skoda wygląda jak żelbetowy kloc na kołach od wozu drabiniastego.
mieliśmy busa, hotel był mocno pod górę, więc na plażę pieszo, powrót zawsze tym busikiem, nawet gdy mieliśmy czekać (bus jak wóz drabiniasty, odkryty, z dachem, to była odległość 3 minut pod górę. podsumowując jak najbardziej jest dla nas opcją. zresztą ja lubię być daleko od plaży bo lubię spacery, w
pamiętacie, wyświetlało się bajeczki. Nie tak dawno sprzedałam do przedszkola taki cały zestaw bajek z projektorem. I zawsze była żywa najpiękniejsza choinka przyniesiona prosto z drabiniastego wozu. A na tej choince przepiękne bombki i zabawki i jabłka i słodycze i orzechy. Łańcuch robiony ręcznie musiał