> wspaniałych USA to już jest inna sprawa. > O zespole wiedziała znacznie wcześniej. Z tego powodu miała np profilaktycznie usunięte piersi. Dwójkę dzieci , z tego co wiem miała z in vitro, aby przebadać zarodki i wykluczyć ten zespół. Trzecie było wpadką. Z drugiej strony ostrzegała przed usg w
drażliwości, uderzeń gorąca, potów, żadnych problemów ze snem (zasypiam jak dziecko w 5 minut) - no, tu może zauważyłam ostatnio zwiększoną potrzebę snu, po normalnych (dla mnie) 5 godzinach snu jestem nieprzytomna, muszę spać te 7 godzin przynajmniej co drugi dzień. Skórę mam ok, może nawet ostatnio trochę
najgorsze, stany depresyjne. Mija jak ręką odjął w drugim dniu miesiączki, wraca jak bumerang ok. tydzień przed kolejną. Kiedyś tak nie było, pojawiło się kilka lat temu po drugiej ciąży, w ostatnim roku mocno się nasiliło i mam wrażenie że jest coraz gorzej. Poza pmsem mogę góry przenosić, jestem pełna
jestem, tu nie budzi, w ogóle nikt nie dziwi się że np. piję bezalkoholowe wino czy cydr, nie pyta itp. Nawet dostępność bezalkoholowego wina, cavy, cydru itp. w restauracjach i w sklepie jest pewnym obrazem. Druga, nie moja własna ale poznana w jakiś tam sposób dzięki przyjacielowi który się z czegoś
porodzie pod kompletna opieka, leczenie itd. Druga znajoma, cała ciąża książkowa, jednak pojawiły sie problemy podczas porodu. Jako, ze ona nie znała wtedy kompletnie angielskiego to robiłam za jej partnera porodowego. Bylam przy niej cały czas. Jak pojawiły sie problemy (zbyt długi porod, brak siły
Ja sobie nie wyobrażam w ogóle nie chodzić do ginekologa. Fakt, szwajcarski system zdrowotny jest zupełnie inny i tego się nie da porównać zerojedynkowo. Jednak gdyby moją ciążę z drugim synem prowadziła położna i w ogóle nie widziałabym lekarza przez ten czas, to raczej wątpię, że dziś byłby
moje dziecko, bo jest coraz gorzej. Nikt nie wie, co jej jest. Proszę zrobić badania!", opowiada później matka Agaty. Lekarz nie robi jednak kolonoskopii, która pozwoliłaby wykryć źródło zakażenia i je operacyjnie usunąć, bo oglądanie jelita przez rurkę w drugim i trzecim trymestrze niesie ze sobą
Tak, to jest możliwe. Istnieje nawet coś takiego jak urojona ciąża. Siły autosugestii nie można lekceważyć. Z drugiej strony, psychosomatyczne objawy też są chorobą i wymagają leczenia, tylko zwykle innego, niż te same objawy (np. bóle) spowodowane przyczyną organiczną. Istnieje też coś takiego
>definicje zarówna bycia jak i nie bycia >w ciąży są wyraźnie opisane i łatwe do >zaobserwowania. No, do momentu, aż okazuje sie, ze to co uznawałaś za ciążę (spełniało definicje ciąży i dawało objawy ciąży łatwe do zaobserwowania) , to nie ciąża, tylko zasniad groniasty… 😱 -- "Nie
Nie, to Ty nie odróżniasz stanu przedrzucawkowego od rzucawki 🤷♀️ I nie ogarniasz, że stan przedrzucawkowy do szereg objawów o różnym natężeniu, wymagający różnych działań i pojawiający się na różnych etapach ciąży. Weź może doczytaj coś więcej, bo na razie to udowadniasz, że nie za wiele wiesz
lekarza. Musisz poczekac, aż lekarstwa zaczną działać. Będzie dobrze. Uwierz w to. Dopóki syn nie skończył dwóch lat, na pytanie : "A kiedy drugie?" dostawałam ataków paniki. Tak bałam się powtórki "z rozrywki". Mimo tego, że od momentu jak syn skończył pół roku, stał się "najgrzeczniejszym" dzieckiem