12 wyników w czasie 91 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: KIlka rad dla tłumaczy

druzilla, czy jak Ci tam, trollu wydawniczy, zapomniałeś/aś ulubionej frazy o "krewnych i znajomych królika".

Re: A co na to powiecie?

Ja wiem, co napisać - Druzilla po prostu pracuje w wydawnictwie i próbuje nam, tłumaczom, wmówić, że ktoś pracuje za takie stawki, żebyśmy "nie podskakiwali". Żenujące, ale to zdaje się nie pierwsza taka akcja na tym forum, nie? :)

Re: A co na to powiecie?

Mam propozycję: Niech Druzilla napisze na priva do jednego z moderatorów i poda nazwę tego rzekomo renomowanego wydawnictwa. A oni - Nobull albo Skaj - potwierdzą na forum, że ono istnieje. Bo ja także nie wierzę. Cały czas normalnie pracuję - na lepsze lub gorsze umowy, ale nigdy na takie

Po namyśle

Druzilla napisała wyżej "zwykle połowa poprzedniej stawki". Myślę, że wydawcy nowemu opłaci się każde wynagrodzenie poniżej obecnej stawki. To, że tłumacz ma gotowy przekład i weźmie pieniądze "za nic", nie powinno się liczyć. Bo gdyby wydawca miał zlecić nowy przekład, zapłacić tłumaczowi

Re: założyć małe wydawnictwo - przykłady pozytywn

zgodzę się z druzilla, współpraca z empikiem wychodzi na plus w moim mniemaniu, bo jednak ostatecznie dostaniesz więcej, nawet jeżeli później (kolejna rzecz, czy terminy ustalone w umowie oznaczają brak wiarygodności nawet jeśli są odległe?). z moich obserwacji wynika, że 90% moich znajomych

Tłumacze

Druzilla - zapomniałaś o drugiej stronie kija. Jednocześnie żaden tłumacz nie wymieni nazwy wydawcy który tak postępuję, bo: - sprawa może się skończyć w sądzie. - będziesz miała przechlapana u wydawcy i nigdy więcej nie da ci kolejnego zlecenia a żyć z czegoś trzeba. - może istnieć solidarność

Re: naruszenie praw autorskich?

Nie przejmuj się tymi wątkami. Starzy wyjadacze z tego forum mają przekonanie graniczące z pewnością, że od dawna tworzy je ta sama osoba, która wpada na forum pod różnymi nickami (marianna_ruda, druzilla, a teraz kukurydziana i 0deller). Motywy przewodnie to: ogólny kryzys, po 100 chętnych do

Re: Wydawca nie chce płacić, na co mogę się powoł

druzilla napisał(a): >Po stanowiłam dać za wygraną, bo, jak napisałam, w czasie jaki spędziłabym w sądach >mogłabym zrobić wiele pozytecznych rzeczy. Bez przesady. Jedna rozprawa, no dobrze, może dwie. Ale nie musiałabyś na nich być! >a do tego nie mam pieniędzy na adwokata. Są

Re: rozliczenie arkusza wydawniczego

druzilla napisał(a): > 2. Ja wiem tylko tyle, że księgowa jednego z wydawnictw, z którym zawarłam w ty > m roku umowę, poinformowała mnie, że już nie jest 50% kosztów uzyskania, tylko > 20%. Ale od koleżanki wiem, że 20% jest wtedy, jeśli tłumacz zarobi rocznie jak > ąś

Re: rozliczenie arkusza wydawniczego

. Po wielokrotnych pytaniach i zbywaniu mnie dałam w końcu spokój. A ta druga firma rozpłynęła się po prostu w powietrzu, szkoda mi było czasu i energii na szukanie. ninal5 napisała: > druzilla napisał(a): > > > > 2. Ja wiem tylko tyle, że księgowa jednego z