Teściowa Duraja z jednej strony taka miła i wspierająca, ale w trzecim odcinku ("Gdzie jest lancet") pokazuje swoje drugie "ja" buntując Olę przeciwko ojcu. Potwornie wredna baba! Czasem mi szkoda Janka Duraja...
Witam, jestem nowa na forum i tez od pewnego czasu jestem fanka serialu "W labiryncie":) Kiedy serial byl emitowany pierwszy raz, wtedy bylam mniej wiecej w wieku Oli Duraj i podobnie jak ona bawilam sie lalkami Barbie. Znalazlam w serialu miedzy innymi scene, kiedy Ola oznajmia rodzicom, ze chce
skąd jest ten Duraj, pytam czy z PO czy z PiS-u, bo wtedy bedę wiedział, czy mam popierać prezesa bezwarunkowo (jeśli z PO), czy iść protestować przeciwko sianiu podejrzeń nienawiści pod Sheraton (jeśli z PiS).
To jest w pigułce III RP ! na deser Gromosław Cz-e
Drogie eMamy, Czy znacie może doktora Duraja ? Jest chirurgiem i pracuje podobno w szpitalu w Chorzowie na Powstańców. Czy to jest chirurg dziecięcy ? Słyszałam, że jest to chirurg - dermatolog. Poszukuję informacji na temat Pana Doktora.
W jednym z pierwszych odcinków wściekły Jan kazał Ewie, żeby odniosła mu do domu czasopismo i powiedział że mieszka na Smyczkowej, a dziś jego teściowa mówiła o studni oligoceńskiej "tu niedaleko, na Ludnej"
moze dla swietego spokoju pozwolil jej na przebieranki,skoro to i tak nie wplywalo na przebieg akcji serialu. a skad pomysl ze Duraje to sasiedzi Racewiczow? mi sie zdaje ze wcale tak blisko siebie nie mieszkali,o ile sie nie myle to przyjezdzali do siebie samochodami.
a dziennikarze dostają od tych właścicieli pensje, więc wątpię trochę w te doradztwo. Oczywiście zgadzam się z tezą, że obiecanki wyborcze nam politycy wciskają umiejętnie, a 70% społeczeństwa co 4 lata miota się od jednej ściany do drugiej. Wydaje im się, że coś wybierają. Już lepiej jak Wy
Proszę o pomoc, nie jestem z Łodzi...
Miała w poniedziałki od 17.- 18. Ale nie wiem, czy to aktualne...
...a skad! ;0) Na Szembeka kolo dawnej "szambiarni" otworzyl sklep papierniczy! Tam Ewo szukaj :)
Cześć ! Czy nie wiecie przypadkiem co się dzieje z takim moim znajomym z pracy, Jankiem Durajem? Na początku lat 90-tych pracowaliśmy razem w Instytucie Farmacji. W pracowni farmakologii klinicznej. Potem ja wyjechałam z mężem i dzieckiem do Szwajarii - jeszcze wtedy utrzymywaliśmy kontakt
metodę głosowania i to że pzpn nie zgodził się na uczciwą. Bareja był wizjonerem - "Jaką metodą wybierzemy metodę głosowania?"
To nie z Barei słowa, ino z Marka Piwowskiego, reżysera "Rejsu". Są różne metody głosowania... :-)
Pisze ktoś może u nich pracę licencjacką lub magisterską?