babcią, widuje sie z wnuczką praktycznie codziennie, ale kurczę... przykro mi. W końcu jestem mamą... Zastanawiałam się nad przyczyną i jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że córeczka była przez 9 mies rehabilitowana przeze mnie, czego za bardzo nie lubiła. Czy to znaczy że ma do mnie uraz
ale po dlugich zapewnieniach Babci ze za tydzien znow do niej przyjedzie. Dodam ze moje dziecko nie robi zadnych problemow do tej pory (3latka)jesli ma jechac do Babci nawet na 3 dni.Teraz to chociaz obiecuje ze bedzie dzwonic a kiedyc wolal- Nie. Zostawal tez kilka razy u nas w domu z
"nie" reagowala placzem polaczonym z krzykiem papi, papi (moje dziecko mowi tak na tate). Doszla do tego niechec mlodej do mojego wieczornego czytania i kladzenia jej spac. Na tamten moment postanowilismy nie przywiazywac zbyt duzej wagi do tego i przeczekac - maz kladl ja spac, jak chciala, czytal itp
nie zaczyna sie od awantury pt ja nie chce chodzic, noscie mnie. KAZDE. Ile widzialas czteroletnich dzieci non stop noszonych? Poza tym, byl to tylko przyklad tego, ze tata mojej corki z reguly jej ustepuje. I corka o tym doskonale wie. > jeśli pytasz co powinnaś zmienić to pamiętaj o tym, że
No właśnie. Na widok babci, dziadka, oraz taty na twarzy mojej córeczki zakwita promienny uśmiech. A kiedy ja wracam do domu po ośmiu godzinach pracy, nawet mnie nie zauważa, albo od razu zaczyna jęczeć. Wogóle ostatnio jęczy i jęczy bez przerwy, jakiś diabeł mi w córkę wstąpił. Czyżby jakiś
Ezra, kryzys 10-tego m-ca obajwia sie, jak slusznie napisala Pam, bezustannym jojczeniem, dziecko nie wie czego chce, i tak zle i tak niedobrze, wybija sie z dotychczasowego rytmu spania, zasypiania badz tez jedzenia.Nie je co jadlo wczesniej na ten przyklad.Zasypialo o 20stej,teraz o 22giej po
Witam serdecznie. Tak mi przykro o tym pisać, ale potrzebuję wsparcia. Może ktoś słyszał o podobnej sytuacji, albo potrafi wytłumaczyć mi to co się dzieje z moją prawie roczną córeczką. Mała woli wszystkich oprócz mnie. Chętnie bywa na rękach u znajomych do mnie wracać nie chce. Wyrywa się i
Wiesz, wydaje mi sie, ze to bzdura. Nie ma takiej mozliwosci, zeby roczne dziecko Cie "nie lubilo". Po prostu jest naturalnie ciekawe swiata i kiedy dzieje sie cos nowego, pojawiaja sie nowe osoby, chce je poznac, przezyc cos nowego. Spedzasz z nia caly dzien, wiec jest to dla niej constans
niech zona ja usypia?nie jest przyjemne jak dziecko nie chce byc u mnie na rekach prosze o pomoc
Absolutnie nie. Sprawa jak zauważyłeś leży w przyzwyczajeniu córki do mamy, z którą spędza o wiele więcej czasu niż z Tobą. Na tym etapie dziecko wybrało ją ponieważ ma z nią praktycznie bezustanny kontakt. Z mamą czuje się bezpieczniej. Myślę, że możesz próbować usypiać córkę do skutku, ale
Witam, mam 18 miesięcznego synka. Od jego urodzenia jestem z nim w domu. Staram się być wystarczająco dobro mamą. Wymagam, ale jestem łagodna, nie biję, nie krzyczę, przytulam, bawię się z nim, ale co z tego skoro jak tylko mąż wróci z pracy to nie mogę się do niego zbliżyć? Nawet zabawek
Nie jest Ci łatwo, to prawda. Ale jeśli podczas Waszego bycia razem dziecko jest zadowolone, to jego zachowanie w innych sytuacjach nie oznacza, że ono Cię nie lubi! Po prostu potrzebuje innych wrażeń, a jest na tyle małe, że nie potrafi Ci inaczej tego powiedzieć, tylko Cię wygania
Moze wam sie to wydac dziwne, ale tak jest. Moj dwulatek ZAWSZE woli kogos innego - tate (ulubieniec), babcie, a nawet obce osoby. Przyklady: - wracam z moja matka z zakupow, synek malo nie posika sie z radosci, ze babcia wrocila, na mnie nawet nie spojrzy - czesto nie moge sie nawet do niego
no nieciekawa sprawa...coś mi się wydaje, że za mało czasu z nim spędzasz i chyba nie dajesz mu albo dajesz za mało tego ...jakby to okreslić..ciepła czułości tego czym promieniuje matka. poświęć się mu całkowicie w miare mozliwości rzecz jasna.
czy moje dziecko mnie nie lubi? Autor: jakub.s.1985 przenosze watek mojego meza bo wpisal sie do forum ojcow a tam podejrzewam ze nikt mu nie pomoze ,chociazby dlatego ze malo kto tam bywa.dzieki witam wszystkich mam 21 lat i od 9 miesiecy jestem tata slicznej coreczki.mieszkamy za
Czy mogłabyś przepisać ten post używając wielkich liter i znaków przestankowych? Trudno doprawdy go zrozumieć... --
witajcie, muszę się troszkę pożalić... większość czasu spędzam z moimi córeczkami sama (mąż zarabia na życie). karmię, przewijam, kąpię, bawię się z mnimi itp. staram się być jak najlepszą mamą,ale wiem - nie jestem idealna, często brakuje mi cierpliwości, jestem zmęczona... moje dzieci
witam,w I odruchu zaraz zabrałam się za odpisywanie Tobie(pocieszanie :-).Ale teraz to ja naprawdę nie wiem co Ci napisać.Przerabiam dokładnie ten sam temat.Ale ja juz nie mam do Małych żalu...mój Mąż to też gość w domu...małe też wariuja na jego widok,mają tez brata-jak wraca z przedszkola
ich w każdą wymianę zdań, potrafi obudzić żeby udowodnić mój błąd. Kiedy on jest w pracy meldują mu się ze wszystkimi, nie wychodzimy już sami bo się na nas wścieka, a z nim ciągle coś robią razem, teraz tłumaczą że ze mną nie ma co robić i nie lubią że mną wychodzić. Syn potrafi mi powiedzieć że
prowl napisała: > Kiedy wysyłałam dzieci do ich pokoju i kazałam zamknąć drzwi > meldują mu się ze wszystkim > z nim ciągle coś robią razem, teraz tłumaczą że ze mną nie > ma co robić i nie lubią że mną wychodzić > je> stem psychicznie chora - bo płacze