liwia2004
02.10.05, 08:56
Witam serdecznie. Tak mi przykro o tym pisać, ale potrzebuję wsparcia. Może
ktoś słyszał o podobnej sytuacji, albo potrafi wytłumaczyć mi to co się
dzieje z moją prawie roczną córeczką. Mała woli wszystkich oprócz mnie.
Chętnie bywa na rękach u znajomych do mnie wracać nie chce. Wyrywa się i
okazuje niechęć. Robi mi się tak przykro, ze aż! Nie wspomnę o tym co sobie
myślą o mnie owi znajomi. Tak ostatnio myślałam, może to przez to, że ciągle,
ale to ciągle jesteśmy razem, nie wiem czy spędziłyśmy osobno 5 godzin od
chwili jej naroodzin. A może to dlatego, że mieszkamy same, nie ma z nami
innych domowników, tata małej ciągle w delegacji tygodniami siedzimy same. Są
oczywiście spacerki (mała uwielbia zaczepiać wszystko co się rusza),
odwiedzają nas znajomi (ale to tylko chwile). Dodam, że jako matka nie mam
sobie nic do zarzucenia, nigdy na małą nawet nie krzyknęłam , jestem na każde
jej zawołanie. Może się za mało bawimy? Może nie mam z nią kontaktu? Nie
wiem. Doradźcie, bo tak mi przykro...