Nie mieszalbym w to towarzyszy z SLD. Specyfika sluzby zdrowia (kazdej) jest to, ze przeje kazda kwote, jaka dostanie. Pewnie, ze latwiej jest lamentowac w nieboglosy, zamiast szukac oszczednosci.
bo kromoglikan jest tanszy i tak samo dobry co nedokromil. Farmakoekonomika
To nie jest dyskryminacja tylko farmakoekonomika. Niestety swiat nie jest tak urzadzony aby kazdy mogl byc leczony najlepszym i najdrozszym lekiem. A te "nieludzkie" praktyki, ktore tak Was oburzaja to zwyczajna matematyczna kalkulacja
To nie prawda ze ludzkie nie ma ceny. Ma i to dobrze wyliczona - roczny koszt dializowania. Angioplastyka miesci sie w tej cenie, tylko w NFZ nikt nie wie co to farmakoekonomika i nikt nie przeprowadza analiz, czyli marnuja tam nasze pieniadze.
Gość portalu: farmakoekonomika napisał(a): > To nie prawda ze ludzkie nie ma ceny. Ma i to dobrze wyliczona - roczny koszt > dializowania. A dlaczego to niby ten koszt jest kosztem ceną życia ? Wszak niektórzy są dializowani przez klkadziesiąt lat. To ile ich życie jest warte
Tu sie z toba zgodze. Farmakoekonomika, tonie nauka o oszczedzaniu pieniedzy, ale o jak najbardziej efektywnym ich wykorzystaniu. Zwykle wymaga rozwagi wydawaniu zromadzonych srodkow. niesttey w Polsce wszystko sie nalezy, wiec o jakiejkolwiek rozwadze w wydawaniu pieniedzy nie ma mowy
W czasie 5 lat studiow wiecej bedzie takich "michalkow" - przedmiotow ktore sa tylko po to zeby wypelnic czyms plan zajec - psychologia, propedeutyka medycyny, historia farmacji, farmakoekonomika, etyka, deontologia, bionika - przedmioty wazne i mogly by byc ciekawe gdyby jakos powazniej do
Dziedzina dość nietypowa: farmakoekonomika. Ani to farmacja, ani ekonomia, a trochę i to i to. Chodzi o przeprowadzanie analiz efektywności interwencji medycznych, ale lekarzem do tego tez nie trzeba być. Wszystkich metod można się nauczyć samemu i mieć gwarancję pewnej i doskonale płatnej pracy
stwierdzenie, że farmakoekonomika nie jest nauką o oszczędzaniu, jest nauką o efektywnym wydawaniu pieniędzy. Mówiąc prostym językiem , jaki najlepszy efekt dla zdrowotności populacji można uzyskać , dzięki posiadanym zasobą finansowym. W Polsce nie wydajemy tych pieniezy efektywnie. Marnujemy je na
medyczny w Polsce wykazał > się całkoiwtym dyletanctwem. Pan Piecha to jeden z lepszych specjalistów od zarządzania służbą zdrowia w UE. > Jeden z kanonów farmakoekonomiki to stwierdzenie, że > farmakoekonomika nie jest nauką o oszczędzaniu, jest nauką o > efektywnym
, farmakoekonomika, ekonomika zarządzania ochroną zdrowia i kilka podobnych. W sumie sprowadzają się do jednego - sposobów dzielenia funduszy na ochronę zdrowia. Naturalnie rozumiem, że uważasz za podłość i cynizm wydłużenie kolejki dla 10 chorych na leczenie chemioterapią raka piersi, najwyżej chore przecież
jednej osoby - to co byś wybrała? Ta okrutna nauka nazywa się farmakoekonomika.