Cena życia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 07:48
Polska jest krajem, w którym nie ma legalnej eutanazji, ale polityka
zdrowotna prowadzona przez rząd doprowadza do stanu, że mamy eutanazję
faktyczną.
    • Gość: yan Re: Cena życia IP: *.ifd.uni.wroc.pl 14.10.04, 07:59
      Moj ojciec z zawalem zostal przewieziony karetka na oddzial kardiologiczny
      szpitala wojewowodzkiego(?!). Po pobieznym badaniu kazano mu wracac do domu.
      Musial sam szukac taksowki. Po dwoch dniach meki w domu zostal znowu zabrany na
      ten sam oddzial i powiedziano nan, ze przeszedl ciezki zawal. Zaraz tez zaczely
      sie ruchy w papierach by wczesniejsza wizyte jakos zamaskowac. Byl dlugo w
      szpitalu, teraz przechodzi rehabilitacje. Fachowcy z tego szpitala dalej mysla,
      ze lecza. Lekarz pogotowia i lekarka rodzinna okazali sie lepszymi
      specjalistami od tych, pozal sie Boze, "kardiologow". Co z tego, ze jest
      aparatura, pacjent przywieziony, skoro na miejscu jest dyletant a nie lekarz.
    • Gość: szunaj Re: Cena życia IP: *.crowley.pl 14.10.04, 09:34
      aaaaa
    • Gość: .... Tysiąc ludzi niepotrzebnie umiera.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 10:39
      Tysiąc ludzi niepotrzebnie umiera..
      hmm.. czy można umierac potrzebnie.. cóż za nieprzemyslane słowa..
      • hasz0 bał się generowania długu szpitala i utraty pracy/ 14.10.04, 10:43
        • Gość: # Zaparszam klony H_Z95 do dysputu o sukcesie/nt IP: *.finemedia.pl 14.10.04, 11:45
      • Gość: konował z Łodzi Re: Tysiąc ludzi niepotrzebnie umiera.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.04, 12:57
        > hmm.. czy można umierac potrzebnie.. cóż za nieprzemyslane słowa..

        dla lekarzy doktorów, morderców i handlarzy - można.
        • danek4 Re: Tysiące ludzi potrzebnie umiera.. 16.10.04, 14:29
          Gość portalu: konował z Łodzi napisał(a):

          > > hmm.. czy można umierac potrzebnie.. cóż za nieprzemyslane słowa..
          >
          > dla lekarzy doktorów, morderców i handlarzy - można.

          to może jedak warto się nad nimi zastanowić
          to znaczy nad słowami "potrzebnie umiera"
          dlaczego bać się mówienia o tym?
          już nie będę taka, żeby powoływać się na ...pewne boże niby pisma, w których
          podano przyczynę, no jedną z przyczyn jak się później okazało, że jednak śmierć
          bywa potrzebna
          i nie tylko w ujęciu eutanazji
    • Gość: Piort Skończona cena życia IP: *.com.pl 14.10.04, 12:17
      Każdy by chciał żyć długo i szczęsliwie ale, jak wiemy z praktyki, mało komu
      się to udaje. Codziennie umiera w Polsce podobna liczba ludzi i wmawianie
      ludziom, że dzieki lepiej rozwiniętej służbie zdrowia ktoś tam nie umarł jest
      oczywistą nieprawdą! Niezależnie od starań medyków codziennie będzie umierać
      tyle samo osób! Opieka medyczna może najwyżej przedłużyć życie i cały efekt
      upowszechnienia i polepszenia tej opieki polega na tym, że umieramy coraz
      starsi. Rozwój technik medycznych pozwala praktycznie w nieskończoność
      podtrzymywać życie i decyzję o smierci tego czy innego pacjenta podejmują
      lekarze bardziej w oparciu o przesłanki ekonomiczne niż humanitarne. W USA
      wyliczono, że połowę wydatków na opiekę medyczną ponosi się w ciągu ostatnich
      dwóch lat życia, a tam ubezpieczeniem nie są objęci wszyscy obywatele, więc w
      Polsce wyjdzie chyba podobnie. A teraz wyobraźmy sobie, że za leczenie płacimy
      z własnej kieszeni. Czy zdecydowałbyś się na przeszczep serca, gdybyś musiał na
      ten cel sprzedać dom, który zbudowałeś i w którym mieszka Twoja rodzina,
      pozwolić im na zaciągnięcie kredytów i skazać ich na nędzę, mając w
      perspektywie niepewny skutek tej transplantacji i pewność, ze po przeszczepie
      będziesz inwalidą niezdolnym do normalnej aktywności i przeżyjesz średnio
      średnio pięć lat? Ostanio w TV widziałem trzylatka, któremu medycy muszą
      przeszczepić i serce i płuca, żeby żył. A jakie to będzie życie? Żeby nie było
      że jestem bez serca, to sam jestem stary i porządnie schorowany, ale lekarzy
      unikam jak ognia.
      • danek4 Re: Skończona cena życia 14.10.04, 12:45
        Piotrze
        masz rację....tak ogólnie masz rację...ale tak bardzo chciałoby się
        żyć ...chociaż o jeden dzień dłużej
        a ponieważ medycyna zrobiła takie ogromne postępy, to...darować dni bogatszym?
        bogatszym o co?
        • Gość: Piort Re: Skończona cena życia IP: *.com.pl 14.10.04, 13:21
          Chciałbyś żyć dłużej w szpitalu podłączony do rurek i cierpiący? Bo ja nie! Nie
          zgadzam się na pobieranie ze mnie ani wkładanie do mnie żadnych sztucznych czy
          naturalnych częsci, chcę umrzeć w miarę bezboleśnie i bardzo bym nie chciał być
          udręką najbliższych umierając miesiącami. Chcę umrzeć we własnym domu kompletny
          i w miarę sprawny. Nie dam lekarzom zarobić na przedłużeniu mojej agonii. Mimo
          iż rozpoznali u mnie raka nie poddałem się żadnej terapii i dzięki temu żyję w
          miarę normalnie, nie rzuciłem palenia, nie dałem sobie wcisnąć chemioterapii i
          unkiam lekarzy jak ognia. Czego i Tobie życzę.
          • Gość: # Trzymaj się chłopie. Psychika czyni cuda./nt IP: *.finemedia.pl 14.10.04, 13:23
          • danek4 Re: Skończona cena życia 14.10.04, 19:19
            Gość portalu: Piort napisał(a):

            > Chciałbyś żyć dłużej w szpitalu podłączony do rurek i cierpiący? Bo ja nie!
            Nie
            >
            > zgadzam się na pobieranie ze mnie ani wkładanie do mnie żadnych sztucznych
            czy
            > naturalnych częsci, chcę umrzeć w miarę bezboleśnie i bardzo bym nie chciał
            być
            >
            > udręką najbliższych umierając miesiącami. Chcę umrzeć we własnym domu
            kompletny
            >
            > i w miarę sprawny.

            i oby ostatni dzień był wypełniony spokojem i miłością najbliższych
            życzę tego Tobie i...sobie też smile))
          • Gość: EWA Re: Skończona cena życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.04, 13:12
            Popieram Cię całkowicie.
            Moja mama właśnie zmarła. Ostatnie trzy lata ciężko chorowała i przeżyła je w
            dobrej kondycji tylko, dlatego, że lekarze jej nie leczyli ze względu na jej
            wiek.
            Ja też od dawna jestem ciężko chora i na szczęście nie poddałam się operacji.
            Półtora roku temu lekarz oczekiwał na moja zgodę na usunięcie nerek teraz
            stwierdził, że nic nie widzi i jestem zdrowa.
            Leczyć trzeba naszych lekarzy?
            W więzieniach.
    • Gość: pamiętliwy Dyżurne w "Stołecznej" zdjęcie karetki IP: *.crowley.pl 14.10.04, 14:02
      do artykułów o medycynie. To samo np. w GSt. 30.11.2001, fot. Piotr Molęcki
      • Gość: Ramon Sami sobie winni IP: *.rodlo.sdi.tpnet.pl 14.10.04, 17:26
        Całkowicie nie zgadzam się z artykułem, ani wypowiedziami profesorów
        kardiologów. Leczone przez nich schorzenia powinny być dofinansowywane, tylko
        wtedy, gdy starczy pieniędzy. Dlaczego, kosztem leczenia np. dzieci, państwo
        finansuje leczenie ludzi, którzy prawie w 100 % są winni swojej choroby? To
        tylko wina ich lenistwa, wygodnictwa, obżarstwa itp. Problemy genetyczne
        zabierają swoje żniwo w znacznie młodszym wieku.
        Osobiście znam wiele osób, które nawet po drugim zawale zajęły się sportem (nie
        przed telewizorem, ale aktywnie i z umiarem) i od tej pory przez kilkanaście, a
        bywa i kilkadziesiąt lat nie mają z sercem żadnych problemów. Po prostu chciały
        i chcą żyć.
        A jak ktoś nie ma czasu dla swojego zdrowia, uważa, że lekarze na wszystko
        poradzą, to niech nie skarży się, że karetka pogotowia nie dojechała na czas.
    • Gość: farmakoekonomika Re: Cena życia IP: *.panorama.sth.ac.at / *.panorama.sth.ac.at 14.10.04, 14:39
      To nie prawda ze ludzkie nie ma ceny. Ma i to dobrze wyliczona - roczny koszt
      dializowania. Angioplastyka miesci sie w tej cenie, tylko w NFZ nikt nie wie co
      to farmakoekonomika i nikt nie przeprowadza analiz, czyli marnuja tam nasze
      pieniadze.
      • snajper55 Re: Cena życia 14.10.04, 16:58
        Gość portalu: farmakoekonomika napisał(a):

        > To nie prawda ze ludzkie nie ma ceny. Ma i to dobrze wyliczona - roczny koszt
        > dializowania.

        A dlaczego to niby ten koszt jest kosztem ceną życia ? Wszak niektórzy są
        dializowani przez klkadziesiąt lat. To ile ich życie jest warte ?

        S.
    • nil739 Re: Cena życia 14.10.04, 16:27
      Ciekawe jak wyglądają kontrakty w klinikach rządowych, czy tam też są limity na
      ilość operacji, a jak przekroczy się limit, to pacjęci idą do piachu a nie na
      sale operacyjną?
      • snajper55 Re: Cena życia 14.10.04, 16:59
        Ale chyba się zgodzisz, że żadnego państwa nie stać aby wykonywać wszystkim
        wszystkie potrzebne operacje i zabiegi. Wszędzie jest selekcja.

        S.
        • nil739 Re: Cena życia 15.10.04, 15:58
          snajper55 napisał:

          > Ale chyba się zgodzisz, że żadnego państwa nie stać aby wykonywać wszystkim
          > wszystkie potrzebne operacje i zabiegi. Wszędzie jest selekcja.
          >
          > S.

          Selekcja to paskudne słowo i budzi okropne skojarzenia...
          Może raczej racjonalizacja wydatków...?
          Ale bez przesady, nie może być że dla elity wszystko, a reszta czeka miesiącami
          na leczenie nowotworów...
          • snajper55 Re: Cena życia 15.10.04, 16:01
            nil739 napisał:

            > Selekcja to paskudne słowo i budzi okropne skojarzenia...
            > Może raczej racjonalizacja wydatków...?

            Nie, to jest selekcja. Tego operujemy (bo jest ubezpieczony, bogaty, bo
            doczekał), a temu dajemy pigułki (bo nieubezpieczony, biedny, czeka w kolejce).

            > Ale bez przesady, nie może być że dla elity wszystko, a reszta czeka miesią
            > cami na leczenie nowotworów...

            Tak było, jest i będzie. Oczywiście elita jest różnie definiowana i zmienia się
            w zależności od definicji. Można na przykład chorych do operacji wyznaczać za
            pomocą losowania. Wtedy elita to ci, co będą mieli szczęście.

            S.
    • rodzina_adamsow Jak sie wydaje cała kasę na świątynię opatrzności 14.10.04, 17:09
      ... i kościoły to co sie dziwić że potem brakuje forsy na szpitale ?
      GA
    • Gość: tygrysior Re: Cena życia IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.04, 19:41
      profilaktyka nic nie kosztuje!!! wiekszosc zawalowcow to ludzie, ktorzy najpierw
      depcza wlasne zdrowie jak moga: pala, chleja, obzeraja sie fast foodem i innymi
      smieciami - kariera wazniejsza od zdrowia, przyjemnosci bierze sie wg. motto:
      mnie sie nie przydarzy. potem wielkie aha. wszyscy solidarnie placimy (fundusze
      to nasza kasa) za olewanie zdrowia w. w. opisanych indywiduuow. moja wypowiedz
      nie dotyczy wypadkow losowych. wiem co mowie - sam bylem takim pojebem i dzieki
      komus mialem kase.

      ciao
      • danek4 Re: Cena życia 14.10.04, 20:16
        Gość portalu: tygrysior napisał(a):

        > profilaktyka nic nie kosztuje!!!


        a gdzieś to wyczytał?
        profilaktyka TEŻ kosztuje, tylko że zdrowi nie robią rachunków jej kosztów
        a jak takiś "oblatany" w tej profilaktyce to może poinformujesz tu wszystkich
        ile kosztuje dbanie o zdrowie
        no...
        dobre, zdrowe odżywianie
        dobre warunki mieszkaniowe
        zdrowa woda
        niestresująca praca i płaca
        uprawianie rekreacji
        wypoczynek weekendowy wieloosobowej rodziny
        spędzenie urlopu
        relaks z dobrą książką lub w teatrze, kinie, na koncercie
        możesz jeszcze dopisać te "bezkosztowe" profilaktyczne dbanie o zdrowie
        z moich obliczeń jednak wynika, że wóda i papierochy" kalkulują sie taniej i są
        bardziej dostępne
        • Gość: tygrysior Re: Cena życia IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.04, 22:05
          w odpowiedzi do danek4:
          warzywa sa tansze niz przemielone gowno z mcdonalda czy burger king, ruch nie
          kosztuje nic - przeciwnie jazda rowerem jest tansza w eksploatacji niz
          automobil i nie trzeba rekreowac sie w suisse spa. nie rozumiem skad ta
          agresja, ja nikogo nie atakuje a mowie jedynie o wlasnym doswiadczeniu. po co
          mi kasa, kariera i slawa, gdy musze do tego dojsc kosztem zdrowia albo zycia.
          w zasadzie nie obchodzi mnie czy palisz czy pijesz czy szczytujesz ruszajac
          jedynie reka cz palcem. rob tak dalej, przewaznie sie udaje, ale co gdy bedzie
          w plecy? brak kasy w nfz bedzie winny? think it over!

          emocje negatywne podwyzszaja cisnienie, moze doprowadzic to do zawalu lub
          wylewu.

          buzka
    • Gość: xriz Re: Cena życia IP: *.tele2.pl 14.10.04, 22:03
      kurcze wierutne bzdury z tym brakiem kasy, moja matke leczona przez dwa lata
      srednio 3-4 miesiace w szpitalu bez efektow- skonczylo sie 3 zawalem, a
      wystarczyla operacja w klinice na szaserow i 2 tygodniowy pobyt po i teraz
      biega nie jak 50 tylko 30 latka - i ja sie pytam gdzie tu koszta????
    • Gość: tygrysior przedni tytul !!!! IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.04, 22:28
      zajebiste!!!!

      to ja mam jeszcze placic zeby przezyc zawal????
      nie dziekuje - lepiej sie zyje bez zawalu. I nic nie kosztuje!!!

      ciao
Inne wątki na temat:
Pełna wersja