alicia033 napisała: > Przecież, gdybyśmy mieli do czyni > enia ze "zmianą pokoleniową i proceduralną" o której tu wapaha bredzi, to tam z > awieszeni powinni być wszyscy, którzy wtedy tam chlali Polecam film Smarzowskiego "Drogówka" i scenę gdy Dziędziel bada alkomatem cały
Ja jeszcze nie byłam (i chyba długo bo nie obejrzę bom nie w nastroju obecnie na ciężkie klimaty), ale mam ze Smarzowskim tak, że im nowszy film tym mniej mi się podoba. I nie jest to chyba kwestia mojego wieku czy jakiegoś dojrzewania bo zdarzylo mi się np. obejrzeć w tym samym czasie Kler i
Wybieram się jutro. Oglądałam większość filmów Smarzowskiego, moje ulubione to pierwsze "Wesele", "Drogówka" i "Róża". Tematyka Dom Dobry nigdy mnie na szczęście nie dotknęła, ale chcę aby córki go obejrzały ku przestrodze.
za swoje zachowanie i jasno się wypowiedział, że jest gotów ponieść pełną odpowiedzialność: pokryć wystawiony mandat, a jeśli zajdzie taka konieczność, to zrzec się immunitetu - powiedział Bochenek w rozmowie z PAP. Mógł jak w filmie "Drogówka zaproponować policjantom dowiezienie na lotnisko za
carte_blanche_2025 napisał: > To co odwalił w pewnym odcinku spowodowało moje stwierdzenie, że ta postać jest > za głupia nawet jak na filmy Papryka. Bo to jednak stary policjant był. No to wyobraź sobie, że nasz znajomy były policjant, mówił że za jego czasów to co drugi był
czasem jakiegoś wyrobu nie ma z firmy, co mleka z naszej zlewni używa i od razu na rzyganie mi się zbiera. Ale poza tym, zima to całkiem przyzwoita pora roku, panie redaktorku. Odrowąż Sztacheta, sierżant drogówki: -W oczekiwaniu na zimę nasi technicy sporządzili szereg bardzo pomysłowych wynalazków
używanych środków zapewniających filmowi powodzenie na poziomie wdzięku trafiającego do tzw. zwykłego widza można odnieść wrażenie, że finalnie jest to jednak rzecz dla widowni panującej nad odruchami warunkowymi na tyle, by rozpoznać sens takiego przedstawienia i nie dać się mu zwieść. Nie chodzi bowiem o
używanych środków zapewniających filmowi powodzenie na poziomie wdzięku trafiającego do tzw. zwykłego widza można odnieść wrażenie, że finalnie jest to jednak rzecz dla widowni panującej nad odruchami warunkowymi na tyle, by rozpoznać sens takiego przedstawienia i nie dać się mu zwieść. Nie chodzi bowiem o
używanych środków zapewniających filmowi powodzenie na poziomie wdzięku trafiającego do tzw. zwykłego widza można odnieść wrażenie, że finalnie jest to jednak rzecz dla widowni panującej nad odruchami warunkowymi na tyle, by rozpoznać sens takiego przedstawienia i nie dać się mu zwieść. Nie chodzi bowiem o
Tak, z tym się zgadzam, zresztą chyba nawet na forum pisałam, że to Smarzowski w słabszej formie. Nie lubię jego eksperymentów ze zdjęciami kręconymi telefonem, dlatego "Drogówka" też podobała mi się trochę mniej. Nie pałam też miłością do "Pod Mocnym Aniołem".
dowiedzieliśmy się, że wszyscy zginęli. Środek tygodnia popołudnie rozwalili się na lampie. Przyczyna nadmierna prędkość oczywiście. Co zapamiętałam do dzisiaj to ojciec mojej koleżanki z tej samej szkoły pracował w drogówce i powiedział jej ze widok straszny, skóra robiła za worek dla kości. Nie uważam, że
przejazd na żywo No i w Gabrieli nie nacięli się na drogówka. Zagadnięcie na temat nadania na niebezpieczeństwo w ruchu drogowym bronili się że chcieli po prostu nagrać film którego głównym bohaterem miał być jadący za nimi samochód koleżanki mundurowi okazały się jednak nie jest zrozumienie za twórczych
Po smętnej zimie powiało wiosną i ludzi ogarnął radosny nastrój. Udzielił się on również policjantom z pod- karpackiej drogówki. W internecie pojawi- ło się nagranie pokazujące dwoje umun- durowanych funkcjonariuszy, którzy zamiast kontrolować prędkość przejeżdża- jących kierowców przytulają