W publikacji z 1874 roku niemiecki filolog Adolf Holtzmann stwierdził: „Zając wielkanocny jest dla mnie niezrozumiały, ale prawdopodobnie zając był świętym zwierzęciem Ostary ”. Związek między Wielkanocą a tą boginią przedstawił Jacob Grimm w swojej Deutsche Mythologie z 1835 roku .To proponowane
W publikacji z 1874 roku niemiecki filolog Adolf Holtzmann stwierdził: „Zając wielkanocny jest dla mnie niezrozumiały, ale prawdopodobnie zając był świętym zwierzęciem Ostary ”. Związek między Wielkanocą a tą boginią przedstawił Jacob Grimm w swojej Deutsche Mythologie z 1835 roku .To proponowane
Tak nie czytam wypocin Kato filologów, chcących swoje na siłę udowodnić . Uważam że nasza energia życiowa jest samo kończąca .
gajmal napisała: > Moim zdaniem na pewno nie informatyka, bo informatyków będzie stopniowo zastępo > wało AI. A jak myślisz kto rozwija ai? filolodzy?
. No ale ja tylko durny filolog jestem, pewnie się nie znam.
dwunastki są: filolog, chirurg, geolog, kilku historyków z biblistą na czele, informatyk i zootechnik. Pomysł Nawrockiego wsparł również Duda senior. Niech nas nie zmyli brak wojskowych i finansistów, którzy mogliby ogarnąć temat kredytów dla wojska. Biblista z filologiem dadzą radę, a reszta wesołej
. > > „są rzeczy, która się fizjologom / filologom nie śniły” 😊 Ale ja nie napisałam że zawsze tak jest, tylko że chyba częściej bywa tak że zdradzający chce kogoś na boku, nowe motylki, emocje, coś nowego, a nie następną osobę w domu. W poligamii żyła Wisłocka. Za to zdradzał np Witkacy i chyba duża
różne scenariusze. „są rzeczy, która się fizjologom / filologom nie śniły” 😊 Pozdrawiam serdecznie :-)
Wypraszamy sobie, jestem filologiem klasycznym i zarabiam na życie
każdym wydziale filologicznym jest duża grupa filologów obcych. Prawda, wielu z nich zajmuje się rzeczami na styku "ich" kultury i kultury polskiej, np. badaniem wpływu "ich" literatury na literaturę polską, czy badaniami porównawczymi, zapożyczeniami etc. Ale już historia sztuki czy muzykologia bada coś
dzisiaj - 73 tomy, tłumaczone dawno temu (Parandowski, Jeżewska, Kumaniecki, Łanowski), ale również i przez filologów z młodszych pokoleń. Właściwie jedynie tutaj Gaba miałaby szanse się załapać (już jako pracownik naukowy, najlepiej po doktoracie), gdyby nie fakt, że wydawanie serii przejął Uniwersytet
, ale na prawie łacina od bardzo dawna nie jest obowi > ązkowa. Obowiązkowe jest zwykle (bo to zależy od uczelni) prawo rzymskie, ale o > no jest wykładane po polsku i przez prawników a nie filologów. > W Warszawie na UW na egzaminach z prawa rzymskiego wymaga się tylko biernej zna