Pytanie do kobiet Czy zdarza Ci się flirtować z kobietami ? Czy często ? Ja ostatnio łapie się na tym,że właśnie z kobietami flirtuję znacznie częściej niż z mężczyznami choć jestem jak najbardziej hetero
pomorzanka34 napisała: > Pytanie do kobiet > Czy zdarza Ci się flirtować z kobietami ? Czy często ? NIE
Szukam interesującej kobiety do wirtualnej znajomości, która ma ochotę luźno pogadać na różne tematy, co pozwoli Nam się bliżej poznać. Jeśli chodzi o mnie to jestem miłym, kulturalnym facetem z poczuciem humoru i wyobraźnią. Jeśli Cię zainteresowałem, zapraszam do kontaktu: fanmaklowicza@onet.pl
Zainspirowana postem kobiety, która nie umie flirtować, zaczęłam sie zastanawiać jak to jest z ową umiejętnością. Czy to coś z czym się rodzimy(lub nie) czy może mozna się tego nauczyć? Czy któraś z Was kiedyś nie umiała a teraz umie?
społecznych nie zmieni praw natury. Małżeństwa, w których kobieta nie je > st młodsza przynajmniej o 15 lat (a takich związków jest ok. 98%), nie mają rac > ji bytu z biologicznej perspektywy, gdy facet zbliża się do pięćdziesiątki. Bo > wtedy taki związek bardziej przypomina relację
<To kobieta po 50-ce już nie chce? A młoda kobieta chce staruszków? To znamy chyba jakieś inne kobiety... Może i chce, ale seks ze starszą kobietą nie wyzwoli u faceta tak dużo endorfin jak seks z jakąś młodą. Tu właśnie rozchodzi się o te endorfiny, które dla chorego są wspaniałym orężem w
Twój narzeczony jawnie przy Tobie flirtuje z obcą kobieta przez telefon, a Ty to akceptujesz??? Skąd wiesz, że kobieta ma problemy w swoim związku, że jej sie nie układa?, bo on Ci o tym powiedział?, skad wiesz, ze on mówi prawdę? Normalny człowiek który szanuje swoją narzeczoną
peilung napisał: > Ewolucyjni biologowie przypuszczają , że patrząc naukowo zawsze idzie tylko > o to jedno : rozmnażanie się. Co z zakochanymi po 80- tce, wtedy przecież nie chodzi o rozmnażanie się. > (foto – okreslony rodzaj uśmiechu , coś w głosie
ostatnio był tu wątek dziewczyny, dla której problemem było uzależnienie od ciągłego flirtowania, nawet bycie w związku jej przed tym nie hamowało, choć wiedziała, że rani tym swojego faceta. i tak się zastanawiam z czego to wynika? rozumiem, że średnio fajna laska może łaknąc komplementów,ale nie
menk.a napisała: > Mam wypaczoną definicję flirtu. Dla mnie to subtelna gra słów, skojarzeń, czase > m > gestów, która może ale wcale nie musi do czegokolwiek prowadzić. Uśmiech, parę > miłych słów sprawiają, że zupełnie inaczej można funkcjonować w kontaktach z
U nas też coraz to więcej kobiet w armii! O policji nawet już nie wspomnę! ;-)
,definitywne przebycie.Zródłem przyjmności ( na równi intelektualnej i...erotycznej :)) jest dla mnie świadomość,że w każdej chwili mogę przekroczyć granicę, która w stosunkach z interesującą mnie kobietą oddziela wzajemną, ale niezobowiązującą, ciekawość od emocjonalnego zaangażowania i intymności
kobiety o tym też zapominają. Zanika z czasem coś takiego jak zaskakiwanie partnera drobnym gestem, nieoczekiwanym listem, telefonem, mailem albo smsem (idziemy jednak z postepem czasu:-) -- "Żadna kobieta nie powiedziała nigdy całej prawdy o swoim życiu." Isadora Duncan
Co za przykre doświadczenia z kobietami masz?
rb13 napisał: > Cóż poflirtować możemy ,ale co na to wypięcie powiedziałby moja żona ? > Pozdrowienia z buziakiem w czółko ! A skąd wiesz czy teraz to Twoja żona nie wypina się jakiemuś facetowi?:)))) Taki jesteś pewny? kobiety również potrafią zdradzać, i to nie wiesz jak!