fundrive napisał: > Aha. > Ale do meritum mojej wypowiedzi zastrzeżeń nie masz jak mniemam. Ależ mam. Po pierwsze - spot ma na celu pokazanie jaknajwiększej ilości osób, że pytania zadawane podczas rozmówq kwalifikacyjnych są różne w zależności od płci kandydatów i że to nie fair
fundrive napisał: > Muszę stwierdzić, ze kampania zakończyła się oszałamiającym sukcesem. > Pewnie z 90% (lub więcej) Polaków nie pyta teraz kobiet o plany prokreacyjne w > trakcie rozmów kwalifikacyjnych :-) > > (Wcześniej też nie pytali no ale co to za różnica
wynajęcia mieszkania do zarobków), uniemożliwia też znalezienie dobrze płatnej pracy mimo przeprowadzki (np. nauczyciele stażyści zarabiają marnie wszędzie) itd. Tak więc Fundrive, zanim nazwiesz kogoś "idiotą jeszcze większym", przyjmij do wiadomości, że czasem jest się nie tyle idiotą, co ofiarą, która
fundrive napisał: > Taką szansę już mają. mają, ale jak widać skorzystać z niej nie chcą. Czasami trzeba ludziom jednak pomóc;) zrobić im dobrze.
fundrive napisał: > A Ty na to odpowiadasz: "Piec lat temu tak samo mowilo sie o parytetach." > Czyli podajesz przykład regulacji prawnej co do której skuteczności sama możesz > tylko gdybać bo jej efektów jak sama przyznajesz jeszcze nie ma, Parytety byly przykladem
fundrive napisał: > Może równe urlopy zmieniłyby coś w niewielkim stopniu ale nie licz na rewolucję Piec lat temu tak samo mowilo sie o parytetach. > Mogłoby się okazać, że ojcowie zbyt intensywnie korzystający z tych urlopów zac > zynają tracić pozycję w pracy i mogliby
fundrive napisał: > > Jesteś jakiś odporny na wiedzę czy jak? > Pewnie tak. > Wszak zarabiam kilkukrotność przeciętnej pensji. Większość znajomych (także tyc > h których spotykam po 10-15-20 latach, więc nie jest to kwestia podświadomego w > ybierania znajomych wśród
fundrive napisał: > Ja twierdzę, że większosci żyje się lepiej znacznie lepiej niż kilka czy tym ba > rdziej kilkanaście lat temu. Jesteś jakiś odporny na wiedzę czy jak? Tu mas fakty i powiedz mi jak może być lepiej skoro jest e ewidentnie gorzej? A transport + żywność + utrzymanie
fundrive napisał: > I to ma być argument na potwierdzenie Twojej tezy? Owszem bo tak jak pisałam od kobiety wymaga się i kariery i udanego życia rodzinnego. Tak więc spotyka się z pytaniem o godzenie obu tych rzezy. Mężczyzna za to nie jest rozliczany z 'prac domowych' - od tego przecież
fundrive napisał: > Powiem więcej. > Rynek pracodawcy będzie w Polsce tak długo jak długo większość pracowników będz > ie wolała ograniczyć się do pouczania pracodawców co powinni robić zamiast same > mu zakasać rękawy i założyć firmę. A co ma zmienic na lepsze stado
fundrive napisał: > Bo ta klauzula najbardziej działa na korzyść osób do których jest skierowana. > Nie wiem jaki jest sens włóczenia się po rozmowach kwalifikacyjnych, na które t > rafiło się głownie dlatego, że pracodawca nie wypadało w bezpośredni sposób okr > eślić swoich
fundrive napisał: > Jeśli chodzi o to czy niewpisanie stanu cywilnego jest głównym kryterium > decydującym o przyjęciu bądz odrzuceniu kandydata/kandydatki to oczywiście jest > to raczej rzadko spotykana i mało prawdopodobna sytuacja. Tak, dokładnie o to chodzi. Napisałam o tym
fundrive napisał: > A pracodawca chce Cię oceniać wg innych kryteriów. > A Ty chcesz u niego pracować. > I co wtedy? Nie, nie chcę u niego pracować. Chcę pracować tam, gdzie liczy się moja wiedza. Do tej pory nie zdarzało mi się szukać pracy w agencjach towarzyskich; wyobrażam
fundrive napisał: > Niestety większosc facetów w świetle tej definicji "nie ma jaj" > I trudno. Jeśli kobieta nie zamierza być singielką czy zakonnicą to powinna to > uwzględnić w swoich rachubach życiowych. Alez po co ta cala tyrada ? ;-) Wiem przeciez, ze faceci sa w
www.agiapelagia-crete.com/Travel-agency-agia-pelagia.html miasteczka i tam o tym. Ja 10 lat temu samochod, a rok temu skuter wypozyczalem w Sundrive i Fundrive w Asi Pelasi, ale od lat autko biore z
fundrive napisał: > > > Może dlatego, że aby zapłacić za wstawienie towaru na lepszą półkę dostawca mus > i się na to dobrowolnie zgodzić, podpisac jakąś umowę itp. > Ma prawo odmówić. > Tymczasem nikt mnie nie pyta, czy chcę dopłacać do produkcji rolnej, KRUS