Czy ematka chciałaby, żeby jej dziecko na studiach miało stypendium od jakiejś firmy, ale pod warunkiem, że przez 10 lat po studiach dziecko będzie musiało w tej firmie odpracować wyłożone przez nią pieniądze?
> Pożyczkę można też odpracować. Pożyczki to się zwraca w pieniądzach. Pożyczkodawcy jest wszystko jedno, czy pożyczkobiorca zwróci z pieniędzy zarobionych czy odziedziczonych, czy wygranych na loterii. > W sumie liczy się efekt - aby pracodawca wyszedł "na zero" Piszesz o pożyczce z jaki
Gdyby jeszcze podać jakiś kontakt do ks. Kokorzyckiego, najlepiej maila... Podawanie samego konta to nie wszystko, jeżeli będzie można zadać pytanie i dowiedzieć się więcej konkretów, łatwiej będzie zdecydować się na pomoc.
Na podstawie artykułu o stypendiach osoba "niewtajemniczona" może dojść do wniosku, że pieniądze leżą przed studentem na ulicy i nie wiadomo dlaczego studenci tak krzyczą o braku pieniędzy!!! To śmieszne! Prawda jest taka, że w drugim semestrze, żeby dostać marne 100zł styp. socjalnego
Kochana następczyni mojego zawodu.Zawód piękny, a jakże! Tylko jak czytam (przepraszam za wyrażenie)chcą już zeszmacić przyszłego nauczyciela na etapie studiów. Najlepiej jakby nauczyciel w naszym kraju pracował za darmo i prosił uczniów o drugie śniadanie , a studenci uczelni przygotowujących
I firma, pomimo, że z zachodnim kapitałem nie korzysta z żadnych ulg podatkowych ani nie działa w Specjalnej Strefie Ekonomicznej.
zajebista sprawa
To świetna sprawa. To pewna spłata długu wdzięczności jaki mamy w stosunku do tych, którzy pomagali nam.
zakład pracy podpisywał umowę ze studentem gwarantując mu pracę i praktyki, w zamian dawał całkiem przyjmne pieniążki "na studiowanie". miało to (przynajmniej na początku) przełożenie na wyniki (powiązanie ze średnią semestralną)
Taa.. jasne. I korespondencyjnych tez. :/
Brawo Tiger. Za to też Cię cenię !! Pozdrawiam !! Zawsze Twoja fanka :-)
rozumiem, że tych 42 robi awans zawodowy.. jak awansuję, to skonczą dofinansowywać..... pedagodzy to najdurniejsza nacja w Polsce
A co ze studentami,którzy w pocie czoła z olbrzymimi trudnościami finansowymi kontynuuja studia na WSFiR ?- płacą spore pieniadze, odmawiaja sobie drobnych przyjemności,by kontynuować naukę na wyzszych semestrach? może dla nich też znajdą się jakieś stypendia? Zrobiłam licencjat i bede
Wykształcić człowieka, żeby odnalazł się na rynku pracy???Oto szczytne cele stawiane przez Jaśnie Wielmożnego Pana Rektora. Jak mamy (absolwenci) odnaleźć się w realiach polskiego rynku pracy, jeśli sam rektor rzuca kłody merytokratycznym zasadom zatrudniania. Czy Jego syn i córka na pewno pos