Dodaj do ulubionych

Stypendium fundowane

05.08.22, 09:15
Czy ematka chciałaby, żeby jej dziecko na studiach miało stypendium od jakiejś firmy, ale pod warunkiem, że przez 10 lat po studiach dziecko będzie musiało w tej firmie odpracować wyłożone przez nią pieniądze?
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 09:32
      To nie jest stypendium tylko pożyczka. Pamiętam, że jak pracowałam w banku - to była możliwość aby sfinansowali studia ( podyplomowe, magisterskie ), ale trzeba było podpisać lojalkę, że chyba 3 czy 4 lata się będzie u nich pracowało ( co nie oznaczało, że oni nie mogą cię zwolnić, ale wtedy trzeba było zwrócić kasę ). Ja się nie zdecydowałam, bo nie chciałam mieć sznura na szyi i móc w każdej chwili "rzucić" papierami.

      Stypendium to właśnie dostał mój syn ( 5000 funtów ) na magisterkę i to plus kredyt i chyba 1000 funtów do dopłaty przez nas - sfinansuje mu studia. Nie musi odpracowywać, zwracać itd.
      • demodee Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 09:41
        > To nie jest stypendium tylko pożyczka.

        To nie jest pożyczka, bo pożyczkę trzeba zwracać.

        > Pamiętam, że jak pracowałam w banku - to była możliwość aby sfinansowali studia ( podyplomowe, magisterskie ), ale trzeba było podpisać lojalkę, że chyba 3 czy 4 lata się będzie u nich pracowało ( co nie oznaczało, że oni nie mogą cię zwolnić, ale wtedy trzeba było zwrócić kasę ).

        I nazwali to stypendium?

        Stypendium fundowane to w czasach, kiedy ja studiowałam (czyli w prekambrze) było właśnie taką formą rekrutacji pracowników - instytucja opłacała studia wybranym studentom, ale trzeba było to stypendium odpracować. Ja się akurat nie załapałam.

        Oprócz tego były stypendia socjalne (dla młodzieży o niskich dochodach) i dla prymusów. Tych nie trzeba było odpracowywać.

        • arwena_11 Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 09:48
          Pożyczkę można też odpracować. W sumie liczy się efekt - aby pracodawca wyszedł "na zero" albo jeszcze zarobił na pracowniku, który zyskuje dodatkowe umiejętności. U mnie było się uwiązanym do pracodawcy na jakieś 3-4 lata po ukończeniu studiów. Ale jak chciano pracownika zwolnić - to musiał zwrócić to co w niego bank zainwestował proporcjonalnie do przepracowanych lat po tych studiach.
          Nie pamiętam jak było to nazywane.
          • profes79 Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 09:53
            A to jest ciekawostka bo zwykle jest tak, że obowiązek zwrotu kasy ma miejsce tylko wtedy jak pracownik sam się zwalnia. U mnie w robocie przez to w pewnym momencie kumpel miał niesamowite zawirowania bo pracodawca z tego względu nie chciał się zgodzić na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron (bo to zwalniałoby pracownika z obowiązku spłacenia kosztów. Efekt był taki, że złożył wypowiedzenie i dostał urlop bezpłatny na jakiś okres i zgodę na podjęcie pracy w nowym miejscu - ale formalnie opłacone "cośtam" musiał spłacić.
            Jeżeli firma zwalnia pracownika to zwrotu kosztów dałoby się chyba dochodzić tylko przy dyscyplinarce...
          • iwoniaw Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 09:54
            Dziwne - ja sie z tym zetknęłam tylko w formie, że jesli taki pracownik chciał się wcześniej niz po tych 5 czy ilu tam latach zwolnic sam, to musial oddawać za sponsorowane studia, jesli go zwalniala firma, to już był to zysk praciwnika, niczego nie oddawał.
            • droch Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:20
              (...)jesli go zwalniala firma, to już był to zysk praciwnika, niczego nie oddawał.

              Dokładnie, ja też znam tylko taką wersję.
            • demodee Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:20
              > jesli taki pracownik chciał się wcześniej niz po tych 5 czy ilu tam latach zwolnic sam, to musial oddawać za sponsorowane studia,

              Oddawał sam pracownik, bo mu się to opłacało, jeśli szedł do dużo lepiej płatnej pracy, albo zwracał nowy pracodawca.
          • demodee Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:18
            > Pożyczkę można też odpracować.

            Pożyczki to się zwraca w pieniądzach. Pożyczkodawcy jest wszystko jedno, czy pożyczkobiorca zwróci z pieniędzy zarobionych czy odziedziczonych, czy wygranych na loterii.

            > W sumie liczy się efekt - aby pracodawca wyszedł "na zero"

            Piszesz o pożyczce z jakiegoś zakładowego funduszu pożyczkowego?
          • swinka-morska Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:26
            arwena_11 napisała:
            > ości. U mnie było się uwiązanym do pracodawcy na jakieś 3-4 lata po ukończeniu
            > studiów. Ale jak chciano pracownika zwolnić - to musiał zwrócić to co w niego b
            > ank zainwestował proporcjonalnie do przepracowanych lat po tych studiach.

            Jeśli firma rzeczywiście miała takie zasady, to można było je całkowicie zlekceważyć. Przy zwolnieniu pracownika z inicjatywy pracodawcy, takie pieniądze są nie do odzyskania, żaden sąd tego nie przyklepie. Co więcej - sądy bardzo często oddalają powództwa firm o zwrot kasy za lojalkę szkoleniową nawet jeśli pracownik sam się zwolnił. Lojalki to tylko straszaki na tych co bardziej lękowych, pracownikowi zawsze opłaca się wziąć kasę na studia/szkolenie i potem odejść z firmy. Wiem co piszę, bo to moje poletko zawodowe.
            • demodee Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:35
              > Jeśli firma rzeczywiście miała takie zasady, to można było je całkowicie zlekceważyć.

              Ok, teraz rozumiem, skąd w wątku pojawiło się słowo "pożyczka". Jak firma daje pożyczkę, to przy rozstaniu z pracownikiem pożyczkę trzeba zwrócić, nieprawdaż?
              • swinka-morska Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:46
                demodee napisała:

                > > Jeśli firma rzeczywiście miała takie zasady, to można było je całkowicie
                > zlekceważyć.
                >
                > Ok, teraz rozumiem, skąd w wątku pojawiło się słowo "pożyczka". Jak firma daje
                > pożyczkę, to przy rozstaniu z pracownikiem pożyczkę trzeba zwrócić, nieprawdaż?

                Pożyczkę zapewne tak, przy czym pożyczki pracownicze mają to do siebie, że ich atrakcyjność polega najczęściej na niskim albo zerowym oprocentowaniu i są zwracane w ratach miesięcznych, a nie całość dopiero po ustaniu zatrudnienia.
            • arwena_11 Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 11:28
              Pytanie jak jest sformułowana umowa. Bo coś ten pracownik podpisuje.
              • swinka-morska Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 14:02
                Otóż często jest zupełnie nieważne jak była sformułowana umowa. Sądy uznają, że były pracownik nie może/nie jest zobowiązany zapłacić z tysiąca różnych powodów i już. Pracodawcom zdecydowanie nie opłaca się sądzić z były pracownikami o kwoty z lojalek.
                Been there, seen that.
    • purchawka2020 Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 09:47
      Gdybym była ubogim pracownikiem PGR albo mało zarabiającą matką z małego miasteczka lub chorą rencistką bez możliwości sfinansowania lub współfinansowania dziecku drogich i pracochłonnych studiów medycznych - bezapelacyjnie - tak.
    • asfiksja Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:02
      Wszystko zależy od kierunku studiów i szczegółów umowy. Mam kuzyna, który uzyskał takie stypendium (na bardzo korzystnych warunkach). Krzywdy nie ma, że tak oględnie powiem. Na pewno jednak lojalka nie trwała 10 lat.
      Ja sama miałam lojalkę 2-letnią za fundowane studia podyplomowe, nic strasznego.
    • damartyn Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:08
      Jestem na tak. System funkcjonował i funkcjonuje pomagając w ten sposób młodym ludziom. Nigdy nie spotkałam się z okresem dziesięcioletnim. Były to zawsze 2-3 lata ,co w okresie wysokiego bezrobocia było nawet zbawieniem, bowiem zapewniało zatrudnienie.
      • demodee Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:13
        > Nigdy nie spotkałam się z okresem dziesięcioletnim. Były to zawsze 2-3 lata

        To chyba zawsze było uzależnione od kosztu studiów. Moje studia humanistyczne kosztowały jakieś 3 lata, ale stypendium fundowane kumpla z politechniki było droższe.
      • kubek0802 Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:14
        Zapewne nawiązanie do artykułu o studiach medycznych. Nie widzę nic niewłaściwego w tym, że trzeba albo odpracować albo oddać. Czy nazwiemy to pożyczką czy stypendium to bez znaczenia. Ewentualnie można dyskutować czy 10 lat to nie za długo i może wystarczyłoby 6 tyle co studia.
        • droch Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:22
          Projekt dotyczący studiów medycznych zawiera kilka bardzo dziwnych zapisów, m.in. nieznajomość specjalizacji (czy nawet grup specjalizacji) w momencie podpisywania umowy.
          • demodee Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:27
            A po ilu latach od ukończenia studiów absolwent może zaczynać specjalizację?
          • kubek0802 Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 10:28
            Obecny katalog braków jest dość szeroki i domniemuję, że przez okres 6 najbliższych lat drastycznych zmian nie będzie. Natomiast jeżeli ktoś już na początku studiów celuje w urologię lub medycynę estetyczną to wiadomo, że to nie jest oferta do niego skierowana.
        • arwena_11 Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 11:31
          Zależy ile te studia kosztowały. Medycyna to chyba coś koło 45 tys za rok. To chyba najdroższe studia. Czyli za 6 lat - 270 tys.
        • palacinka2020 Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 15:27
          6 lat czesto robi sie specjalizacje I tak, a potem zostaje 4 lata pracy jako specjalista.
    • palacinka2020 Re: Stypendium fundowane 05.08.22, 15:25
      Szczerze nie rozumiem calej awantury. Nikt nie zabrania studentom medycyny niestacjonarnej placic za nauke, jak to robia teraz. Te pieniądze sa stypendium jesli sie odpracuje 10 lat w publicznej sluzbie zdrowia lub sa pozyczka, jesli nie. Splacasz i jestes wolny.

      Lista tych deficytowych specjalizacji jest dluga, za 6 lat pewnie bedzie jeszcze dluzsza. Nie jest tak, ze rzad przymusowo wysyla na geriatrie jesli ktos nie chce. Rezydentura I tak trwa kilka lat I trzeba ja zrobic w publicznym szpitalu. Poza tym juz teraz studenci biora nie te specjalizacje, ktore chca, a raczej te, ktore sa dostepne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka