https://www.albus.poznan.pl/images/stories/okadka2x.jpg tekst i ilustracje: Emilia Dziubak rok wydania: 2011 format: 256x197 liczba stron: 96 oprawa: twarda http://www.albus.poznan.pl/publikacje/ksiazki-dla-dzieci/114-gratka-dla-malego-niejadka.html „Gratka dla małego
Bardzo głodna gąsienica Eric Carle Gratka dla małego niejadka, Emilia Dziubak Przekroje owoce i warzywa, Agnieszka Sowińska Pampi na talerzu. Jedzenie jest fajne, Ewelina Godlewska Co by tu wtrąbić, Ola Cieślak Niesmacznik, Natalia Usenko
Znacie jeszcze jakieś inne? Kiedyś kupiłam Gratkę dla małego niejadka. Też fajna,ale znamy ją już na pamięć :)
Cecylka Knedelek: http://www.empik.com/cecylka-knedelek-czyli-ksiazka-kucharska-dla-dzieci-krzyzanek-joanna,p1049175366,ksiazka-p Cecylka Knedelek czyli książka kucharska dla dzieci Gratka dla małego niejadka: http://www.empik.com/gratka-dla-malego-niejadka-dziubak-emilia,prod61070319,ksiazka
na pewno Gratka dla małego niejadka Emilii Dziubak. Cały rozdział poświęcony witaminom, gdzie mieszkają, jest także wywiad z marchewką :) Tu link: aros.pl/ksiazka/gratka-dla-malego-niejadka- Jest jeszcze
Dzięki za pomysł! Kupię mojemu 5-latkowi, który zawsze towarzyszy mi w kuchni podczas gotowania. Znalazłam jeszcze książkę "Gratka dla małego niejadka", która ma również świetne opinie. Teraz pozostaje tylko zdecydować się na którąś z nich...
Dzięki. "Piramida w kuchni na wynos" myślałam kupić sobie ;-) "Gratka dla małego niejadka" i "Cecylka Knedelek książka kucharska" podejrzewam, że bardziej zainteresują malucha, bo są takie obrazkowe. "Piramida w kuchni" i książki Górskiej wydają mi się świetne dla troszkę starszych dzieci.
Mój syn już ma 10 lat ale jak był mały to jego ulubiona książka była "Gratka dla małego niejadka" Piękne ilustracje Emili Dziubak i przepisy na dania które musiała mu robić babcia ( mój syn był niejadkiem) Ja z kolei bardziej upodobałam sobie Drake Ekonieboraka również z ilustracjami Emili Dziubak
"Gratka dla małego niejadka"?
Gratka dla małego niejadka to jedna z najulubieńszych książek mojego trzylatka. Pięknie wydana z zabawnymi ilustracjami. Kilka przepisów udało nam się zrealizować, na inne jeszcze się nie odważaliśmy ;) Do niedawna mieliśmy też Pichciuchy Odety Moro Figurskiej. Dla nas porażka. Cała książka
zdrowo i strzelam gole kupiliśmy do indoktrynacji małego piłkarza uprzedzonego do wielu potraw. Ale - skoro przyturlała się do nas dynia - jutro planujemy Gnocchi według Emilii Dziubak:) I tak się miło Gratkę dla małego niejadka ogląda:)) A w Smacznego muzyka chyba spotyka się z kulinariami. Pewnie
Wypożyczyłam ją z biblioteki, bo temat jest mi bliski a mojemu synowi autorka po "Gratce dla małego niejadka", ale zmęczyły nas te rymy i nie przeczytaliśmy całości.
Rano, kompletując koszyk, porównywałam ceny z merlinem i wszystkie książki były minimalnie tańsze. Teraz są o kilka złotych droższe. Gratka dla małego niejadka kosztowała rano 39 z groszami, teraz 44,50. Tańsze były m.in. "Od Giotta do van Gogha..." , "Galopem!", "Ciężkie Norwidy".