jak odzyskać męża, który teraz mieszka u matki i spotyka się z kochanką? może ktoś mi wytłumaczy, dlaczego mocno dorosły facet nie umie podjąć żadnej decyzji? dlaczego, skoro nie chce być ze mną nie jest z nią? dlaczego nie pozwala mi sie odzwyczaić od siebie, tylko ciągle sie ze mną
Wg mnie Wasze małżeństwo ma jeszcze szansę. Jeżeli nie mieszka z kochanką to znaczy że chce wrócić do Ciebie, bo jakby to wyglądało jakby wysyłał od niej z wyrka sms'y do Ciebie. Powinnas dać mu szansę skoro tak się stara. Jeżeli woli Ciebie od młodej laski to musi w tym coś być.
Jesteśmy małżeństwem od 8 lat, mamy 2-kę dzieci.Od jakiegoś czasu zaczęło się dziać źle w naszym małżeństwie, w zasadzie od momentu, jak pojawiło się 1- sze dziecko. Wtedy chyba odsunęłam się od męża, nie potrafiłam dzielić uczuć, dziecko wywarło wielki wpły na moją psychikę. Bardzo
"cofaj film' waszego związku, tak jak go straciłaś ,tak go teraz odzyskaj. Przyczynę podałaś , teraz trzeba będzie się trochę napracować. Powodzenia, to jest możliwe.
Byłam szczęśliwą mężatką.Zdradziłam męża, odeszłam od niego.Zrozumiałam swój błąd, zrozumiałam jak bardzo go kocham, ale on się poddał.Jak mam to naprawić?
jestem pod wrazeniem wypowiedzi tigra2 zdecydowanie sie z nia zgadzam i zycze jej wszystkiego dobrego :)
babą, teraz bardzo tego żałuję. Wiem, że to był głupi sposób, a mąż wziął sobie to tak do serca, że powiedział mi, że mnie już nie kocha. Zabolało mnie to cholernie, nigdy nie sądziłam, że usłyszę od niego takie słowa, bo kochaliśmy się bardzo, sam mi powiedział, że nikogo tak nie kochał jak
przepraszam tylko zaraz mi smutno jak ludzie sobie wytykają zamiast spokojnie pogadać, e, tak jakoś. ale to samo życie przecież.
zmienić, tylko mąż we mnie nie wierzy, pyta: na jak długo się zmienię, ja wiem, że tego chcę, bo bardzo go kocham. Wczoraj powiedział, że minęły już dwa tygodnie, a jego uczucia względem mnie się nie zmieniły, ale daje nam szansę i czeka. A ja nie wiem co mam robić, jak sprawić, aby mnie na nowo
No właśnie, gdyby nie padły te słowa byłoby znacznie łatwiej. Kiedy to usłyszałam, cały mój świat legł w gruzach. Nie wiem teraz czy on naprawdę tak czuje, czy powiedział to, aby mnie zranić. Boję się tylko, że na chwilę obecną mąż we mnie nie wierzy: pyta na jak długo się zmienię, na
, zaakceptowałam to i sobie żyłam dalej. Nie mamy rozwodu, on dalej żyje chyba z tą kobietą, jednak doszło do mnie jak fantastycznym był mężem i w ogóle człowiekiem i jestem pewna, że chcę go z powrotem. Znacie może sposób na to, żeby do mnie wrócił? Małe kroki? Na chwile obecną mamy kontakt mailowy w sprawie
Ubranie się sexi będzie wyglądało desperacko. Zaproś na kawę i porozmawiajcie. Wtedy się w ogóle zorientujesz, czy faktycznie sama tego chcesz, bo jak na razie tylko Ci się może tak wydawać.
babą, teraz bardzo tego żałuję. Wiem, że to był głupi sposób, a mąż wziął sobie to tak do serca, że powiedział mi, że mnie już nie kocha. Zabolało mnie to cholernie, nigdy nie sądziłam, że usłyszę od niego takie słowa, bo kochaliśmy się bardzo, sam mi powiedział, że nikogo tak nie kochał jak
No wlasnie dwie osoby. a zona fiksowac zaczela. po co mowila o rozwodzie? zeby zwrocic na siebie jego uwage. dziwisz sie facetowi? zona zaczyna mu fiksowac, straszy go rozwodem, pewnie ma lekka frustracje, ze ciagle dziecko-dom a meza brak. facet sie wystraszyl ( normalna reakcja ) i powiedzial
nie jest matką swego męża ... miało być ... eee poplątałam coś :)
Mhm... nanga tylko, że ty czy którakolwiek żona nie jest matką swego syna... relacja zona- mąż to trochę cos innego niz dziecko-rodzic.
Oboje z mężem mieszkamy w Dusseldorfie, w Niemczech,w zeszłym roku mąż pracował dla niemieckiej firmy, pracę sumiennie wykonał a pieniędzy nie mamy do dziś :-( Już wiele razy mąż odwiedzał właściciela tej firmy, jednym razem wypłacił mu 500 euro a resztę obiecał zapłacić w ciągu tygodnia i nic
dziecko nie szanowało go tak jak nie szanowałam go ja. Niczemu nie zaprzeczam, choć nie jest łatwo przyznać się do takich rzeczy - bardzo go kocham i chciałabym być inna. Obecnie mąż rzadko nas odwiedza bo mówi że nie chce przebywać ze mną - przychodzi jednak prawie codziennie, chociażby na 10
Jedyne co mi przychodzi teraz do głowy to powiedzenie"jak sobie pościelisz tak się wyśpisz"..przykro mi z tego powodu,ale mąż chyba faktycznie nie miał wyjścia.Ciesz się że dzidziula nie zaniedbuje..