Dodaj do ulubionych

Jak go odzyskać

10.08.05, 10:50
Mąż odszedł ponad miesiąc temu - mamy 5 miesięczną córeczkę. Przyczyną
rozstania był mój okropny charakter - przyznaję często się kłóciliśmy,
wielokrotnie z mojej winy . Bardzo chce się zmienić bo kocham mojego męża -
on jednak powiedział że nigdy już nie wróci nie chce bowiem aby jego dziecko
nie szanowało go tak jak nie szanowałam go ja. Niczemu nie zaprzeczam, choć
nie jest łatwo przyznać się do takich rzeczy - bardzo go kocham i chciałabym
być inna. Obecnie mąż rzadko nas odwiedza bo mówi że nie chce przebywać ze
mną - przychodzi jednak prawie codziennie, chociażby na 10 minut by wykąpać
malutką. Ja wtedy strasznie cierpię ponieważ nie mogę go zatrzymać a bardzo
za nim tęsknie. Jeśli ktoś ma dla mnie jakąś radę lub był w podobnej
sytuacji - to bardzo proszę o pomoc.Dziekuję
Obserwuj wątek
    • hpm3 Re: Jak go odzyskać 10.08.05, 10:55
      Jedyne co mi przychodzi teraz do głowy to powiedzenie"jak sobie pościelisz tak
      się wyśpisz"..przykro mi z tego powodu,ale mąż chyba faktycznie nie miał
      wyjścia.Ciesz się że dzidziula nie zaniedbuje..
      • pyrliczek Re: Jak go odzyskać 10.08.05, 10:59
        Gdyby Cię kochał wróciłby po słowach: " przepraszam, obiecuję, że się zmienię".
        • l.e.a Re: Jak go odzyskać 10.08.05, 11:02
          niestety obawiam sie, ze przestal Cie kochac, przykro mi to pisac, bo napewno
          te slowa Cie bola. Nie wiem czy go pytalas czy nadal Cie kocha ? Czy
          powiedzialas mu, ze chcesz sie zmienic i pracujesz nad soba ?
    • iwles Re: Jak go odzyskać 10.08.05, 11:05
      Mam jedno pytanie: czy taka "okropna" byłaś zawsze, czy dopiero teraz? po
      urodzeniu dziecka ?
    • mieszkowamama Re: Jak go odzyskać 10.08.05, 11:09
      Oglądasz melodramaty? Jak facet coś przeskrobie, to serenady, kwiaty przez
      posłańca... Spróbuj, nie sądzę, że nie ma rzeczy, którą byś go nie przekonała.
      Ja nie wierzę, że ludzie potrafią się radykalnie zmienić, ale udowodnij mu, że
      chcesz, rób wszystko. Człowiek, podobno, jest w stanie zrobić wszystko dla
      ukochanej osoby, więc... do dzieła!
    • amwaw Re: Jak go odzyskać 10.08.05, 11:13
      A na mój gust facet jest po prostu bardzo zmęczony. Nie piszmy, że "gdyby
      kochał to wróciłby po słowach, że przepraszam, obiecuje, że się zmienie" -
      skoro iza-77 pisze, że wie, że to przez jej charakter, przez ciągłe kłótnie,
      nie szanowanie męża-prawdopodobnie tych słów "przepraszam, obiecuje, że się
      zmienie" było już setki. W odwrotnej sytuacji My nie wracamy- czekamy na zmiany
      ( a jak wracamy szybciutko- zewsząd słyszymy, że same sobie gotujemy los..jak
      żony alkoholików). Więc- może On po prostu czeka aż się zmienisz, aż zaczniesz
      szanować go, jego obecnośc i pomoc. Gdyby naprawde nie chciał Cię widzieć-
      zabrałby dziecko na spacer, starał się zostać z nim sam, a nie w trójkę.
      Niestety- to jest czas pokory- jak widzisz - zmiany są konieczne. Naprawde da
      się ugryźć w porę w język, da się powstrzymać złośliwe uwagi, da się opanować
      nerwy-jeżeli się trochę postarasz. Może jeszcze macie szanse. Porzeba dużo
      rozmów- co od siebie oczekujecie itd Jeżeli sami nie potraficie rozmawiać- może
      udajcie się na terapie małżeńską u psychologa- czasem 3-cia osoba jest bardzo
      pomocna w prowadzeniu tego typu rozmów( nie ma ranienia się, wyrzucania sobie,
      dogryzania bez sensu i do czegoś te rozmowy prowadzą).
      Trzymam kciuki
      Mi nie udało się zmienić swojego zachowania i tak zakończył się mój związek( na
      szczęście nie małżeński)-ale wiem, że spowodowane było moim zachowaniem, a nie
      tym, że przestał kochać...
      Pozdrawiam
      • chimba Re: Jak go odzyskać 10.08.05, 11:16
        Też tak myślę
    • chimba Re: Jak go odzyskać 10.08.05, 11:14
      A ja jednak spróbowałabym go odzyskać, znaczy w tym przypadku, kiedy jeszcze
      się kochacie, bo jeśli ma być to wymuszone to czy prędzej czy później dojdzie
      do tragedii. Nie wiem poproś go o szczerą rozmowę, a może wyjazd dobrze by Wam
      zrobił? Ale bez dziecka. Może macie jakieś wspólne miejsce gdzie wracacie z
      sentymentem?
      A z drugiej strony - zawsze taka byłas, czy tylko po urodzeniu dziecka? I
      następne pytanie najpierw był ślub a potem myśleliście o dziecku, czy była to
      wpadka? Czy ślub z miłości? Zadaje te pytania bo przecież, jełśi jesteś taka
      caly czas to przecież on musiał to widzieć, a jeśłi po porodzie taka się
      zrobilaś to powiedz mu, ze to przejściowe, ze minie, ze musisz sie odnaleść w
      nowej sytuacji. I nadal myślę o jakimś wypadzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka