,5 proc. Natomiast - uwaga, zaskoczenie! - u Renault Kiljanczyk dealer poswiecil mi OKRAGLA GODZINE ZEGAROWA. Ja, wstyd przyznac, zachowywalem sie jak male dziecko. Wypytywalem nawet o konstrukcje wahaczy wleczonych. Tak go urobilem, ze zaproponowal 3 proc. znizki + alarm za pol ceny + bagaznik
Gość portalu: niki napisał(a): > > 5,5 procenta!! > > Na pewno sa lepsi ode mnie, ale za te 5,5 proc. to ja chyba na wakacje pojade. > Nowym samochodem. > To sa NASZE PINIADZE i nie ma nic wstydliwego w negocjowaniu. > Pozdrawiam wszystkich > niki >
czyżby fan Widzewa???? z takimi poglądami?? Przecież to zdrada stanu :))
+/- 4.500 tysiaca zlotych.Czy zaczac od 500zl?Dodam,ze robota jak narazie jest wykonana solidnie i nie ma sie do czego przyczepic.Po drodze jednak pljawil sie u mnie problem finansowy i dlatego zalezy mi zeby sie jak najrozsadniej targowac.Poradzcie cos?
Co tu gadać. Targować się można jak ma się jakieś pretensję, praca została wykonana nie terminowo, nie fachowo i są lub były jakieś kłopoty. Człowiek wykonał swoją pracę, wszystko jest w porządku tylko Pani "Inwestor" przegięła z pracami dodatkowymi i kasy nie starczyło. Teraz chcesz od nas
Witam, za 2 tygodnie lecimy po raz pierwszy do Turcji, do Kemer, proszę o rady jakiej waluty wziąć więcej, oraz jak ktos zna konkretne miejsca godne odwiedzenia w tej okolicy? Będziemy z 2letnią coreczką więc chcemy spokojnie spędzić czas. Nie mam pojęcia jak się targować i gdzie to normalne a
Nie przejmuj się, jak oni wyczują klienta, to zrobią wszystko, żebyś zrozumiała cenę, nawet na ręce wypiszą... Mnie osobiście denerwował fakt, że nie można sobie spokojnie popatrzeć po sklepie, bo już nad tobą stał sprzedawca i wykrzykiwał ceny, a jak okażesz zainteresowanie czymś, natychmiast
Proste - oczywiscie jesli dysponujemy gotowka - wychodzimy ponizej ceny jaka jest dla nas najlepsza - w tym przypadku wg mnie np 2000m/kw. No i dalej to juz bawimy sie i przy okazji szukamy kompromisu. Startowac mozna i od 500PLN/mkw - dluzsza zabawa. W koncu to ja tylko szukam okazji i
>nie przeniesie tego "apartamenta" np do Gdanska albo pod Barcelone Ano wlasnie, to jest to o czym pisalem na forum jakies 18 miesiecy temu. Argument naganiaczy "nie przywieziesz przeciez mieszkania z zagranicy" nagle obrocil sie przeciwko nim. -- e-m: steady at najx dot com Banka
Ja wcale. Pamietam czwartkowy targ w rodzinnym miescie i matke targujaca sie o doslownie wszystko, pamietam jak mnie to zenowalo. Nie potrafie za nic.
>Po prostu pytasz się, a ktoś odpowiada. no właśnie. Ja "po prostu" pytam a ktos mówi "x zł/dowolna waluta". Pasuje mi? kupuję. Nie pasuje? ide dalej. Po prostu. Nienawidzę czegos takiego, jak targowanie. Że juz nie wspomnę o jakichś teatralnych gestach, słowach i "ronieniu łez" bo rodzina
Poradzcie jak targowac sie z nimi skoro sie nie zna jezyka, wszyscy tu pisza ze oni lubia sie targowac, ale jak?
A Po niemiecku mozna sie tam dogadac, oni troche kumaja?
wpadlas po uszy i sie osmieszylas. nie przyznasz sie do bledu,ze najzwyczajniej w swiecie dodalas za duzo literek w nicku i wyszlo jak wyszlo. ty oczywiscie musisz brnac w swoje wtopy dalej i dalej. uwazaj,zebys sie nie utopila bo niewielu ludzi ( moze nawet zaden czlowiek ) bedzie chcialo cie
screena i tak sie nie doczekam chocbys wykryla najwieksze "osmieszenie", "wtope" czy zlapala mnie za "lape":P z ciekawosci tylko zapytam; admini ci zabronili, czy nie wiesz jak zrobic screena?
Nie pamietam lepszego czasu na kupowanie auta. Dealerzy przescigaja sie w promocjach. Jak zobacza klienta w salonie ktory jest chocby tylko troche zainteresowany zakupem to go szybko nie chca wypuscic. Ja na Twoim miejscu nie targowalbym sie o kase, tylko o dodatkowe wyposazenie (klima
Handluje. I nie skarpetami lecz drogimi przedmiotami. No jak mnie wk... jak klienci targuja sie o 4 zlote rabatu dostawszy 100 np. Groza ze nie kupia. Malo sie nie rozplacza. Rabatu musi byc 104 zl. To sknerstwo czy ideologia?
I jak mnie wk... klientki-gwiazdy ktorzy dra geby przez caly sklep " Krzyyyyyysztof zobacz jaaaaaka piekna turkusowa... pasowalaby nam to do tej lososiowej... co ja przywiozles z Portugalii, z Coimbry..." Juz widze jak Krzysztof popizdzal po Coimbrze w skarpetach i sandalach w rozciagnietym