Dodaj do ulubionych

Potraficie sie targowac?

15.12.24, 13:23
Ja wcale. Pamietam czwartkowy targ w rodzinnym miescie i matke targujaca sie o doslownie wszystko, pamietam jak mnie to zenowalo. Nie potrafie za nic.
Obserwuj wątek
    • szarmszejk123 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:25
      Nie,jestem w tym totalnie beznadziejna. Jak idę na targ we Włoszech sprzedawcy wszelkiego szajsu z daleka węszą łosia :p
      • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:27
        To witaj w klubie. Dlatego targow wszelakich unikam. Jak znam siebie, to tak by mnie skolowali, ze zaplacilabym wiecej, niz poczatkowo chcieli. 🤦‍♀️
    • bazia_morska Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:26
      I co teraz?
    • berdebul Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:26
      Potrafię, jedna z pierwszych rzeczy jakiej się nauczyłam po arabsku big_grin big_grin
      • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:29
        Mozna Cie wypozyczac? 😂
      • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:33
        I jeszcze pytanie. Targujesz sie tylko slownie, czy tez robisz ten cyrk z odchodzeniem, wracaniem, minami. Moja matka potrafila przy durnej pietruszce zrobic taki teatr, ze hej.
        • berdebul Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:36
          W Polsce? Bez cyrku. W krajach z kulturą targowania - cyrk na kołach. Uwielbiam moment jak z angielskiego przechodzę na arabski, robiąc typowy globus i mówiąc, że mnie zrujnują big_grin
          • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:40
            😅 Na sama mysl mam ciary. A normalnie to potrafie miec mocno niewyparzona gebe, nie mam tez problemu z zagadywaniem obcych. Ale przy targowaniu sie odpadam zupelnie. Matka to traktowala jak sport.
          • sueellen Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:52
            berdebul napisała:

            > W Polsce? Bez cyrku. W krajach z kulturą targowania - cyrk na kołach. Uwielbiam
            > moment jak z angielskiego przechodzę na arabski, robiąc typowy globus i mówiąc
            > , że mnie zrujnują big_grin


            O matko i córko. Wystawiam różne różności na Facebook marketplace I jak tylko ktoś zaczyna się targować albo się z nim drocze dla draki i nic mu nie sprzedaje albo od razu blokuję w zależności od humoru. Mam absolutną alergię na takich.
            • lajtova Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 15:16
              I like it!
            • pseudo_stokrotka Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 15:55
              Ale ty też sprzedajesz w krajach arabskich? Bo wiesz, jest różnica...
              • sueellen Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:42
                pseudo_stokrotka napisała:

                > Ale ty też sprzedajesz w krajach arabskich? Bo wiesz, jest różnica...

                Nie, ale zdarzają się kupujący pochodzący z krajów arabskich. Powiedziałabym że oni w pierwszej kolejności polują na "okazje". W ogóle najczęściej nie wchodzę z nimi w dyskusję, chyba że mnie rozśmieszą. Blokuje niemal natychmiast zanim zdarzą wystawić mi negatywna opinię 😅
            • miurielamirsa Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 17:16
              Na fejsie, vinted itp nie targuje się, na polskich bazarach też raczej nie. Nie ta kultura.
              Chociaż zdarza mi się, że jestem miła, pogadam że sprzedającym i zakupy kończę z małym gratisem
          • 3-mamuska Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:20
            berdebul napisała:

            > W Polsce? Bez cyrku. W krajach z kulturą targowania - cyrk na kołach. Uwielbiam
            > moment jak z angielskiego przechodzę na arabski, robiąc typowy globus i mówiąc
            > , że mnie zrujnują big_grin


            O jezusie koszmar...
            nie lubie jak dorośli ludzie robia z siebie wzajemnie "debili" i cyrki. Brrrr.
            Ile ?tyle. e drogo. opuszcze ile chcesz zapalcic?
            Tyle ok stoi. Albo nie tez duzo. Moze tyle.
            Ok. Krotko zwiezle. A nie cyrkowe sztuczki. Uciekam gdzie pieprz rosnie.
            Tak ja nienawidze jak wchodze do sklepu i zaraz sie obsluga zlatuje. 🤯🤯🤬mam rzadze mordu w oczach. Wychodze od razu.
            • berdebul Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:41
              Nie lubię zlatującej się obsługi, natomiast w pewnych miejscach inaczej się nie da. Jak idziesz kupić sziszę, czy lampki to na dzień dobry 200% ceny jak jesteś biała. Tak, będę się targowac, tak czasem musi być dramatycznie. Dopasowuje się do lokalsow. Tak jak są miejsca gdzie ściągam buty, nawet przed wejściem do sklepu (Tajlandia, Indonezja miejscami), tak na tureckim czy marokański, bazarze będę się targować. 🤷‍♀️
    • mava12 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:36
      nie, absolutnie. I nie lubie tego. Widocznie wierzę, ciagle jeszcze, że ludzie uczciwie oceniaja (wyceniają) swoją pracę, za którą ja im płacę. I wole zapłacić wiecej i kupic to, co chce, bez zbędnych dyskusji.
      Widocznie nie mam tureckich/arabskich genów czy tp.
      • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:43
        O to, to! Czuje sie wtedy jakbym chciala kogos wykorzystac. Bo skoro podal taka cene, to albo place, albo rezygnuje.
        • nenia1 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 15:29
          andallthat_jazz napisała:

          > O to, to! Czuje sie wtedy jakbym chciala kogos wykorzystac. Bo skoro podal taka
          > cene, to albo place, albo rezygnuje.

          no do końca nie macie racji. Cena jak wszystko może podlegać negocjacjom. Zwłaszcza gdy kupujemy od osoby która po pierwsze ma możliwości udzielania różnych promocji np. salony samochodowe albo sama ustala ceny. Po prostu pytasz się, a ktoś odpowiada. To rozmowa, dialog, nie musi być natrętny, wtedy jest problem, gdy ktoś naciska za bardzo i za długo, albo bierze na litość czyli próbuje manipulować. Mnie się wydaje, że w naszym, nie chcę mówić europejskim, więc powiem polskim światku brak jest umiejętności asertywnego rozmawiania, nie tylko zresztą przy ustalaniu ceny. Nie jest prawdą że z ceny nie da się zupełnie zejść, każdy ma swój próg poniżej której mu się przestaje opłacać, ale też sprzedając chce się po prostu zarobić, im więcej tym lepiej, w tym też nie ma przecież oszustwa.
          • mava12 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 15:44
            >Po prostu pytasz się, a ktoś odpowiada.

            no właśnie. Ja "po prostu" pytam a ktos mówi "x zł/dowolna waluta". Pasuje mi? kupuję. Nie pasuje? ide dalej.
            Po prostu.
            Nienawidzę czegos takiego, jak targowanie. Że juz nie wspomnę o jakichś teatralnych gestach, słowach i "ronieniu łez" bo rodzina umrze jak ja nie kupie. Lub przeciwnie, moja rodzina umrze, jak kupie za x zł/dowolna waluta.
            Jak ide do banku to nikt ze mna nie negocjuje ceny operacji, takiej siakiej.
            Jak ide do marketu to też nikt ze mna nie negocjuje ceny pietruszki.
            Kupuję albo nie. I tak jest ok. Ja wiem na co się piszę, oferent - jaką cenę chce uzyskac.
            • mava12 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 15:47
              aaa... i cenę towaru, wszystko jedno jakiego, doskonale determinuje rynek (nabywcy). Albo cos sie sprzedaje za x zł, albo cene trzeba obnizyć bo nikt nie kupuje. Proste. Bez "targowania" na tureckim rynku.
              • nenia1 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:57
                mava12 napisała:

                > aaa... i cenę towaru, wszystko jedno jakiego, doskonale determinuje rynek (naby
                > wcy). Albo cos sie sprzedaje za x zł, albo cene trzeba obnizyć bo nikt nie kupu
                > je. Proste. Bez "targowania" na tureckim rynku.

                No nie, to nie jest aż takie proste, masz różne segmenty rynku i to o czym piszesz nie dotyczy
                wszystkiego. Trzeba podchodzić do sprzedawana i kupowania bardziej plastycznie,
                bo nie ma jednego sposobu na wszystko. Są takie segmenty rynku jak np. motoryzacja czy mieszkaniówka gdzie negocjacje masz wkalkulowane w ceny i wtedy twoje podejście że strzałem we własną stopę. Sezonowe obniżki marży o 20 czy 30% w sklepach to też najczęściej nie jest sprzedawanie poniżej kosztów tylko obszar negocjacji.

                • mava12 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 18:24
                  >Są takie segmenty rynku jak np. motoryzacja czy mieszkaniówka

                  z tym że akurat na targu nie sprzedaje sie mieszkań i samochodów...
                  A raczej mówimy tu o "segmencie targowym"
            • nenia1 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:43
              mava12 napisała:

              > >Po prostu pytasz się, a ktoś odpowiada.
              >
              > no właśnie. Ja "po prostu" pytam a ktos mówi "x zł/dowolna waluta". Pasuje mi?
              > kupuję. Nie pasuje? ide dalej.
              > Po prostu.

              no właśnie, idziesz dalej. A być może kupujący by zarobił a i ty byś zaoszczędziła. Tego nie wiesz bo nie sprawdzisz.
              Oczywiście nie mówimy o LIDLU czy zupie pomidorowej w barze mlecznym gdzie jest stały cennik, ale już np. przy kupnie samochodu różnego rodzaju upusty sprzedawcy trzymają w rękawie. Ile sprzedawca ci da często zależy od tego jak i czy w ogóle negocjuje kupujący. Bo to pewnego rodzaju konflikt gdzie jeden chce kupić najtaniej a drugi sprzedać jak najdrożej. To normalne prawa rynku i rynek się czasem sonduje. Dajemy tyle ale mamy zapas z którego możemy zejść. To nic dziwnego. Ja przy kupnie kolejnego mieszkania wynegocjowałam dodatkową komórkę lokatorską, widocznie dla sprzedającego też byłam łakomym kąskiem bo nikt ci nie da "gratisu", rabatu czy nie zejdzie z ceny dla fanu. To jest wkalkulowane w cenę w wielu branżach. Ale jak ktoś ma właśnie takie wyobrażenia "targowania się" typu łzy i teatralne gesty to nie dziwię że zawsze unika nawet jak ma to sens. To co pisałam wyżej, nie potrafimy jako społeczeństwo w sposób asertywny rozmawiać z obcymi ludźmi, tu negocjować. I akurat z bankiem też można negocjować. Niczym nie ryzykujesz co najwyżej ktoś się nie zgodzi.

              • mava12 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 18:28
                >A być może kupujący by zarobił a i ty byś zaoszczędziła.

                byc może...G mnie to obchodzi, ide dalej do innego sprzedawcy, którego cena bedzie niższa.
                I dajze już spokój z tymi "samochodami". Mowa jest o bazarach i targach. Samochód kupuje w salonie, mieszkanie kupuje/sprzedaje za mnie agent, który negocjuje cene.
          • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 15:45
            Wiem, ze masz racje, ale u mnie to nie dziala. Chce wiedziec z gory, ile co kosztuje i ludzic sie, ze nie robie za jelenia. Nie cierpie negocjowac i dowiadywac sie, ze od poczatku cena byla zawyzona. Wtedy to ja czuje sie oszukana i dany towar tez traci na atrakcyjnosci przez to, ze nie wiem ile rzeczywiscie jest wart. To prywatnie.
            W pracy nie mialam problemu negocjowac cen za reklame w pismie, czy za drukarnie. Ale to nie dotykalo mnie osobiscie i szczerze mialam wywalone, czy sie uda, czy nie. To nie takie rozmowy jak wlasnie na targu.
            • nenia1 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 17:10
              andallthat_jazz napisała:

              > Wiem, ze masz racje, ale u mnie to nie dziala. Chce wiedziec z gory, ile co kos
              > ztuje i ludzic sie, ze nie robie za jelenia. Nie cierpie negocjowac i dowiadywa
              > c sie, ze od poczatku cena byla zawyzona. Wtedy to ja czuje sie oszukana

              przedziwne podejście, żeby nie powiedzieć naiwne czy głupiutkie.
              To po prostu kompromis cenowy. Handel właśnie na tym polega.
              Żeby sprzedać jak najdrożej. Dlaczego to ma być oszustwo?
              • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 18:02
                Nie przedziwne dla mnie. Uwazam, ze ustalenie ceny przy ktorej obie strony czuja sie ok za optymalne. Nie mam ochoty, potrzeby spedzac czasu nad dywagacjami na temat ceny pietruszki, czy samochodu. Lubie jasne reguly tak/nie. A nie dyskusje.
                • nenia1 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 18:10
                  Jak ustalić reguły nie dyskutując z nikim?
                  • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 18:19
                    Skoro przedsiebiorca nie jest w stanie wycenic uslugi/produktu i potrzebna mu w tym pomoc kupujacego, to nie mam pytan. Ide do takiego, ktory takie cuda potrafi.
          • 3-mamuska Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:31
            pytasz się, a ktoś odpowiada. To rozmowa, dialog,

            Problem polega na tym ze w opisnej sytuacji targi z arabami to nie jest dialog a cyrk i strasznie mnie wkurza ze robia z turystow debili.
            Ostatnio chciałam kupic sukienka na plaze i spytałam o cene i powiedziałam ze wroce pozniej, bo bylam na basenie bez karty.
            Wrociłam inny sprzedawca mi
            wyzsza cene, mowi ze dziekuje bo wczesiej cena byla nizsza . Zgodził sie na opuszcznie ceny ale zaczal opier...lac tamtego drugiego. Darl sie jak debil. Zaluje bo moglam zostawić i odejsc ,ale juz obiecalam corce ze jej ja kupie. A nie bardzo byla mozliwość czasowo/chorobowo gdzie indziej szukać.
            • sueellen Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:46
              3-mamuska napisała:

              > pytasz się, a ktoś odpowiada. To rozmowa, dialog,
              >
              >

              Jak mnie ktoś zapyta czy zejdę z ceny, stwierdzam że mi się nie chce z nim gadać. Po kiego mi ten dialog?
              • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 20:52
                I w odwrotna strone. Po kiego mi ten dialog, w ktorym wychodze na losia tak, czy siak. Bo skoro sprzedawca schodzi z ceny. Pytanie zostaje, jaka jest prawdziwa cena produktu?
    • chatgris01 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:46
      Potrafię, ale nie lubię.
      • mysiulek08 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:24
        podobnie
        nie lubie, 'kultura' targowania jest poz moim rozumieniem
    • sueellen Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:49
      Nie, co więcej jeśli coś sprzedaje i ktoś mi rzuca tekstem: sam połowę tego i odbiorę dziś , odpowiadam, nie spieszy się. Możesz odebrać pojutrze za dwukrotność. Nie lubię ludzi którzy się targują, od razu odechciewa mi się im cokolwiek sprzedawać. Jak ktoś zaczyna kręcić, wybrzydzać od razu pisze że zmieniam zdanie. Teraz to już chce więcej. Nieaktualne.
      • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:53
        Ja zapamietalam, ze ci straganiarze/straganiarki chyba to lubili, bo grali w ta gre. Ale pewnie nie wszyscy, ja palilam buraka i trzymalam sie na dystans.
        • sueellen Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:55
          andallthat_jazz napisała:

          > Ja zapamietalam, ze ci straganiarze/straganiarki chyba to lubili, bo grali w ta
          > gre. Ale pewnie nie wszyscy, ja palilam buraka i trzymalam sie na dystans.

          Nie łażę po arabskich straganach. Kiedy kupuje u siebie na lokalnym targu place taką cenę jaką chcą. Jak za drogo, idę gdzie indziej. Nie robię cyrków.
          • chatgris01 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 14:01
            Nie muszą być arabskie czy tureckie, we Włoszech (zwłaszcza południowych) też jest mocno zakorzeniona tradycja targowania.
          • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 14:04
            Ja tez nie. Mieszkam w poblizu najslynniejszego targu w Wiedniu. Ceny sa pod turystow. Nie chodze, nie kupuje, bo dla mnie za drogo a targowac sie nie bede. Raz bylo smiesznie, jak musialam przejsc przez ten targ. Zatrzymalam sie przy stoisku dziwujac sie cenom. A straganiarz sam z siebie reklamowal wyroby i ... obnizal cene. Darl sie jeszcze jak odchodzilam, bo chyba myslal, ze to strategia targowania. 😂
            • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 14:08
              Aaaa, zeby nie bylo, ze za darmo chcial mi dac, nawet po jego obnizkach bylo drogo.
            • czerwonylucjan Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:05
              Jak sie nazywa ten targ?
              • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:14
                Naschmarkt oczywiscie. Mozna poogladac i kupic gdzie indziej za polowe ceny a moze i mniej.
        • kk345 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:08
          andallthat_jazz napisała:

          > ja palilam buraka i trzymalam sie na dystans.
          I to jest clou tematu, znowu najważniejsze na świecie jest dla ciebie to, co ludzie pomyślą i powiedzą.
          • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:16
            Nie, ja nie chcialam w tym cyrku uczestniczyc. Tyle.
            • kk345 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:26
              Obie strony targowały się dobrowolnie, mając z tego fun, nie wiem, gdzie tu powód do zażenowania i palenia buraka.
              • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:39
                Jak obie strony by sie z wzajemnym fun opluwaly, tez czulabym zenade i chec odciecia sie od tej scenki. No nie miesci mi sie to w pejzazu wewnetrznym.
                • kk345 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 17:51
                  Masz absolutną rację, targowanie się to dokładnie to samo, co plucie na siebie.
                  • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 18:04
                    Dla mnie podobny poziom zenady.
    • ga-ti Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:51
      Nie potrafię! Jak mi cena nie odpowiada to szukam towaru na innym stoisku, tańszym. Mój mąż potrafi się uśmiechnąć, zagadać i zwykle dostaję rabacik albo gratisik. Ja się nawet cukierkiem dla klientów nie poczęstuje 🙈
      Ale mam ulubionego pana na bazarze, który ma niby ciut drożej, ale zawsze zaokrągli na korzyść klienta, dorzuci cebulkę do pomidorów, koperek do ziemniaków, dziecku wręczy rumiene jabłuszko albo garść czereśni, uwielbiam u niego zakupy, nie muszę się targować, a gratisy dostanę 😊
      • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:55
        Ale mily! Ja w "moim" kiosku dostaje gratis zapalniczke jak kupuje karton papierosow. Czasami odmawiam, jak mi sie uzbieraja. 🙂
      • 3-mamuska Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:39
        No i tacy sa fajni... przyciaga ludzi, a nie odpycha robieniem z ludzie debila.
    • nenia1 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 13:55
      Potrafię twardo negocjować własne dochody. Tak było jak dawno temu pracowałam na etacie, tak samo jest teraz na działalności. W zeszłym tygodniu miałam właśnie pana, który się targował, potem już prawie zawodził, że ojej, ojej, ojej to on tyle będzie musiał zapłacić. Jak jestem pewna ceny i wiem, że to musi kosztować żeby była odpowiednia jakość to nie zejdę z ceny nawet kosztem utraty klienta. Życie mnie już nauczyło, że przyjdą inni i zapłacą. Natomiast w drugą stronę rzadko to robię. Za to partner jest świetny w takim kupowaniu. Raz tylko musiałam go ochrzanić jak się zaczął się targować z dziadkiem o arbuzy w Albanii, no bez jaj, biedny dziadek sad Ale w salonie Toyoty - czemu nie?
      • andallthat_jazz Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 14:13
        Tez bym ochrzanila. A dziadek zapewne dostalby wiecej, niz chcial.
    • lajtova Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 15:16
      Nie. Jestem Europejką a nie jakimś arabem.
      Osoby które próbują się ze mną targować uznaję za podludzi i każę wypier...
      Uznaję czasem jakieś sensowne prośby takie góra do 2% ceny wyjściowej.
      To jest coś co lubię. Petować tych targujących.
      • angazetka Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 19:36
        Na szczęście jesteś tylko trollem.
    • alexis1121 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 15:30
      Nie. I czuję zażenowanie kiedy ktoś próbuje się targować ze mną na Vinted.
    • kamin Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 16:37
      W Polsce się nie targuję, bonie ma takiego zwyczaju. Na wakacjach w krajach arabskich tak, bo nie uśmiecha mi się kupowanie za pierwszą podaną cenę z kosmosu.
    • princy-mincy Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 18:10
      Potrafię ale nie lubię. I nie lubię nagabywania.
    • eagle.eagle Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 18:25
      Nie, to nie jest mój charakter. Pytam o cenę i albo to chcę za tą cenę albo idę dalej. Jak handlowałam nie znosiłam ludzi targujących się.
    • imponderabilia20 Re: Potraficie sie targowac? 15.12.24, 19:01
      Nie umiem. A chodzę tylko tam, gdzie widzę cenę. Jak nie ma to nawet mi się pytać nie chce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka