Nie czytałam książki nie oglądałam też filmu ale dzięki recencji,która skłania wręcz do obejrzenia i dokonania własnej opinii..
płytka opinia płytkiego recenzenta...
Ksiązka świetna, mimo, że jest to monolog głównej postaci - to wciąga niesamowicie. Nie pamiętam kiedy ostatni raz przeczytałam książkę w ciagu 24 godzin ( 484 strony) Teraz nie pozostaje nic innego jak udać się do kina na film :-) -- „Absurd to przekonanie sprzeczne z twoimi
-- Basiunia "Człowiek może sam dla siebie stać się takim kłopotem, że już nie wystarczy mu czasu na zajmowanie się czymś więcej."
byście się zainteresowały takim facetem... nie bo wiecie nie chcę wyjść na jakiegoś dziwoląga...no pewnie w oczach facetów to na takiego wyjdę, ale ich opinię akurat mam w nosie. Pewnie i tak napiszecie że mam dziwne problemy ale tak teraz wróciłem do domu i zastanawiam się co tu jutro porabiać, gdyż w
Ja tak samo jak Maitresse.
Julia Roberts się postarzała, zachody Słońca są piękne, a pizz pyszna ;)
. niech wiec sobie spoczywa na kartkach mojej pamieci nadal jako pulchna i poszukujaca siebie Elizabetha.
Film wagi lekkiej. Na pewno za miesiąc będzie jako dodatek do jakiejś feministycznej gazety. Pomysł niezły ale od początku chyba sama bohaterka grana przez Julkę R. nie bardzo wie o co jej chodzi... aktualny mąż Penelopy niejaki Javier też nie daje rady, bo i rola napisana do d.u.p.y. Fajna ścieżka
kiedy Wysoce Irytujacy Ryszard z Teksasu wystrzeliwuje z szybkoscia karabinu maszynowego porady dotyczace rozwoju duchowego ,ktorych sam nie umie zastosowac. Z tejk irytacji nawet ksiazke sobie kupilam, liczac ze moze tylko scenariusz mial mielizny, a ksiazka bedzie tradycyjnie lepsza od filmu...
opowieść o kobiecie która przeżywając kryzys w swoim życiu wyrusza w podróż do trzech państw: Italii - tam oddaje się przyjemnościom organoleptycznym (pyszne cappuccino, najlepsza w mieście pizza) ucząc się jednocześnie włoskiego, następnie wyrusza do Indii, tam w aśramie szuka Boga i go
dawno zadna ksiazka mnie tak nie rozczarowala jak wlasnie ta. jesli da sie powiedziec, ze przy czytaniu ksiazki mozna sie nudzic, to ja sie wlasnie nudzilam. najciekawszy jeszcze byl fragment dotyczacy pobytu na Bali. ale wg mnie to przereklamowana ksiazka. -- czw., 17-01-2008 Forum: Książki Wątek: Re: jedz, módl się, kochaj - elizabeth gilbert
Czytał ktoś ? Chcę sprawić siostrze na Gwiazdkę , ale nie wiem , czy warto ...
bardzo rozczarowujaca ksiazka. moze inaczej by bylo gdyby nie te zachwyty nad nia z kazdej strony. czesc włoska nudna jak flaki z olejem, nadziwic sie nie moge, ze o tym kraju nie dalo sie ciekawiej napisac:-) czesc o pobycie na Bali podobala mi sie najbardziej, ale nie na tyle by moc powiedzie
Okazuje się, że nurt "książka o zakupie posiadłości/zamku/winnicy w Toskanii/Prowansji/GdzieśnadMorzemŚródziemnym" zaczyna nieśmiało pojawić się w Polsce. Ale w jakim stylu- wersja budżetowa (w końcu, niestety, polskie zarobki i realia). Autorka nie kupiała zamku w Toskanii, lecz zamieszkała jako gosposia
Uroczy tekst, zawsze miałam alergię na taką literaturę, zdecydowanie wolę przewodniki albo reportaże. Czytać o tym, jak ktoś coś je? Wolę sama jeść. Wolę też sama iść na spacer na sąsiednią niż z jakąś egzaltowaną gęsią zwiedzać najbardziej egzotyczne zakątki świata. Szkoda czasu i papieru
Jedz Módl się Kochaj, Elizabeth Gilbert. Opis:Bestseller "New York Timesa" i "Publishers Weekly" 1 miejsce w kategorii non-fiction Prawa sprzedane do 40 krajów. Ponad 185 tysięcy wydanych egzemplarzy w Polsce. Ponad 7 milionów egzemplarzy sprzedanych na świecie. Przeczytały ją i polubiły
Jedz Módl się Kochaj, Elizabeth Gilbert - nieaktualne.
dwa wątki na ten temat nie wystarczą