drużynowego jest porozmawianie czy sprawność jest do zrobienia. Bo ciężko zrobić sprawność trysty górskiego w Warszawie. Albo w ZHR jest inaczej (wątpię), albo drużynowy zawalił, bo nie powinien zgodzić się na robienie sprawności.
istnieje etos - harcerski, militarny, żeglarski, górski, etc. - i dzieki temu odstają na plus.
Grey Delphinum, ok, a ogólnie to to jezioro jako miejsce noclegu to polecasz? Już niezależnie od kosztów ale pod względem atrakcji lokalnych do zobaczenia, szlaki górskie, samo jezioro do popływania itp?
woda, lasy, góry, zero tłumów... dla mnie bajka. Gdzie są drzewa tam jest życie, w lesie temperatury idealne, a jeszcze jak trasy są wśród rwących górskich rzek i jezior to aż miło się chodzi, taki chłód od nich bije. No i pomoczyć stópki można :) A w jeziorach nawet popływać. Cudowny relaks.
W nocy był grany piecyk, w dzień faktycznie 28 st. Woda w jeziorze masakrycznie zimna, zanurzyłem się tylko na chwilę, wrażenie kąpieli w górskim potoku. 😉 Ale ogólnie piękne okolicznosci przyrody.
skalnych, w jeziorach (np. Jezioro Żabie) lub w pieczarach górskich (np. pieczara w okolicach wsi Łopuszna). Żywiły się zielem „słodyczką”
skalnych, w jeziorach (np. Jezioro Żabie) lub w pieczarach górskich (np. pieczara w okolicach wsi Łopuszna). Żywiły się zielem „słodyczką”
skalnych, w jeziorach (np. Jezioro Żabie) lub w pieczarach górskich (np. pieczara w okolicach wsi Łopuszna). Żywiły się zielem „słodyczką”
skalnych, w jeziorach (np. Jezioro Żabie) lub w pieczarach górskich (np. pieczara w okolicach wsi Łopuszna). Żywiły się zielem „słodyczką”.
W górach w nocy się wychładza zwykle, wiec noce są znośne, a na szlak można wjechać kolejka wyżej i mieć około 20 stopni. Góry w upał wcale nie są najgorszym wyborem. Nie macie gdzieś w pobliżu jakiegoś górskiego jeziora dla ochłody?