66 wyników w czasie 119 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Kultowe miejsca, których już nie ma

W jakim mieście!? Bo większość kojarzy mi się z Krakowem ale John Bull Pub z WarzawA

Re: Kultowe miejsca, których już nie ma

Kraków: Behemot na Brackiej, Mozaika na Gołębiej, Krzysztofory (znaczy knajpa w piwnicy, bo kamienica i muzeum są), Herbaciarnia na Tomasza, Pod Papugami (Szpitalna), Pauza (Floriańska), John Bull Pub na Małym Rynku (znaczy, chyba jeszcze jest, ale nie ten, nie ten) Kluboknajpa w piwnicy, z kiblem

Re: Zaproszenie na drinka

Istnieje kilka zastrzeżeń do wynalazku muła moskiewskiego. Jedna z nich pochodzi z 1939 roku i miała miejsce w pubie Cock 'n Bull w Hollywood. Legenda głosi, że właściciel baru, Jack Morgan, nawiązał współpracę z Johnem Martinem ze Smirnoff Vodka, aby promować wódkę i domowe piwo imbirowe

Re: Kuchenne rewolucje

Istnieje kilka zastrzeżeń do wynalazku muła moskiewskiego. Jedna z nich pochodzi z 1939 roku i miała miejsce w pubie Cock 'n Bull w Hollywood. Legenda głosi, że właściciel baru, Jack Morgan, nawiązał współpracę z Johnem Martinem ze Smirnoff Vodka, aby promować wódkę i domowe piwo imbirowe

Re: Wroclaw- Rynek

, gdzie można kupić tanio alkohol Il Peperocino w Rynku, John Bull Pub przy pl. Solnym, Sufi Cafe przy ul. Kuźniczej, Jadłomania przy ul. Ruskiej - to tylko kilka z lokali z centrum Wrocławia, które upadły w ciągu ostatniego roku. Restauratorzy pytani o powody zamknięcia biznesu wymieniają zgodnie: zbyt

Re: john bull pub czyli to mial byc miły wieczór

Piątkowy wakacyjny wieczór 19.07.2013, ogródki pełne ludzi. Po pierwsze: Kelnerka strasznie zdziwiona,że musi podać kartę- no tak, przecież każdy klient zna ją na pamięć.Dziewczyna nie była w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie.Nie wiedziała co oferuje pub do zjedzenia, pytając o tosty

Re: john bull pub czyli to mial byc miły wieczór

jasne , w irlandii nie marudzą...

Kombinat zastąpił Johnny'ego Bulla. Ma tym...

Przecież ten pub nazywał się JOHN BULL, a nie Johnny Bull...

A tak naprawde...

to Il Peperoncino mialo baaardzo slabe jedzenie (i nie takie znow tanie). Bardzo dlugo sie otwierali, obsluga niedoswiadczona, potrawy dosc dziwaczne i niewiele majace wspolnego z kuchnia wloska (jak sugerowala nazwa lokalu). Za to w menu wymyslne nazwy i piekne zdjecia. Co do Pubu John Bull - to

Re: Zamyka się najstarszy pub we Wrocławiu. Zosta

"John Bull powstał z naiwności. Nie mieliśmy żadnego doświadczenia w prowadzeniu pubu, ale bywaliśmy w Anglii i wiedzieliśmy, że tak właśnie ma być u nas - wspomina Janusz Domin. - Zadzwoniliśmy do angielskiej ambasady i zapytaliśmy o pomoc. Akurat w ich ogródku wystawiał się John Bull i chętnie

Re: Żniwa albo katastrofa. Knajpy w getcie strefy

). wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,11569164,Kto_wyda_80_mln_i_z_Wroclawia_zrobi_stolice_kultury.html#ixzz1xrS dziś wygrał los na loterii - jego John Bull Pub leży przy wejściu do Strefy Kibica.

Internauci: opolan nie stać na luksusowe restau... (początek wątku)

No i ludzie wypowiadający się o lokalach mają rację. Bardzo podoba mi się klimat i wystrój np. Pubu John Bull na rynku ale to co ostatnio było po koncercie to masakra. Zawiany gościu zaczepia gości, nikt z tym nic nie robi. Zamówiłem ze znajomymi po szklaneczce whisky, urodziwa blond dama pytała

1 2 3 4 5 6