Tzw życia. Mam wrazenie, ze ceny w znowu poszybowaly w gore o jakies 10-12%. Potraficie oszacowac nawet w przyblizeniu ile wydajecie na spozywkę, chemię do domu etc? Do tej pory nie zwracalam az tak bardzo uwagi na codzienne wydatki, nie musialam nigdy się jakoś specjalnie pilnowac w tym temacie
2+2,myślę że ok 3000pln samo jedzenie do domu i chemia,tyle że mąż 70% posiłków je na mieście.
Model 2+3 Powiecie, ile tak pi razy oko Wam wychodzi?
A tobie ile? U mnie nie ma takiej konfiguracji.
bezpłatna służebność nie zwalnia z udziału w kosztach.
Ale służebność nawet bezpłatna, nie zwalnia z ponoszenia kosztów.
> to wszystko jest mało istotne. > Istotne są koszty eksploatacyjne. A tu różnica jest druzgocąca. > Utrzymanie eskadry FA-50 (16 sztuk) przez 30 lat to niecałe 400 mln$. Nie uwzgl > ędniając inflacji, modernizacji i zużycia uzbrojenia. > Utrzymanie eskadry F-35A (16 sztuk) przez 30
Koszty personelu w Polsce są 3 razy niższe niż w USAF. Ale ten poziom się sukcesywnie wyrównuje. W ciągu 30 lat różnica najpewniej zniknie. Koszty utrzymania 16 gropeniw przez 30 lat to kilka miliardów $ . Od 3 do 8 WH ròznych źródeł. Więc wciąż kilka razy więcej niż fa-50. Fa-50 jest tani, bo jest
Moi dojeżdżali, najmłodszy jeszcze dojeżdża tak samo, jak do szkoły średniej- autobusem, więc dla nas koszty utrzymania studenta nie różnią się od kosztów utrzymania ucznia liceum.
Utrzymanie mieszkania w Warszawie tj. czynsz i media jakieś 600zł, bilet miesięczny i dojazdy 100zł, książki itp. pewnie wyjdzie średnio ok. 100zł miesięcznie. Jeść trzeba wszędzie więc trudno oszacować.
od "zachodu". Wygrali ci którzy kupili mieszkania lub domy. Bardziej dostępne kredyty na taki procent inwestycji, że dziś człowiek przeciera oczy. Przegrywają ci którzy mieszkają w starych nieocieplonych domach, gdzie nadal nie ma kasy na inwestycje a koszty utrzymania tych domów rosną.
wtedy nawet niepiśmienni patole, niepracujący od pokoleń, a mnożący się jak króliki, ruszyliby do urn i utrzymali na tronie gamoni na wieczność.
Oczywiście, że mogą. Mozna dzieciom nic nie dawać. Tylko dziwnie brzmi jak ktoś pisze, ze dziecko ma sobie na wszystko samo zarobić...jednocześnie chwaląc się, że zyje się na utrzymaniu partnera. Ale sumie to się nawet spina. -- Ja mam bardzo wysoką inteligencję lotniczo-matematyczną. Bywalec
Nie wciskaj, a normalnie z nią porozmawiaj. Powiedz, że źle się czujesz z tym, że twoje dziecko będzie przez miesiąc na ich utrzymaniu i wolałabyś jednak zapłacić chociaż za jego wyżywienie. Możesz też dodać, że młody też będzie się lepiej czuł mając świadomość, że matka groszem sypnęła.
Tak. Utrzymanie dzieci kosztuje nawet wiecej niz utrzymanie doroslego.
kamin napisał(a): > Opłaty stałe u singla w kawalerce są jakby inne niż u rodziny z dziećmi w dużym > domu. skąd nagle dom taki drogi w utrzymaniu? w tych wszystkich wątkach dom, czy mieszkanie,zawsze było, że w domu taniej.