Niecały miesiąc na stanowisku. Oto jej majątek. Fortepian, akcje spółki Kolejkowo za 111 tys. zł i kredyt we frankach - tak wyglądał majątek Barbary Mróz-Gorgoń w dniu objęcia rządowego stanowiska. Oświadczenie złożyła 29 lipca, niecały miesiąc przed dymisją. Na kontach miała wówczas niespełna 5
Też poczytałam z zainteresowaniem - właśnie te ceny, pierwsze naganianie na kredyty we franku. Bardzo pouczający wątek z perspektywy czasu.
może wziął kredyt we frankach szwajcarskich, to możliwe że dawno już spłacił wartość mieszkania pomimo że do spłaty zostało drugie tyle. To możliwe przy kredytach walutowych.
Też tkwiłam we frankach, też kupiłam za nie małe mieszkanie w wielkiej płycie. Tym niemniej, dostałam kredyt z bardzo niedużym wkładem własnym, jakieś 5% i nominalnie mając po odliczeniu raty kredytu jakieś 200 zł na osobę na miesiąc. Ja wiedziałam, że wracam do pracy i będę miała więcej pieniędzy
Taa, i każdy tak miał i zawsze tak było, na pewno. Kiedy moi rodzice brali kredyt, to przyszedł Balcerowicz. Doskonale to pamiętam. To były tak fantastyczne i łatwe kredyty, że ludzie przez nie popełniali samobójstwa. Kiedy ja brałam kredyt, to cóż... Miałam już prawie 30 lat, w kredycie był mój
Zależy od tego kto ma jakie priorytety, dla mnie na studiach najważniejsze było usamodzielnienie i wyprowadzenie się od rodziców, od 2 roku studiów (dziennych) pracowałam na pół etatu (17-21) i mieszkając z rodzicami wszytko odkładałam na wkład własny, żeby kupić mieszkanie na kredyt (we frankach
> o frankistach Nie miałem pojęcia dotąd, kto to są owi "frankiści" Miałem różne podejrzenia: - zwolennicy generała Franco; - ofiary kredytów w CHF (albo własnej pazerności); - zakonnicy św. Franciszka; - miłośnicy papieża Franciszka; - fani Franka Zappy; - pisowscy beneficjenci zondakrypty
Nasz kredyt dzięki temu został spłacony po 17 zamiast 30 albo 45 latach. Bo całość spłaconych odsetek w przeliczeniu na złotówki po kursie z dnia brania kredytu przewyższyła wartość kapitału. Ale największemu wrogowi nie życzę stresu, który nas to kosztowało. Nigdy nie zapomnę dnia, w którym frank
mizantropka65 napisała: > Wszystkie pobrano nienależnie? Taka jest teraz wykładnia w sądach. Koledze zwrócili 120 tysięcy zł. Mnie niestety nikt niczego nie zwróci, kredyt był w banku który upadł, a syndyk nic nie zwraca. Czyli frankowicze mieli rację, zrobili interes ż > ycia
na wartości, a kurs wzrósł do początku 2009 roku do ponad 4,90 PLN/EUR. Dodam ze przez ta manipulacje PLN przed 2008r byla ta najgorsza wpadka madrali ktorzy brali wtedy kredyty w frankach swajcarskich. Bo jakby nie ten kryzys w 2008 i spadek PLN to by ogromnie wygrali w stosunku do dlugow
vogon.jeltz napisał: > > Przypominam koledze tesli ze kiedyś twierdził iz w przypadku frankowiczow > widziały gały co brały. > > Czyli wychodzi na to, że misiaczek nie miał "kredytu" we frankach, umoczył za t > o trochę kasy w bitcoinie na Zondzie. Nie
> Przypominam koledze tesli ze kiedyś twierdził iz w przypadku frankowiczow widziały gały co brały. Czyli wychodzi na to, że misiaczek nie miał "kredytu" we frankach, umoczył za to trochę kasy w bitcoinie na Zondzie.
Tak to mniej więcej wygląda. SAFE: oprocentowanie zmienne, 3,17% w pierwszym roku, później zależne od sytuacji rynkowej, wielkości zadłużenia centrali UE i wiarygodności Unii Europejskiej dla rynków finansowych. Zadłużenie w euro a więc należy się liczyć z ryzykiem kursowym, kredyt będzie "droższy