bujakajamajka napisała: > > Nigdy nie zapomnę, gdy pani zapytała kiedyś na angielskim, jakie są nasze ulubi > one książki. Wszyscy mówili, że Smerfy i Gumisie, a mieliśmy już po 18 lat. Tyl > ko ja wymieniłam książkę adekwatną do wieku. Może pani pytała o książki
nie zapomnę, gdy pani zapytała kiedyś na angielskim, jakie są nasze ulubione książki. Wszyscy mówili, że Smerfy i Gumisie, a mieliśmy już po 18 lat. Tylko ja wymieniłam książkę adekwatną do wieku. Aha, to NIE była szkoła specjalna :( Teraz wiem, że przynajmniej młodzież choć trochę czyta (miałam
słów, doprawdy nic wielkiego" - Maria Pawlikowska - Jasnorzewska acha /ja lubię pisać "acha", a nie "aha". bo moje "acha" jest miękkie, a nie jakieś harkorowe/ - zatem, acha, zapomniałam jeszcze, że w Szwecji chcą też wrócić do książek papierowych w szkołąch. również słusznie. mogę ja się
Ja przeczytalam, spojerować nie będę 😀. Tak jak zwykle u niej w tych książkach z serii o Fjallbace. Natomiast przeczytalam sobie po angielsku czwarty tom z serii Morderstwa w Are Viveki Sten i chyba to wolę (pierwsze dwa tomy serii są już po polsku).
ignorant11 napisał: > bmc3i napisał: > > > ignorant11 napisał: > > Mam tą książkę w oryginalnym wydaniu angielskim, bo najpierw opublikował > ją w S > > tanach. Piegzik jest dobry, skubany, ale nie zgadzam się z niektórymi jeg > o teza
12.05.1926 Jednakowoz - i tym sie jakos różnie (nie na gorsze czy na lepsze, kazden jest inny po prostu) od wisloka czy qqbeka ze ja historie w istocie nie do konca lubilem. Czwarty przedmiot - po wos, polskim i geografii choć na pewno związany z tamtymi. I pójdę w inna strone z refleksjami. Po
Ale łatwa do przeczytania- to była pierwsza książka jaką przeczytałam po angielsku jakieś 30 lat temu.
że to Tajkom a nie jej dostają się takie kąski. Zjawisko dość dobrze oddaje książka "Thaillandssvenskar", nie wiem czy da się to gdzieś przeczytać po polsku czy angielsku. -- --- Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury
nawet jed > nego słowa o Chopinie! Podobnie jest w książce profesora uniwersytetu w Düsseld > orfie, Hansa-Georga Potta, „Krótka historia kultury europejskiej". > > > Ja coś takiego miałem na myśli w naszej niekończącej się dyskusji o publikowani > u "po angielsku" i "na
profesora uniwersytetu w Düsseldorfie, Hansa-Georga Potta, „Krótka historia kultury europejskiej". Ja coś takiego miałem na myśli w naszej niekończącej się dyskusji o publikowaniu "po angielsku" i "na Zachodzie".
.com/media/v1.Y2lkPTc5MGI3NjExanpheTZxamw3cGZjcjZvcnJkMXA0c3IwbWJ0bDFidTJkMHg1Nmw2biZlcD12MV9pbnRlcm5hbF9naWZfYnlfaWQmY3Q9Zw/1Qdp4trljSkY8/giphy.gif -- asmarabis vel złota ptaszyna: "Tusk umie po angielsku tylko dzieki Merkel a niemiecku po dziadku, czy nastapi taki dzien kiedy ktos z opozycji bedzie znal
rzeczywistości Sienkiewicz nie mógł raczej prowadzić takiej konwersacji, bo jego pobyt w Afryce trwał tylko kilka miesięcy, a języka angielskiego nie ogarnął jak rosyjskiego, francuskiego, albo niemieckiego. Więc Sienkiewicz musiał się zapoznać z notatkami innych pisarzy, albo badaczy odwiedzających północno