Jak naprawdę słabo zaludnione to niestety ale zatoki Hvaru ;) Ładna jest Riwiera Makarska ale w sezonie bardzo zaludniona. Oczywiście kwater dużo ale i ludzi mnóstwo. Na Hvar można promem ze Splitu lub z Drvenika. -- Prócz wyższego wykształcenia dobrze byłoby posiadać jakieś średnie
Chorwacja stoi raczej prywatnymi kwaterami niż hotelami. Basenów jest mało, za to sporo kwater tuż przy plaży, bo linia brzegowa długa. No i bywają naprawdę wypasione domy na wynajem. Ja tak samo jak Heca jestem teamHvar. I jednak polecałabym jechać na wyspę (Hvar albo Brac), bo wybrzeże w
My wróciliśmy w sobotę. Byliśmy na Hvarze. Widzieliśmy jakieś dziewczyny, ale chyba nie Polki, odbijające się od kolejnych drzwi. Wolne były co najwyżej kwatery w środku wyspy, bardzo daleko od morza. W życiu bym sobie takiego stresu nie zafundowała.
kwater może tam kusić. To "koniec" wyspy służący jako miejsce tranzytowe i wieczny korek aut do promu. Nie ma tam porządnych plaż a dotarcie do czegokolwiek w głębi wyspy zajmuje mnóstwo czasu. Podobnie samo miasto Hvar, piękne aczkolwiek drogie, plaża miejska nie do użytku wg mnie. Zresztą Polacy
Na świeżo z HR. Mimice/Marusici zero wolnych miejsc od połowy lipca, Zivogosce to samo, Hvar/Jelsa to samo, Korcula/Prizba to samo, Ciovo/Okrug Gornji to damo, Primosten to samo. Spotykaliśmy Polaków szujaćych drugi dzień wolnych kwater, albo śpiących co noc w innym miejscu. To znaczy trafiają
metrów od morza. I zadupia typu zatoka Medviedina na Hvarze-3,5 km w górę pustkowiem do szosy. Motłochu i bloki hotelowe nie dla mnie. -- Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali ;)
Małe miejscowości znajdziesz na wyspach , choćby na Hvarze- Zarace, Milna, Ivan Dolac, Zavala. Vrboska w sumie też nieduża . A z Riwiery Makarskiej to może Podgora? Wszystko zależy od tego co uważasz za małe miasteczko ;) Drvenik może i jest nieduży ale kwaterę należy wybierać z głową. W sezonie od
Będziesz miała prawie na pewno zepsuty urlop. Bo kto wybrał taką kwaterę?! Ania! Bo plaża nie taka, za daleko, za głośno, za mało atrakcji- Ania nie wiedziałaś co wybierasz? Bo właściciel gburowaty- wybierała Ania! Zależy jak jesteś wytrzymała na takie fochy znajomych. Sama nie wybieraj, niech się
Bungalowy w ośrodkach hotelowych owszem. My zawsze wybieramy prywatne kwatery gdzie do wody/plaży jest po prostu kilka kroków z apartamentu. Kilka oznacza dosłownie 5 męża i ze 7 moich ;) jak choćby na Korculi czy Hvarze. Nie lubimy ośrodków a prywatne są już w ...październiku
od wielu lat nie jeżdzimy w piatki, wyjazd w sobotę wczesnym rankiem, dobry obiad na Węgrzech, nocleg w okolicach Otocaca/Gospicia, kwater jest tam mnóstwo bo dużo ludzi nocuje jadąc do Plitvic, na drugi dzień dobre śniadanie i w południe w niedzielę jesteśmy na miejscu i idziemy na plażę, zamiast