Ja kieruje się swoimi potrzebami, w powiązaniu z ceną. Rok temu mój (jednoosobowy) 2 tyg. wyjazd kosztowal coś ponad 5 tys. Nad polskie morze. Ale...mieszkałam w ośrodku tuż przy plaży, miałam całodobowe wyżywienie, zabiegi rehabilitacyjne przed obiadem, zajęcia jakieś (wycieczki) po obiedzie
Zwiedzaliśmy polskie miasta, padło na jedno z najpiękniejszych. Znalazłam dość nowy hotel w historycznym budynku - lubię takie. Cena podejrzanie tania, ale to się już nam zdarzalo i było OK. Pokój paskudny, ale czysty, łazienka też. Z tym że jak wróciliśmy z miasta okazało się, że obok naszego
590 zł w sezonie? Nie dziwię się, że szukacie klientów. W zeszłym roku jadąc do lipcu na przysłowiowego wariata , można było znaleźć mnóstwo domków za 300-400 zł. W podobnym standardzie. Jak jezdze nad polskie morze od wielu lat - tak nigdy nie widziałam tylu pustych kwater. Klienci zweryfikowali
. piesekpustyni napisała: > Problem w tym, ze w krajach śródziemnomorskich kwatery na bookingu w większości > wyglądają jak późny Gierek. > Przerobiłam w zeszłym roku szukając miejscówki. > Jak się chce mieć standard pt jasno, czysto i nowocześnie to wchodzą apartament > y
wschód z tamtych czasów nie był takim dominatorem w wydobyciu jak dziś, to nie było wiecej niz w rumunii https://assets.spe.org/dims4/default/41c7e6c/2147483647/strip/true/crop/850x460+0+0/resize/800x433!/quality/90/?url=http%3A%2F%2Fspe-brightspot.s3.us-east-2.amazonaws.com%2Fa5%2Ff2%2Fbc1547bc4dbb8a
Do dzis pamiętam jak wstretn baba- gospodyni kwatery nad morzem, wyrzuciła a właściwie to spaliła w piecu taki piękny konar, który znalazłam z babcią na plaży (wyrzuciło go morze) i nazwałam Rosomakiem. -- Uzytkowniczka nellamari do mnie: Baw się z psem na zdrowie na psiej plaży - tam jest
to jednak z nostalgią wspominam histor > ie stojące level wyżej niż dymanie w oparach wódy jakiejś baby z dzieckiem na s > łabej kwaterze nad morzem. > > Dla mnie, co zaznaczyłem już w poście otwierającym , są to klimaty odstręczając > e. Level wyżej bo w
Jelonkach (drewniane rozpadające się baraki po ruskich budowniczych Pałacu Kultury), to jednak z nostalgią wspominam historie stojące level wyżej niż dymanie w oparach wódy jakiejś baby z dzieckiem na słabej kwaterze nad morzem. Dla mnie, co zaznaczyłem już w poście otwierającym , są to klimaty
hortensja80 napisał(a): > Tak, to swietny pomysl, zwlaszcza jak jedziesz z malym dzieckiem, wedrowanie w > poszukiwaniu restauracji, czesto w upale itd, to idealne rozwiazanie... Jakie delikatniusie to społeczeństwo. Ja pamiętam za dzieciaka jechaliśmy z rodzicami nad morze i na
Nie zamierzam spędzić wakacji na 25 M2. Oferowano nam taki domek, a pan pałający świętym oburzeniem przekonywał że to wystarczający metraż dla 6 osób. Między słowami przemycał, iż mnie się w d....e poprzewracalo- bo nad morzem to się na plaży siedzi, nie na kwaterze ...
Co złego w takich kwaterach?
anbete napisała: > Czy każdego stać na weekend nad polskim morzem ? Na upartego pewnie i stać każdego. Nie ma obowiązku nocowania w hotelu Grand w Sopocie. Kwatera w małej miejscowości poza sezonem (bo majówka to nie sezon) droga nie będzie, choć z kolei do takich miejsc nie daje się
mieszkaniu (praktykowane zwlaszcza nad morzem) z dostepem letnika do normal > nej kuchni i lazienki, albo odrebne lokumy wyposazone, jak pisalam, w przynajmn > iej podstawowe akcesoria kuchenne i lazienkowe. > Odrębne lokumy jak najbardziej powinny być i nawet nie trzeba mieć do tego nie
I slusznie watpisz. Co prawda ta przybudowka u Jankowiakow to NiN, 94 rok, lata transformacji i moze mozna sie bylo ludzic, ze zlapie sie letnikow na cos takiego, ale raczej watpie - prywatne kwatery juz dekade wczesniej to albo byl pokoj w mieszkaniu (praktykowane zwlaszcza nad morzem) z dostepem