Ja też mam astmę i miałam krztusiec. Pomagał, niestety, tylko steryd wziewny (comboterol w dużych dawkach), który hamował odruch kasłania i trochę go spłycał. Żaden antybiotyk, inhalacje, leki na kaszel nic nie dawały, no chyba że inhalator ze sterydem. U mnie każdy atak powodował gwałtowne wymioty
Kaszel aż do odruchu wymiotnego miałam zawsze przy zapaleniu tchawicy. Zawsze dostawałam wtedy antybiotyk i coś wziewnego, np. budesonid. Pomagąło też picie ciepłych napojów. Przy suchym kaszlu można ratować się thiocodinem ale piszesz że bierzesz leki na rozrzedzenie wydzieliny więc domyślam się
Możesz zrobić sobie test na krztuśca (nie na przeciwciała, tylko test PCR) i jeśli wyjdzie ci pozytywnie, to cię żaden lekarz nie odeśle z kwitkiem. Tyle, że ja taki kaszel mam w standardzie, krztusiec nie wyszedł mi ani razu, u mnie to jest podłoże mieszane alergia/nadreaktywność oskrzeli i jak do
W znanym mi przypadku (a właściwie dwóch) była to poinfekcyjna nadreaktywność oskrzeli. Coś jak astma, tylko przejściowe. Pomógł zwykły salbutamol (w postaci leku wziewnego ventolin, branego doraźnie, jak zatykało kaszlem). Nota bene lista leków, które już zostały podane jest przerażająca.
Witam po przeziebieniu lub covidzie lekarz przepisał mi budesonide easyhaler. Pozostał mi duszący suchy napadowy kaszel. I duszenie w tchawicy. Zwlaszcza gdy rozmawiam. Wiem że w środku jest instrukcja obsługi. Ale mam wątpliwości czy dobrze rozumiem. Proszę o podpowiedź osoby które stosowały ten
abidja napisała: > Tak zrobie. Zapisze ja do lekarza rodzinnego. > Corka choruje na atopowe zap.skory, egzeme, ma alergie pokarmowe i wziewne - na > szczescie srednionasilone. Ale jednak kondycja skory wplywa na zle samopoczuci > e. Albo kondycja skóry pokazuje, że coś
Tak zrobie. Zapisze ja do lekarza rodzinnego. Corka choruje na atopowe zap.skory, egzeme, ma alergie pokarmowe i wziewne - na szczescie srednionasilone. Ale jednak kondycja skory wplywa na zle samopoczucie.
lekarza. Alergicy bardzo często chorują, jak się cały czas trują alergenami, więc może idź do alergologa i zrób testy skórne pokarmowe i wziewne w celu ustalenia na co jesteś uczulona. Wykluczenie alergenów z jedzenia bardzo podnosi odporność.
kotka będzie oddychała maszyna, znieczulenie będzie wziewne (takie jakie nam zalecono u lekarza nr 2), że jak wejdzie do klatki to zobaczy co się dzieje dokaldnie (stary uraz to zrosty) i będą uwalnianie zrosty, potem przemieszczenie narządów na swoje miejsce i zszycie przepony. Cięcie ma być większe
Czy masz określone w wynikach jak duża była reakcja na psa i inne rzeczy? Jeśli objawy były wcześniej, to nie pies jest główną przyczyną. Pies mógł dołożyć swoją cegiełkę, bo im więcej alergenów, tym organizm gorzej sobie z nimi radzi, ale to nie on jest najważniejszy. Alergia wziewna zawsze jest
To były testy skórne. Oczywiście wyszły też inne alergeny wziewne. Przez pierwsze pół roku posiadania psa nie miał żadnych objawów. Później pojawiły się co 2 m-ce. Oczywiście jak jeszcze nie mieliśmy psa, okresowo przy róznym pyleniu miał lekiem objawy, najczęściej tylko katar. Teraz doszedł
"Leki wziewne mogą mieć natomiast istotny wpływ na stężenie potasu we krwi obwodowej, powodując jego zmniejszenie (hipokaliemię), co często wymaga suplementacji preparatami potasu". Jak niski potas to i nadciśnienie
Moja 8-latka ma astmę (gł na tle alergicznym). Alergolog ładnie zdiagnozowała alergię. Skóra i nieżyt nosa był pod kontrolą, ale kaszel leczyła na zasadzie odstawmy leki wziewne i zobaczymy co się stanie. Pulmonog skwitowała, że to bardzo niefrasobliwe podejście. Od kilku lat córka jest pod opieką