Ja chodziłam (2 ciąże) do dr. Szymali - super lekarz, dusza człowiek. Zna się na tym co robi w 100%. Przyjmuje na Kustronia 4 w POLI - MEDZIE na kasę chorych, codziennie od 15.00 - do oporu. Tel do przychodni: 33 8161100
-Holerek. Łuczników 13, we wtorki i piatki od 15-18. dr Niemcewicz. Dąbrowskiego w pn. śr. pt . ( we wtorki chyba też ) od 15 - 18 . ( warto przyjść wcześniej )tel.601 48 92 82 dr. Szymalai - Kustronia 4 w POLI - MEDZIE na kasę chorych, codziennie od 15.00 - do oporu. Tel do przychodni: 33
> Z tematem aborcji się spotkał i z pewnością się dowiedział, że nie ma obowiązku > jej wykonywać, jeśli nie ma ku temu wskazań medycznych. Jedyne co musi, to ski > erować kobietę do innego lekarza, który nie ma oporów moralnych to należy zmienić w toku przygotowania do zawodu
Z tematem aborcji się spotkał i z pewnością się dowiedział, że nie ma obowiązku jej wykonywać, jeśli nie ma ku temu wskazań medycznych. Jedyne co musi, to skierować kobietę do innego lekarza, który nie ma oporów moralnych. On tego zrobić nie chciał i tylko na tym polega jego zawodowe przewinienie
j ma też dużo kobiet, ja też poza jednym wyjątkiem, koniecznością, nie byłam u ginekologa-mężczyzny i większość urologów to też mężczyźni sporo ludzi ma problemy z obnażaniem się, badanie ginekologiczne nie jest dla mnie przyjemnością, a mimo to się przełamuję regularnie -- Wpływ emisji
bruford napisał: > Problem , który poruszyłaś nie ma nic wspólnego z równouprawnieniem Nie zgadzam się. Brak profilaktyki, znikoma liczba lekarzy-andrologów (na ogół z prywatną praktyką nierefundowaną przez NFZ), podejmowanie prób leczenia mężczyzn przez ginekologów, nieinteresowanie
świadczenia w okresie np. ciąży. To jest takie ubezpieczenie. Czy ktoraś z Was miałaby opory przy odbiorze odszkodowania np. za złamanie ręki z PZU? Chyba nie. W naszym kraju rentę pobierają tysiące osób, które z powodzeniem mogą (i często to dodatkowo robią, np. na czarno) pobierać "lewą" rentę. Nie płacą
W ogóle chodzenie do lekarzy nie jest dla mnie przyjemnocią. Nawet do tych sympatycznych. Nie mam oporów przed rozbieraniem się jeśli muszę , bo np. przy bólu gardła czy grypie lekarz chce osłuchać oskrzela ale zwykle wtedy mam temperaturę i rozbieranie się w gabinecie jest nieprzyjemne
Ja jak na razie i od niedawna mam do czynienia z jednym ginekologiem, więc nie mam porównania. Ten lekarz to doktor Bator. Mimo że facet, jest bardzo miły i delikatny. Wszystko tłumaczy i bez oporów można z nim o wszystkim porozmawiać. Polecam.
mężczyzna... kurcze, ja mam jakieś idiotyczne opory przed męskimi lekarzami, ale jak mówisz, że dobry, to może czas się przełamać. a usg w gabinecie ma..? (i w jakim wieku jest (lekarz, nie usg;)...............?), dzięki!
Fobia bym nie nazwała swojego odniesienia do lekarza ginekologa, ale chodzic nie lubie. I co dziwniejsze, miałabym chyba wieksze opory przed pojsciem do kobiety niz do faceta. Coś jednak czuje,ze mimo, niechęci, wktórce bede sie musiała wybrac do specjalisty. Nie lubie w ogóle chodzic do
Miałam wielkie opory przed ginekologiem mężczyzną do czasu urodzenia dziecka. W szpitalu było nie tylko dużo lekarzy-facetów, ale też dzikie tłumy studentów. Przeszło mi błyskawicznie. :-) -- "Film jest zły wtedy, jeśli ktokolwiek z publiczności chociaż na chwilę może odwrócić oczy od ekranu
też miałam opory. chodziłam z założenia tylko do kobiet, dopoki nie namowila mnie kolezanka. teraz wiem ze miala racje. moim zdaniem nie ma sensu płacić. owszem, w publicznej służbie zdrowia zdarzają się niekompetentni lekarze. ale wśród nich są też świetni fachowcy. warto iść, sprawdzić