marola1928 napisała: > Czy jest jakiś lek na mdłości, który pomoże mi zmniejszyć objawy fizyczne i poz > woli choć trochę opanować stres? ------------------------------- Tak. Przepisany przez lekarza
Od pół roku nasiliły się u mnie lęki i ogromny stres. Powodują mdłości i ściśnięty żołądek, przez co nie mogę jeść. Jestem spięta i co chwila mam wrażenie, że zaraz zwymiotuję. Czasami mam odruch wymiotny, ale rzadko wymiotuję. Czy jest jakiś lek na mdłości, który pomoże mi zmniejszyć objawy
Chcesz pracować na psychiatrii i "bombą" jest dla Ciebie, że pacjent nie wziął leków? 🙄
Na pychitrii wyobraz sobie pacjent przyjmuje leki przy mnie. Jak trzeba, musze kontrolowac jame ustna, czy polknal a nie schowal pod jezykiem np. lub w rasi, miedzy palcami itp. itd. To o czym mowie dotyczy np. zmiany opatrunku z wzieciem wymazu z rany. Tego sie nie robi, zanim pacjent nie wzial
Cóż, ja również z podobnymi objawami wylądowałam na SOR (karetka zabrała mnie z pracy), ale u mnie to ewidentny wpływ stresu. To była moja druga taka "wizyta". Pomimo monitorowania i leków ciśnienie ciągle rosło, aż do 195/125. Dopiero po czterech zastrzykach trochę spadło. Jeśli chodzi o ciebie
. Padło że to stres. Dostałam leki, unormowano lekko kroplówkami dostałam zwolnienie i zalecenie konsultacji z rodzinną. Tylko że niczym się nie stresowałam. Ale objawy ewidentnie stresowe. Już 5 dzień kołatanie serca, ścisk w brzuchu, skaczące tętno, dziś dodatkowo migotanie przedsionków mierzone 3
, że czujesz się gorzej, nie znaczy, że tak będzie zawsze, ale warto o tym powiedzieć psychiatrze. Czasem pomaga wolniejsze zwiększanie dawki albo zmiana leku. Co do muzyki, super, że szukasz sposobów na wyciszenie. Z tego co zauważyłam u siebie i u wielu osób z nerwicą, najlepiej działają
No widzisz, jestem dokładnie po środku twojego przedziału. I pamiętam stres, brak czasu, brak pieniędzy, pomimo pracujących rodziców i strach wielu osób przed bezrobociem. Więcej osób z mojej sp mówiło o wyjeździe do pracy za granicą niż o studiach i angielskim. Królowała budowlanka i zmywak, bo
Szkoda, że wielu nie miało czasu na rozmyślania o przyszłości, bo konieczność utrzymania się w l.90. zabierała większość czasu. Ja z dzieciństwa w tym czasie pamiętam stres. Dorośli byli ciągle zestresowani, pół klasy było uzależnione od rodzin za granicą. Eurosieroctwo zaczęło się zanim weszliśmy
Zdiagnozowany na tyle, że rok temu się zglosiłam do lelarza z jakimiś objaqiami i powowdział: refluks. I trzymać dietę. U psychiatry byłam 3 lata temu, dostałam leki na 4 misiace i nakaz terapii. Na terapię jeszcze chodzę, tak co 2-3 tygodnie.
O ja też. Ale jednak w mega stresujących sytuacjach wsparcie i pomoc innych jest ważna. Serio, nie ma ci kto pomóc przy chorej osobie? Czemu przy mężu i dziecku musisz zachować fason?.Dziecko ile ma lat? W pracy nie możesz sobie czegoś odpuścić? Nie bój się leków
Jak mój tato umierał to żylam z dnia na dzień, zamykałam się w toalecie i sobie plakałam do lustra, zylam w letargu, pracowałam, pomagałam, odwiedzałam, spałam, jadłam, plakałam i tak z przerwami przez pół roku. Po śmierci taty cierpialam na bezsennosć, mialam ataki paniki w nocy, w dzień
Moim zdaniem, nie. "zdrowie odżywianie, powietrze i ruch" - jeszcze sen, unikanie stresów i skupisk ludzkich -- Byłem ostatnio u fizjoterapeutki. Powiedziałem, że w systemie jest moje rtg, ale jest w normie. Otworzyła. Zaczęła się mądrzyć. A tu to wygięcie jest za duże. A ja : chodzi pani o
Nie do końca absurdalne, obecność zwierzęcia zwiększa produkcję oksytocyny i serotoniny, oraz obniża poziom hormonów stresu. Wiadomo, że lepszy kochany i kochający człowiek, ale wiadomo, różnie w życiu bywa. A co do Twoich przykładów, to myślący człowiek chyba umie ocenić swoją życiową sytuację i
No tak wpływ stresu na poziom cholesterolu jest ogromny. Dobrze, że u Twojej mamy jest dobrze.
Kiedyś mówiło się, że na całe życie, teraz coraz częściej mówi się o tym, że jednak da się zejść zdrowym trybem życia, ruchem, brakiem stresu itd. Wszystko rób w porozumieniu z lekarzem. Sam zapis na papierze to nic - ważne jest ryzyko rozwoju chorób, a to bardzo indywidualna sprawa.