Jak uważacie? Lepiej mieć jedno czy więcej dzieci ? Jak to jest z punktu widzenia samego dziecka ? Lepiej chować się samemu i skupiać na sobie całą uwagę rodziców czy może fajniej jest mieć siostrę czy brata. A jak jest z nami rodzicami? Czy dwójce albo trójce dzieci możemy dać tyle co jednemu
Jestem jedynaczką i zawsze chciałam mieć starszego brata
Teraz poważnie. Brakuje mi rodzeństwa i chciałabym je zapewnić mojej córeczce. Rodzice okazywali i okazują mi dużo miłości, ciepła, starali się jak mogli, żebym tego
natomiast wiem że jestem kochana bezwarunkowo i nie muszę z nikim rywalizować. poza tym relacja z moimi rodzicami jest nieporównywanie głębsza i i silniejsza niż gdybym musiała się tą miłością z kimś dzielić. i proszę nie mówcie że nie wiem jak to jest mieć rodzeństwo. w dzieciństwie spędzałam mnóstwo czasu
Cześć, Ja też lubię być niepoprawna politycznie - zwłaszcza. To co napisałaś najlepiej świadczy o tym, że właśnie nie wiesz co to znaczy dzielić się z kimś, i to dzielić czymkolwiek. I oprócz przykrości z tym związanej, pozwala to nam być dobrymi ludźmi. Nie wiem kto to mądrze powiedział, ale
bycie jedynakiem jest takie straszne? Nie chcę unieszczęśliwić małego, ale wciąż czuję się wykończona przez to co było wcześniej i cieszę się, że ma już dwa lata. Jak widzę małe dziecko, to jedyna myśl jaka przychodzi mi do głowy to "jak dobrze, że to nie moje". Napiszcie co o tym sądzicie.
wyznacza bycie lub nie bycie jedynakiem. Ale niektore dzieci po prostu nie umieja byc szczesliwe nie majac rodzenstwa (patrz ja) inne zas umieja (patrz moj maz). Mysle ze najlepiej jest tam gdzie nas nie ma i moje corki za 20 lat na podobnym forum napisza o ciasnocie i dzieleniu pokoju z siostra
Kochane moje,nie wwiem,czy to temat na to forum...na Dobry poród raczej się nie nadaje,a na Życie rodzinne czy ematka nie bardzo chcę,więc mam prośbę do pań moderatorek,żeby pozostawiły ten wątek tu:-) a w czym rzecz?no tak jak w tytule-lepiej,żeby mój syn był jedynakiem niż sierotą... Byłam
A możesz jaśniej określić jakie perypetie?Bo to że poród był skomplikowany nie oznacza ,że się powtórzy.A tak swoją drogą trzy lata temu usłyszałam,że nie będę już mieć dzieci ze względu na amputację szyjki z powodu raka przedinwazyjwnego.Teraz mam 16-miesięczną córeczkę, ciąża była trudna ale było
Akurat to dobrze, że zdrożeje cola, oranżada i inny syf.
Oczywiście że tak, ale do tego potrzebne jest coś takiego jak polityka państwa. Chodzi o to, żeby wykorzystać jak najlepiej te zasoby które mamy, w myśl zasady "tak krawiec kraje..." Skoro roczniki kobie 30+ są dużo bardziej liczne niż obecnych 20-latek, to one są w stanie coś krajowi urodzić.
Witam! Jak myślicie, kto ma lepiej: w życiu, w szkole... : Jedynak, czy osoba mająca rodzeństwo ? pozdr :)
świecie jak rodzicó zabraknie... Ja wolałam się podzielić czekoladą z siostrami niż sama zjeść całą i nie mieć rodzeństwa... :( To moje wywody, może ktoś ma inne zdanie ;)
My też planujemy 3:-) mam siostrę i jest moją najlepszą przyjaciółką... Za to moja cioteczna siostra która jest jedynaczką bardzo się tego powodu zawsze cieszyła:/ podobnie koleżanka bez rodzeństwa. -- juleg & antulek 719dni. Nagyon szeretem a kis akasztófavirág tigris fiám...
Mam córeczkę ma 2 latka. Od 5 miesiąca jej życia mieszkamy sami, mój mąż całymi dniami przesiadywal w pracy a ja w domu sama z dzieckiem. Czasami nie miałam kiedy wyjść do toalety. Jak sobie przypomne tamte chwile to mnie dreszcze przechodzą. Czy są tu jakieś kobiety, które nie chcą drugiego
ja mam siostrę 14 lat starszą :czytaj- mam dwie mamy, rodzeństwa nie mam, tak czuję :) Mój synek jest planowany i bardzo chciany, mielismy w planie dwójkę, ale w wypadku gdybym dała radę zająć się dwójką dzieci rok po roku ( na pomoc nie mogę liczyć, nie mam Tu żadnej rodziny, a o niani pomarzyć
odczucia :) mam też nadzieje ze nie naduzyje wytrzymalosci mojego jedynaka - hmmmmmm....
Ja jestem jedynaczką i moja córka również.Nigdy nie pragnęłam rodzeństwa.A już szczególnie teraz kiedy jestem dorosła i widzę,że jakieś 80% rodzeństw które znam najczęściej są skłócone,a to z powodów spadkowych a to z powodów finansowych,że jednemu się lepiej powodzi,drugiemu nie,że rodzice
od niedzieli jestem mama 'jedynaka' :-) starszy wybyl do Paryza z tata, a ja z mlodszym odkrywamy jak to jest jak jest tylko jeden . sa plusy oczywiscie - mlody cieszy sie ze ma mnie tylko dla siebie, nadaje bez przerwy (nie wiedzialam ze on umie tak nawijac bez konca!!), spi ze mna (hymm, tego
u mnie młodszy synek jest przytulanką-milczkiem i jak młodszy został bez brata w domu to okazało się, że też potrafi nawijać, że niektóre uwagi są bardzo cenne i ciekawe co do czasu - fakt, nie umie samodzielnie się bawić, więc mamo - róbmy coś razem, bawmy się razem. także lepiej mieć ich