pomogło: codzienny sport (sport, nie spacery. Przynajmniej przebieżka), temperatura do spania 19 st, picie zimnej wody, chodzenie po zimnej wodzie i ziemi (nawet po śniegu), zwalczenie, unikanie stresu, i, last but not least, mnie pomógł - kupiłam pod wpływem polecania na tym forum - Ligunin termostop
Pisałam niedawno o moich problemach z poceniem, z uderzeniami gorąca. Zaczęłam łykać Ligunin Termostop i szałwię w tabletkach, ale w międzyczasie miałam konsultację lekarską z zupełnie innych powodów, przy okazji zasygnalizowałam ten problem. I dostałam lek na receptę Ditropan, lek jest na
prysznic (chłodny), a zanim sie wytre i przebiorę znowu jestem spocona, głównie twarz, szyja, tułów. Z czoła płynie po prostu strumień. Polecono mi szałwię, od paru dni piję, ale pewnie na efekt -jesli nastąpi - trzeba poczekać. Zamówiłam też szałwię w tabletkach i specyfik o nazwie Ligunin Termostop
grey_delphinum napisał(a): > Valla, podaj, proszę, dokladne nazwy swoich specyfików na meno. Mnie na uderzenia gorąca doskonale pomaga Ligunin termostop, natomiast mojej koleżance coś z koniczyny. NIestety, trzeba metodą prób i błędów wypróbować dostępne specyfiki i znaleźć ten
1. Niekoniecznie. 2. Nie wiem, nie stosuję HTZ. 3. j.w. 4. Dopóki nie znajdziesz skutecznego sposobu. Ja wypróbowałam chyba wszystkie środki dostępne bez recepty. Ostatecznie przeszło po dwóch opakowaniach Ligunin Termostop. Czyli podziałał na mnie len. Koleżanka chwali sobie pluskwicę groniastą
Ligunin. Wypróbowałam. -- Fajna książka dla dzieciaka
Sama musisz wypróbować wszystko, co jest dostępne: soja, koniczyna, pluskwica, len itp. Mnie pomaga ligunin termostop.
Spróbuj zachęcić mamę, żeby wybrała się na jakieś zajęcia (aktywność fizyczna wpływa pozytywnie na samopoczucie). Poszukaj też informacji nt zdrowego żywienia i może jakieś suplementy- ja ze swojej strony polecam Ligunin- mojej mamie pomógł- a gdy jej było lzęj to i wszyscy odethcneli z ulga
Próbujesz rozsądnej diety i suplementów? Mojej mamie pomaga Ligunin oraz dobrze skomponowana dieta. Trwa to u niej już 3 miesiące, ale wydaje się że jest poprawa
Na problemy z plamieniami bralam Ligunin (lignany lniane) i nie zadzialaly niestety. Chinskie ziolka za to zmniejszyly problem znaczaco. Klucz musi pasowac do zamka a my jednak genetycznie i biochemicznie roznimy sie od siebie. Nie ma jednej diety dla wszystkich, nie ma jednej slusznej
Prolaktyna jest Ok. Moje FSH nie świadczy o menopauzie, ale estradiol i LH są mizerne. Spróbuje z tym Dong Q, bo narazie super sie na tym czuje. Pytałam o Ligunin, bo wydaje sie bliższy europejskiej naturze, ale przecież to tylko przekonanie.
Ligunin uważam za specyfik zbyt słaby jak na moje potrzeby. Bardzo dobrze oceniam Dong Quai choć teraz akurat mam przerwę. Ja go biorę w specyficzny sposób tylko od końca miesiączki do spodziewanej owulacji. W ten sposób wymuszam regularniejsze cykle. Spotkałam się z rożnym dawkowaniem, ale trzymam