lonely.stoner napisała: > uniesień zwerbalizowanych a przeterminowanych pełnego. Westchnień w słowy zamkniętych, aczkolwiek minionych, nieważnych, nieaktualnych.
lonely.stoner napisała: > poza tym nie mam pracy od paru tygodni i nie wiem jak sobie poradze jesli sie w > yprowadze, i bede szukac wlasnego lokum (najpredzej pewnie pokoju)... może czas zakończyć pewien nieudany etap w życiu i wrócić do kraju?
lonely.stoner napisała: > poza tym nie mam pracy od paru tygodni i nie wiem jak sobie poradze jesli sie w > yprowadze, i bede szukac wlasnego lokum (najpredzej pewnie pokoju)... jesus... do tej pory cię utrzymywał? gryziesz rękę, która cię karmi -- https
lonely.stoner napisała: > jesli jestes wspolwlascicielka albo jestes tam zameldowana chyba oczywiste jest, że nie spełnia tych warunków, w przeciwnym razie ten wątek inaczej byłby sformułowany > dziewcz > yno- trafilas na jakiegos prawdziwego lajdaka. ale my ciągle nie
lonely.stoner napisała: Teraz, skoro juz nie ma glownego pasozyta w Twoim zyciu, to dopiero ro > zwiniesz skrzydla i zobaczysz jak fajnie i przyjemnie sie zyje bez takiego bala > stu :)) A Ty skąd to wiesz? zwiniesz...masz rację
lonely.stoner napisała: > wyobraz sobie ze on sie spotyka z inna kobieta, randkuje, uprawia seks, jest za > kochany i szczesliwy- jesli nie powoduje to w tobie zadnego innego uczucia poza > obojetnym prztaknieciem ewentualnie cieszysz sie ze uklada sobie zycie na nowo
lonely.stoner napisała: > no to sie rozstan, jesli go nie kochasz. Przecież już pisała (w innym wątku): nie rozstanie się, bo szkoda jej kasy, żeby mieszkać osobno, albo nie ma gdzie mieszkać.
lonely.stoner napisała: > A pogadac zawsze mozna potem, jak juz sie wszystko uspokoi, i strona pokrzywdzona sie ogarnie. potem to już nie ma o czym gadać, a niesmak po takim rozstaniu pozostaje do końca życia
jan_hus_na_stosie napisał: > lonely.stoner napisała: > > > A pogadac zawsze mozna potem, jak juz sie wszystko uspokoi, i strona pokr > zywdzona sie ogarnie. > > > potem to już nie ma o czym gadać, a niesmak po takim rozstaniu pozostaje do koń > ca życia
brak.slow i lonely.stoner dzięki za wsparcie, jako jedynie potrafiłyście spojrzeć obiektywnie na sprawę. Reszta to chyba z zawiści tak na mnie naskoczyła, zamiast się frustrować z powodu wylewającego się sadła to ruszcie się sprzed komputerów! Tak was boli, że ktoś uważany jest za atrakcyjnego
. lonely.stoner napisała: > na moje oko to jest jedna osobe za duzo w tym zwiazku. Nie wiem z jakiego powod > u mu sie wlamalas na tego meila, ale masz juz ta wiedze i teraz udawanie ze o t > ym nie wiesz bedzie po prostu glupie. Facet jest jakis dziwny i nielojalny, nie > wiem