Wspólnoty Europejskiej, Rzeczpospolita Polska nie może tracić niczego ze swych dóbr materialnych i duchowych, których za cenę krwi broniły pokolenia naszych przodków" (Jan Paweł II)
od małego, że są istotami seksualnymi przejmują zbyt wcześnie pewne zachowania z repertuaru co najmniej prawie dorosłych nastolatków, a to prowadzi do sytuacji jeśli nie alarmujących, to co najmniej krępujących. Woda na młyn naszych konserwatystów ;] O ile ofk uznać, że model skandynawski zakłada to
od małego, że są istotami seksualnymi przejmują zbyt wcześnie pewne zachowania z repertuaru co najmniej prawie dorosłych nastolatków, a to prowadzi do sytuacji jeśli nie alarmujących, to co najmniej krępujących. Woda na młyn naszych konserwatystów ;] O ile ofk uznać, że model skandynawski zakłada to
Julka Machulskiego: "- od dziecka nie miałem śmiałości do kobiet", człowiek nie potrafiący prawidłowo powtórzyć żadnego wyrazu ze słownika wyrazów obcych, człowiek który nawet w naszym rodzimym języku popełnia kardynalne błędy składniowe, fleksyjne, semantyczne, a wreszcie człowiek, który jest autorem
> , czy awanturnicy to dla nich nuddda. Myślę o czymś z wartką akcją, najlepiej o > przygodach chłopców. Może "Jaśki", "Koszmarny Karolek", "Dziennik cwaniaczka", "Małpeczki z naszej półeczki".
W pustyni i w puszczy, Małpeczki z naszej półeczki, Ryży placek i trzynastu zbójców, cykl o Rokisiu.
, tyle dni bylo OK - nawet owocki ;)', że czemu by wreszcie tego street food'u za przysłowiowy grosz nie skosztować - he he - i bach, t r a f i ł o.. Noc wiadomo gdzie spędzona, następny dzień zgięta w pół nie wychodziłam z naszego hostelu (b.miły Sikh karmił, a raczej próbował mnie karmić..;) czystym
My juz po raz drugi czytamy Małpeczki z naszej póleczki, tym razem z czterolatkiem i siedmiolatkiem. Tak a propos evergreenów. W ostatnim czasie podobal sie tez doktor dolittle i jego zwierzeta oraz poczta (kiedys moj ulubiony tom, ale teraz nudzil mnie niemozebnie;), smoczy jezdziec, przygody
I "Małpeczki z naszej półeczki".
Małpeczki z naszej półeczki! Sześcioletni dwa lata temu się zawziął, że nie będzie czytał tej książki i już. Na szczęście już o tym zapomniał i teraz wraz z trzyletnim domagają się uparcie :). Dla dwulatka pewnie jeszcze za wcześnie, ale może "na zaś" się przyda.
Sandemo - no cóż, trzeba się przyznać. Dużo pamiętam, mam swoje ulubione tomy i postaci, ale boję się czytać ponownie - konfrontacja może być bolesna; 10. "Małpeczki z naszej półeczki" Krista Bendova - książka, od której chyba zaczęła się moja miłość do czytania książek, pierwsza wypożyczona w bibliotece