przypomniało moj pierwszy poród Młoda jeszcze przerażona z bólami trafiłam w środku nocy na porodówkę, gdzie położna w sylwestrowym makijażu z paznokciami Borsuczycy zaprosiła mnie na fotel i rozpoczęła procedury Dziecko zaraz zdaje matury, ja ją do dziś pamiętam 😂
godzin. Chyba że akurat potem gdzieś szli to na 4 bo przecież makijaż... Ale nigdy nie zaproponowali jak byłam sama z dziećmi że wezmą starsza na dwie godziny na spacer. A mnie nawet nie przyszło do głowy, żeby poprosić o pomoc jak obie płakały na raz i w żaden sposób nie dawały się położyc na drzemkę
nie tylko w Polsce). Kobieta musi wyglądać ładnie, być zadbana. Nawet w szpitalu i na porodówce. Jestem pewna, że w Szwajcarii bez względu na Twoją znajomość języka biorą Cię za Polkę lub Ukrainkę czy Rosjankę. Bo tę kulturę właśnie kultywujesz. Liczysz się tyle na ile wyceni Cię męskie oko. Stąd
Niestety nie będę oryginalna - najwięcej chyba na forum. Zdziwiło mnie, że komuś przeszkadzają: baleriny/spodnie rurki/brak makijażu u innych osób. I jeszcze brak makijażu na porodówce.
Niestety ten lęk wyziera z Twoich postów, nawet na porodówce musiałaś się spinać, żeby nieborak się nie przestraszył i robiłaś makijaż z maseczkami. Wydaje mi się (co nie dziwne), że doskonale wiesz o tym, że wybrał Cię głównie ze względu na Twoje nieprzeciętne walory zewnętrzne stąd lęk, że zawsze
makijaż zrobiony przez profesjonalistę może zdziałać cuda, więc tutaj nie ma się co podniecać, ale jedno jest pewne- po porodzie dupa boli, wystarczy iść na porodówkę i zobaczyć w jaki sposób chodzą babki parę godzin po
plejada.onet.pl/newsy/royal-baby-ksiezna-kate-nigdy-nie-byla-w-ciazy/t0p0jw A podobno na polskich porodówkach pazury, fryz świeżo od fryzjera i makijaż jak od kosmetyczki
Przytyłam w ciąży 11 kg, praktycznie zero tłuszczu, sam mały brzuch (dziecko ważyło ponad 4 kg). Nie chodziłam na siłownię, ale pracowałam praktycznie do końca. Nie objadałam się, jadłam tylko nabiał i warzywa, bo na to miałam apetyt. Na porodówkę pojechałam w lekkim makijażu, bo miałam cc, ale już
Byle nie o wklepywaniu maseczki nawilżającej na porodówce i robieniu makijażu bo to już było :D -- olaromanska.blox.pl/html
/aligator/orangutan, ale to nieistotne, póki będzie przy forsie. > A że drży o małżeństwo i robi wszystko by mąż nie zniechęcił się "tylko kurą do > mową" i robi makijaż nawet na porodówce? to straszne. takim kobietom należy tylko współczuć. -- Ludzie często domagają się prawdy, ale rzadko lubią jej
panna tam już mieszkała i pracowała i dopiero tam spotkała męża. A że drży o małżeństwo i robi wszystko by mąż nie zniechęcił się "tylko kurą domową" i robi makijaż nawet na porodówce? Jakby koło Twojego męża kręciły się same zadbane długonogie lale marzące by się jak i ona ustawić też byś sobie zrobiła
No nie wiem. Wydaje mi się, że skoro każda osoba, której mówiłam, że mam makijaż permanentny nie mogła uwierzyć, to chyba naprawdę mam naturalnie :) jakiś czas temu jak leżałam na porodówce i pielęgniarki wchodziły na salę z samego rana, kilka razy usłyszałam: a pani kiedy zdążyła się już