faktycznie czuje sie lepiej gdy domeczek zaczyna "lsnic" ale juz bym chciala zeby sie stopa naprawila i zeby sie znow dalo biegac co rano. "Chryste, znaczy cierpliwosci ", jak rzekl byl ponoc Mamert Stankiewicz ;) Dobrej wiosny dla wszystkich! Cheers. -- "There is a crack in everything, that's how the
, Pyza czyta Ewangelię, wszyscy łamią się opłatkiem, Borejkowie jedzą wieczerzę, Elka pyta o małe Rumunki, Mila ucina w zarodku dyskusję o polityce, wieczerza się kończy, talerze są zbierane ze stołu. Grzegorza nie ma. rozdział 38 - Aniołek i Gwiazdor rozdają prezenty, przybywa Mamert i wścieka się na
piosenki typu "Tolki z Taboju". Co do powieści, nie trawię nawet kochanej przez wielu na ematce pani Musierowicz, bo te książki zawsze na kilometr zalatywały stanem wojennym i mięsem ma kartki. Zresztą były kompletnie nierealistyczne - ile znałyście sztuk młodzieży o imionach typu Mamert, czy Hildegarda
? Miał kto doświadczenie z takim urazem? Jak to jest, długo boli? Da się z tym chodzić i tańczyć? Kiedy Mamert przyszedł po raz drugi na R5 to dopiero przyniósł ten środek przeciwbólowy. Być może zaaplikował też coś wcześniej, ale z jego słów wynika, że teraz dopiero znalazł coś naprawdę skutecznego
Mamert i Pankracy ( 12.05) mrozem kwiat poznaczy.
)?Ich zamieszkanie w Ruince to już w ogóle kpina - zaczynając od remontu, a kończąc na możliwości dojazdu do szpitala... Udeptanie Rojków mogłabym zrozumieć w sytuacji "tuż po krachu", w sensie zanim Robert się nie otrząsnął i nie zebrał w garść. No, powiedzmy, Borejkowie poprosili Mamertów czy tam inną drogą, ale
Ja tylko przypomnę że bizmnesmen Rojek z małżonką nauczycielką przez lata gnietli się z dwojgiem dziatek w mikroskopijnym mieszkanku Mamertow na poddaszu na Noskowskiego. Mamertowie się tam gnietli bo nie mieli wyboru, ale Rojki? Bizmesmena nie było stać na większe mieszkanie dla rodziny? Czasami
państwa młodych, ani nawet ich rodziców, których przyległością był, np. Mamert Kowalik, ale już nie Monika de domo Kałużna). Czy autorka naprawdę usiłuje przekonać czytelników, że udało jej się zapamiętać i wyliczyć wszystkie postaci, które się pojawiły w toku powieści - poza tymi, którzy w naturalny
. > >Serio, wierzysz, że Tosia i Mamert realizowali to co spotkało pacjentów Susan Forward? Katowali fizycznie i znęcali się psychicznie? Gwałcili, tłukli do krwi/utraty przytomności, głodzili... Serio? Łeb na pniu położę, że MM poznała "chwytliwy" tytuł, w rękę nie wzięła a wkleiła, bo jej "toksyczni
czym to jest. Na takiej samej zasadzie jak Romcia Kowalik, nastolatką będąca czytająca "Toksycznych Rodziców" i jej się WSZYSTKO zgadza! Serio, wierzysz, że Tosia i Mamert realizowali to co spotkało pacjentów Susan Forward? Katowali fizycznie i znęcali się psychicznie? Gwałcili, tłukli do krwi
się znaleźli na weselu Józka, to Natalii tym bardziej) 17. Laura 18. Róża 19. Bella 20. Czarek 21. Siostra Roberta 22. Szwagier Roberta 23. Mamert 24. Tosia 25. Elka 26. Tomek dzieciaki: 27. Ignaś 28. Józek 29. Ania 30. Łucja Kto jeszcze? Bo, jak widać, lista jest wciąż daleka od 50 osób. Może
jakąś torbę z węgorzami - prezentem dla Mamertów. W plecaku ciuchy. No, na upartego jeszcze ten pakunek z rybami, chociaż wątpię, bo ciuchy by jej prześmierdły. No ale ok. Karton z książkami. Ostatnio wysyłałam w paczce dla kumpeli 10 książek. Dwie to były wydania kieszonkowe, trzy dość cienkie