Ile razy mam powtarzać, że nie mam nic wspólnego z żadnym ze sklepów w Ciechanowie. A co do wędliny - pakuje je do hermetycznego opakowania i naprawdę dają rade przez tydzień
Lokal jest wlasnoscia miasta ,a oni maja poronione pomysly zrobia co chca.Ostatnio dowiedzialam sie od Pani z Rady Narodowej,ktora zajmuje sie terenami Miasta,ze gmina jest bardzo chojna w stosunku do wspolnot,a mianowicie nie biora oplat za daszki ktore znajduja sie nad wejsciem do klatek
Na kurs to naleeżało by wysłać pana kierownika bo biedaczek sobie nie radzi z prowadzeniem sklepu ,nie wspominając o kursie kultury i szacunku dla pracownika ,bo od takiego powinin zacząć .Napewno nie jedna z dziewczyn pracujących w sklepie ma wyzsze wykrztałcnie od niego ,
obsługiwała tam rudawa kobietka szczupła energiczna i mimo że ledwo sobie dawala rade to na jej tważy był cały czas uśmiech każdy był miło obsłużony i napewno zadowolony .Pomagała jej kierowniczka nie bardzo była zorjętowana co do rodzaji męsa ale razem się uzupełniały byłem pełen podziwu dla tych
prawdziwa tragedia jak otwarta jest tylko kasa przy ciastach, i ktoś akurat ciasto wybiera - wtedy też zdarzało mi się zrezygnować. Ceny chyba najwyższe w mieście. Ale fakt, że mają produkty, których nie ma gdzie indziej - dlatego czasem tam bywam. I taka moja osobista rada - szanowna dyrekcjo, radzę
rady sprawdzić, jaką datę przydatności miało to co skrojono celem sprzedaży w plasterkach. Na szczęście nie ma już innego sklepu, który mój mąż określał jako "sklep z przeterminowaną żywnością". Nazwa była bardzo adekwatna, raz kupiłam tam sól (myślałam, że co jak co, ale to mogę kupić bez ryzyka
a wiec naczelny architekt miasta uklady takie plany, a rada miasta podejmuje takie uchwaly, jak zyczy sobie przestepca, oszust, dluznik i bankrut. brawo! warszawiacy beda o tym pamietac przy urnach!
> Dlatego jedyną radą sa jednomandatowe okręgi i ordynacja większościowa. > Inaczej tej "stajni Augiasza nigdy się nie posprząta. Rozumiem, że w ordynacji większościowej kampania wyborcza nie będzie nic kosztować.
No właśnie, zapachy mogą powalać, np. wypicie wody mineralnej ZUBER to jest mocne, mrozi krew w żyłach, ja nie dałem rady, co za smród......
Marcpol decyzją rady nadzorczej został zlikwidowany. Pracownicy mieli zakaz wypowiadania się. zostali rozdzieleni na 3 sklepy (złota, Barkocińska, Fersta). Likwidacja związana jest ze stałymi bardzo wysokimi stratami (czyt. żłodzieje). W sklepach marcpol odwowiedzialność materialną ponoszą
W sklepach Marcpolu dość obficie wisiały plakaty Hanny Gronkiewicz-Waltz oraz przynajmniej jednego z kandydatów Platformy Obywatelskiej do Rady Warszawy (może było ich więcej ale nie robię zakupów we wszystkich Marcpolach w Warszawie). Wisiały oficjalnie, bo pani Hania uśmiechała się do klientów
niejednokrotnie świadkiem. Kolejki ?? Sami je robicie. W Sylwestra pracowała maxymalna ilość kas i kolejki były takie że szok. Kogo wina ?? Nasza ! Ten sklep jest jedynym w okolicy a w około powstają co raz to nowe osiedla. Więc co się dziwić. Personelu jest tak mało że nie dajemy rady. I będzie jeszcze mniej