Dodaj do ulubionych

MARCPOL - wędliny i oszuści

IP: 156.24.231.* 08.09.03, 15:19
moze to nie to forum, ale wszyscy kupujemy wedliny - ZAWSZE w sklepach
MARCPOLU na Barkocinskiej lub Kinowej ekspedientki oszukuja mnie i naciagaja
w ten sposob, ze co DRUGI!!! plaster wazonej wedliny (najczesciej szynka lub
szeroka wedlina) to sa obrzynki, koncowki wedlin, nawet czasami mam wrazenie,
ze to nie ten sam gatunek np.szynki
Patrze im na rece za kazdym razem i za kazdym razem kaze sobie wyjmowac te
scinki - no jak tak mozna?????
Jak zwracam im uwage, ze to przesada w co drugi plasterek wkladac koncowki,
to mowia ze to nie one, kierownikow sklepu oczywiscie nigdy nie ma...

czy szef Marcpolu o tym wie, czy to juz dzialanie personelu? oszukac klienta,
a dobra wedlinke wyniesc do domku???

czy Was tez tak naciagaja???

Obserwuj wątek
    • Gość: klient Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 15:26
      Robie codziennie zakupy w Marcpolu na Ursynowie i nie naszczescie nie ma tam
      takich akcji.Personel sklepu chamski jak za komuny ale zdaje sie ze to ogolna
      cecha sklepow sieci MarcPol.
      P.S. Raz sprzedali mi stara rybe (pstraga) Wkurzylem sie ale nie chcialo mi sie
      juz wychodzic i reklamowac.
    • Gość: ja Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.net.pl 08.09.03, 15:40
      najlepiej kupować w kawałku, niekrojoną
      • Gość: klientka Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: 156.24.231.* 08.09.03, 16:48
        kupowac w kawalku...?
        no mozna...ale 15-20 dkg?

        i dlaczego znowu pojsc na latwizne???, a niech nie oszukuja na milosc boska!!!

        napisalam do prezesostwa Marcpolu...pewnie nic nie da, a moze jednak zmyja
        tylek kierownikowi sklepu?

        poza tym tylko w stoiskach z wedlina sa problemy - co do reszty nie mam
        zastrzezen....poki co :)
    • default Re: MARCPOL - wędliny i oszuści 09.09.03, 08:26
      Jaki pan taki kram.....Mikuśkiewicz to typowy przykład gościa ze słomą w
      butach, niestety....
      • Gość: Maria Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 09:22
        Kupuję bardzo często wędliny ma bazarze na Pl. Szembeka od strony ul.
        Zamienieckiej. Mają bardzo smaczne wędliny. Poza tym nigdy mi się nie zdarzyło
        aby w pokrojonej wędlinie były jakieś okrawki. Okrawki z roznych wędlin są
        sprzedawane na wagę po odpowiednio obniżonej cenie.
        W nowo wybudowanym pawilonie jest stoisko z wędlinami wyrabianymi tradycyjnie.
        Sądząc po kolejkach jakie tam są, muszą to być smaczne wędliny. Jeszcze tam
        nic nie kupowałam, bo zawsze odstrasza mnie ta kolejka.
        Pozdrawiam - Maria
    • b.jaga Re: MARCPOL - wędliny i oszuści 09.09.03, 12:53
      my kupujemy w Carrefour'ze i zawsze jest swiezo i ladnie, choc kolejka i
      nietanio..
      Czasem na bazarku, ale to w miesiacach cieplych nie jest chyba dobry pomysl,
      chyba, ze sie wstaje o 6.00...
      • Gość: goldi Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 23:44
        Nie radze kupowac miesa w Marcpolu przynajmniej w tych pod PKIN,na Zlotej i na
        Zelaznej zawsze okropnie smierdzi zarowno kurczak jak i wieprzowina.Smierdzaca
        wieprzowine sprzedaja rowniez w Hypernowie w Galerii Mokotow nie wiem jak inne
        miesa bo nie kupowalem,ale wieprzowine kupowalem 3 razy i zawsze cuchnela tak
        samo jak ta z Marcpolu.
        • Gość: goldi Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 18:24
          Przypomnialem sobie wlasnie ze kilka lat temu kupilem w Marcpolu w listopadzie
          niemiecki sok bananowy w kartonie litrowym ktorego termin skonczyl sie w marcu
          czyli 8 miesiecy wczesniej.Zorientowalem sie dopiero po otwarciu kiedy
          zobaczylem plesn dopiero wtedy zwrocilem uwage na date przydatnosci.Takze radze
          na to zwracac uwage:)
    • Gość: Alice111 Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 08:29
      Ja mieszkam w Białymstoku i tu tez jest Marcpol. Z wędlinami jeszcze się nie
      nacięłam, obsługa jest raczej ok, z małymi wyjątkami, ale ogólna jakość -
      świeżość produktów i ich przydatność do spożycia pozostawia często wiele do
      życzenia. Kilka razy oddawalam różne rzeczy, ostatnio mrożone pyzy - termin na
      opakowaniu jeszcze bardzo długi a pyzy w srodku (nadzienie)zepsute. Mąż odniósł
      i kierowniczka sklepu oddała pieniążki. W Marcpolu TRZEBA BARDZO UWAŻAĆ!!!

      Pozdrawiam :-)

      Alice
    • Gość: Lobelia Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: 195.187.102.* 10.09.03, 13:24
      Kiedy wynajmowaliśmy kilka lat temu mieszkanie na Woli to
      podobne praktyki stosowano w małym sklepiku przy ul.
      Baonu "Zośka". Nawet zdarzało się, że pomiędzy plasterki
      świeżej wędliny wkładali fragmenty jakiejś starej,
      zzieleniałej, chyba sprzed kilku dni. Tamże sprzedawano
      po "promocyjnych" cenach przeterminowane o kilka dni
      jogurty i inne wyroby mleczne. Byłam świadkiem, jak
      ekspedientka tłumaczyła starszej pani, cytuję "Niech pani
      sobie kupi, przecież to jeszcze dobre!". Właściwie nie
      wiem, czemu czasem coś tam kupowałam, chyba dlatego, że
      blisko było i nie chciało mi się gdzie indziej latać...
      Tu gdzie teraz mieszkam przestałam nabywać wędlinę w
      plasterkach w lokalnym sklepie, kiedy przez przypadek
      ujrzałam w ladzie chłodniczej kawałek polędwicy
      opakowanej próżniowo z datą przydatności do spożycia,
      która upłynęła trzy tygodnie wcześniej... Zdałam sobie
      sprawę, że nie da rady sprawdzić, jaką datę przydatności
      miało to co skrojono celem sprzedaży w plasterkach. Na
      szczęście nie ma już innego sklepu, który mój mąż
      określał jako "sklep z przeterminowaną żywnością". Nazwa
      była bardzo adekwatna, raz kupiłam tam sól (myślałam, że
      co jak co, ale to mogę kupić bez ryzyka). Po otwarciu
      opakowania okazało się, ze zawartość jest szarozielona i
      wilgotna, spojrzałam na datę przydatności - upłynęła 8
      miesięcy wcześniej...
      • Gość: mac Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 14:55
        Nie przyszloby mi do glowy sprawdzac date waznosci soli.Tez dalbym sie "naciac".
        • Gość: jorgen Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.outstando.com 10.09.03, 15:43
          Trzeba sprawdzać terminy ważności wszystkich produktów!
          Czy wiecie że kremy kosmetyczne mają termin ważności około trzech miesięcy?
          Która z was sprawdza?

          • Gość: Lobelia Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: 195.187.102.* 10.09.03, 15:51
            Ja sprawdzam na ogół wszystko, ale przy wędlinie w
            plasterkach krojonej w sklepie niestety się nie da -
            termin przydatności podany przez producenta jest na
            całym, "zbiorczym" opakowaniu, klienci muszą ufać
            sprzedawcy. Jak widać nie zawsze można i to jest wada
            nabywania małych porcji wędliny. To, że ktoś może
            sprzedawać sól nie nadającą się do użytku zwyczajnie nie
            przyszło mi do głowy, jak widać nasz rodzimy handel jest
            w stanie przekroczyć moje skromne możliwości pojmowania...
            • Gość: Alice111 Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 15:56
              A jeśli produkt ma jeszcze długi termin ważności, tylko był nie właściwie
              przechowywany (np. mrożonki) i uległ zepsuciu?
              Jak to sprawzić kiedy nie widać go przez opakowanie?
              No przecież się nie da!
              • Gość: lola Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 09:21
                Mrozonka wtedy sie zbryla i skleja, co czuc palcami przez opakowanie, chyba ze
                w sklepie ta bryłe porozbijaja zanim kupisz
                • Gość: Alice111 Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 09:26
                  No właśnie - przez opakowanie niby wszystko w porządku - otwierasz i zepsute.
                  Poza tym kupiłam też kiedyś jogurt z długim terminem po otwarciu na powierzchni
                  zobaczyłam ohydną pleśń. To też był Marcpol...

                  Pozdrawiam
                  Ala
          • Gość: lola Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 09:19
            O jakich kremach piszesz? Bo te co znam to mają jakies 3 lata waznosci
      • Gość: kinga Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: 149.156.28.* 10.09.03, 16:14
        Gość portalu: Lobelia napisał(a):

        > Na szczęście nie ma już innego sklepu, który mój mąż
        > określał jako "sklep z przeterminowaną żywnością". Nazwa
        > była bardzo adekwatna, raz kupiłam tam sól (myślałam, że
        > co jak co, ale to mogę kupić bez ryzyka). Po otwarciu
        > opakowania okazało się, ze zawartość jest szarozielona i
        > wilgotna, spojrzałam na datę przydatności - upłynęła 8
        > miesięcy wcześniej...



        Ale sól nie moze się zepsuc jesli jest wlasciwie przechowywana, możliwe ze
        tamta miała uszkodzone opakowanie i przez to zawilgła i moze została czymś
        zabarwiona.
        Sól warzona jest drobnoziarnista i biała, pod wpływem wody zbija sie w jedną
        bryłe (też biała), sól kamienna np. z Kłodawy jest jasno szaroszara i ma
        wyraźne ziarna, gdyż po wydobyciu jest mielona.

        Sól to NaCl i jest to zwiazek, który nie ulega zmianom w trakcie transportu i
        przechowywania w sklepie, jesli oczywiście opakowanie nie jest uszkodzone i coś
        nie dostanie z zewnątrz, ale wtedy data ważności moze być jeszcze odległa a sól
        zanieczyszczona.

        pozdrawiam

        kinga
        • Gość: Lobelia Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: 195.187.102.* 10.09.03, 16:33
          Ja wiem, co to jest (chemicznie) sól i nawet jestem
          świadoma, że ona czasem jest szarawa i gruboziarnista. I
          aż do momentu nabycia tamtej byłam przekonana, że nie
          może się zepsuć, potem to przekonanie ciut mi jakby
          przeszło. Tego wilgtnego świństwa zalatujacego pleśnią
          nie da się opisać. Owszem, zapewne było to spowodowane
          niewłaściwym przechowywaniem (zresztą w tym sklepie
          trudno było o właściwe), niemniej jednak faktem jest, że
          data przydatności do spożycia z opakowania była dawno
          przekroczona...
    • Gość: lola Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 09:24
      Nie masz innego sklepu w poblizu, Marcpol ma monopol czy jak?Drugi raz po
      takim oszustwie do sklepu bym nie weszła
      • Gość: Linn Re: MARCPOL - wędliny i oszuści IP: *.dialup.tiscali.it 13.09.03, 10:55
        Ostatnio czytalam, ze jakis sklep sprzedawal towar, ktory ulegl zalaniu. Na to
        mi wyglada, gdyz sol sie nie psuje. Jest przeciez uzywana jako srodek
        konserwujacy. Mam paczke soli morskiej i jest to chyba jedyny produkt, ktory
        nie ma daty waznosci / jedynie zalecenie, jak przechowywac / ani produkcji /
        chyba ze jest zakodowana /.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka