Sporo takich "bezpiecznych" imion nadawanych zawsze - Edmund, Henry, James, George, Lucy, Alice, Eleanor. Arthur i Theodore są coraz częściej nadawani, szybko wracają na fali imion retro. Dziwi Fern, June, Marigold, Susanna, Felix, Sebastian, bo to takie imiona ciotkowate, które zdecydowanie nie
Ulubione imiona użytkowników (a w zasadzie pewnie głównie użytkowniczek) forum imienniczego Nameberry: Dziewczynki: 1) Josephine 2) Clementine 3) Evangeline 4) Fern 5) Frances 6) Lucy 7) Matilda 8) Alice 9) Beatrix 10) Clara 11) Eleanor 12) Iris 13) June 14) Marigold 15) Sylvie 16) Violet 17) Rose
Na emeryturę Hotel Marigold!
Hotel Marigold ❤ Lubię zielone banany. Zawsze kiedy je kupuję, myślę o tym, czy jeszcze mogę. Czy Maggie w moim wieku jeszcze by kupiła.
pani Montgomery, i jako dzieciak zaczytywałam się w Emilce, Marigold, Pat, Janie ze wzgórza latarni, i innych. W tych czasach to nie działa i już. Podobnie jak z książkami Musierowicz - uwielbiałam Opium w rosole czy Szóstą klepkę - dziś już są anachroniczne, i współczesne dzieci (no dobra
Ja nie mam takich sentymentów, jeszcze z mężem zamieniliśmy mieszkanie na mniejsze i w lepszej lokalizacji. Komuna a la Hotel Marigold jest spoko. Fajnie byłoby też mieszkać na takim osiedlu dl seniorów z małymi, osobnymi mieszksniami i odpowiednią infrastrukturą. -- "Im większe, tym lepsze
, ale to się nie udało" Jak chodzi o fabularny koncept : oto siódemka szczęśliwie już emerytów z Anglii jedzie do Indii, by spędzić wakacje w luksusowym hotelu Marigold, po przyjeździe okazuje się, ze luksusowy hotel, to w istocie fatalna rudera. I państwo zamiast obrócić się na pięcie i wyjechać
, ale to się nie udało" Jak chodzi o fabularny koncept : oto siódemka szczęśliwie już emerytów z Anglii jedzie do Indii, by spędzić wakacje w luksusowym hotelu Marigold, po przyjeździe okazuje się, ze luksusowy hotel, to w istocie fatalna rudera. I państwo zamiast obrócić się na pięcie i wyjechać
> iewielkiego majatku. > Pracował, ale lwią część zarobku musiał przepijać, skoro pił codziennie. To, że ojciec Joanny zmarł wcześnie, nic nie tłumaczy. Marigold Lesley jest pogrobowcem, wcześnie traci ojca Robina Stuart. To już czymś logiczniejszym byłoby, gdyby Joanna, Fryderyka i Tekla
30., a to przecież za chwilę II wojna światowa i można tam świetnie rozegrać zależności w kolejnym pokoleniu. George - dziedzic, lecz bez ojca, za to z ojczymem. Caroline - niby dziedziczka, a bez tytułu. Mała Sybil, która jako jedyna dostała posiadłość we Francji. Marigold - jej rola na zamku Hexham
o, Fisher King tez ogladalam pare razy a w ostatnich latach to wracalam do Inglourious Basterds, i wcale nie o Pitt'a chodzilo a tak ogolnie to lubie wracac do 'feel good' - Marigold Hotel ogladalam juz ze trzy razy, tak samo z Chocolate, bo lubie Deppa. Natomiast zupelnie nie rozumiem fenomenu
, ale to się nie udało" Jak chodzi o fabularny koncept : oto siódemka szczęśliwie już emerytów z Anglii jedzie do Indii, by spędzić wakacje w luksusowym hotelu Marigold, po przyjeździe okazuje się, ze luksusowy hotel, to w istocie fatalna rudera. I państwo zamiast obrócić się na pięcie i wyjechać