Ech, dopiero teraz zrozumiałem. Twoi rodzice są właścicielami jakiegoś ośrodka wczasowego na Mazurach, czy innych Kaszubach. :) Zgadłem?
Znam ordynatora w dużym szpitalu, mającego także kilka prywatnych gabinetów. Co roku spędza jakiś fragment wczasów w przyczepie kampingowej na polach namiotowych na Mazurach. Bywa także w Sudetach w ośrodku wczasowym w stylistyce późnego PRLu- robi to z sentymentu.
bmtm napisał(a): > Znam ordynatora w dużym szpitalu, mającego także kilka prywatnych gabinetów. Co > roku spędza jakiś fragment wczasów w przyczepie kampingowej na polach namiotow > ych na Mazurach. Bywa także w Sudetach w ośrodku wczasowym w stylistyce późnego > PRLu
to jest dopiero przewał, typowy PiSowski przewał! Kupić ośrodek rządowy na Mazurach o pow 180 m2 z działką z widokiem na jezioro za 20 tys zł od Lasów Państwowych, w których się poprzednio pracowało, to też jest typowo PiSowski, Qrewsko PiSowski przewał. I to wszystko bezkarnie, tak kradli, a
. Polskie ośrodki nie mogą zapewnić pogody ale mogą przyciągać turystów właśnie poziomem usług. Na mazurach i nie tylko funkcjonuje wiele firm czarterujacych jachty i są podstawą funkcjonowania i zatrudnienia, pewnie niejeden ośrodek wzbogacony o solarium byłby chętniej odwiedzany tak że niekoniecznie są to
” i jego współtowarzysze musieli odwieźć go na furze do ośrodka zdrowia. Po tym zdarzeniu nie stawał już w konkury do matki Mazurów, ale w przyszłości, kiedy dowie się, że synowa chce dać jego wnuczce na imię Karolina, przekona ją do Kariny. Aleksandra Igras, "Farciarze". W: "Mokra biel bambino i
U mego niemal 1000 zł za 3 dni (2 noce) na Mazurach. W planie zwiedzanie miasta, rejs statkiem po jeziorze, zwiedzanie twierdzy, zabawy na terenie ośrodka, ognisko, jakieś disco, opieka animatorów, posiłki, ubezpieczenie, przewodnicy, autokar około 260 km w jedną stronę plus tam na miejscu
Bezkarny przekręt na kilkaset tysięcy złotych okradając państwo polskie? Mnie się wydaje że był to przekręt z tzw działką Qrwskiego, Polegał on na tym, ze były pracownik firmy Lasy Państwowe "kupił" od tej firmy ośrodek rządowy o powierzchni ok 200 m2 z olbrzymią działką na Mazurach z widokiem
karnego zwrócił się do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej o wskazanie miejsca, do którego mógłby trafić skazany. - „MOPS wskazał schronisko dla bezdomnych z całodobową opieką medyczną. Pan Cyba (18 marca) transportem służby więziennej został tam przewieziony w asyście wychowawcy. 20 marca policja
danie: najpierw stos talerzy i koszyk sztućców, następnie półmisek z kotletami, 2 miski surówki i 2 miski ziemniaków. I każdy sobie nakłada, po czym podaje kolejnej osobie. Taka praktyka działa w jednym z moich najukochańszych ośrodków na Mazurach, gdzie obiady na 100 osób są codzienną praktyką. Nie