Wynajmuję 2 pokojowe mieszkanie, 14 miesięcy temu przeszło remont generalny, wszystko nowe. Standard b. dobry, ale nie luksusowy. Najemcy- 2 młodych chłopaków z Turcji, pracujący tu jako informatycy. Wszystko na razie ok, już przedłużyli naszą umowę najmu na kolejny rok. Kaucja za całe mieszkanie
decybeli. * Architektura Akustyczna: Każdy korytarz Labiryntu ma inny przekrój, odpowiadający za konkretne pasma przenoszenia. Najgłębsze poziomy to „Sub-Woofery” – tam drgania są tak niskie, że przesuwają kamienie. * Tron Minosa: To nie mebel, to stanowisko realizatora dźwięku. Złota Żmija (Smok) wije
stare ale w idealnym stanie- ktoś o to dbał, mył, nie niszczył, naprawiał. I mimo, że nie było tam nic drogiego ani luksusowego to budynek sprawiał wrażenie schludnego, jasnego, czystego i wręcz takiego, że dałoby się wstawić meble i mieszkać trochę bez remontu gdyby się kupujący wyprztykał z całej kasy ;)
To nie musi być loftowe, byle było lekkie konstrukcyjnie. Cienkie nóżki, jakieś przeszklenia albo ażurki. Ja jestem cienka w meble rtv, bo ich po prostu nie lubię, gdyż strasznie wkurza mnie TV w przestrzeni dziennej, ale to mój bzik. Gdybym miała mieć TV i ciężką skórzaną kanapę, to bym w tym
Niestety, nie ma emotki na ironię, więc jeśli więc piszesz, że to było ironiczne, to ok. Nie odniosę się do mebli vitry, bo moja naturalna nisza ekologiczna to Ikea i totalnie nie mam rozeznania co jest kopią meblową czy ubraniową jakiegoś modelu z super luksusowej firmy. -- "Nie pogardzaj
było widać korony drzew w sadzie. O, jaki oryginalny, kamienny kominek! A te ręcznie zrobione półki na książki! Były już zapełnione, stało też kilka podstawowych mebli, do tego jakieś dywaniki, doniczki z kwiatami. Gdy przyjrzała się dokładniej, już mniej się jej podobało. A gdzie łazienka? Jakaś
Jedwabińscy mieli spore mieszkanie (przynajmniej trzypokojowe), na dodatek, jak na ówczesne standardy, luksusowo urządzone. Ewę stać było na przepłacanie za Lisiecką i wędliny. Aurelia miała buty, których cenę praktyczna pani Lewandowska oceniła na mniej więcej półtorej robotniczej pensji. A Ewa była przecież
nigdy nie było nic luksusowego. Charakterystyczna była zbieranina różnych, niedopasowanych do siebie foteli, kanap i stolików, jakby pozbieranych z sperrmüllu, czyli starych mebli, które się wystawia na ulicę do odbioru śmieci wielkogabarytowych. Targetem byli młodzi ludzie, którzy siadali tam ze swoim
felusiak1 napisał: > Chiny nie mają niczego na co nie byłoby mnie stać. Skąd taki pomył przyszedł ci > do glowy. Chinczycy sa w stanie produkowac luksusowe towary i je na jeszcze nieduza skale produkuja. Chcesz luksus samochod chinski za 600 000 dolarow , jak cie stac, prosze
że lubię robić zdjęcia więc kupił mi najlepszy dostępny model. Nie byłabym zachwycona gdyby np kupił mi meble kuchenne bo to część wspólnego domu, z perfumami od covida mam problem, biżuterii prawie nie noszę. W tej chwili taki luksusowy średnio użyteczny prezent dla mnie to byłaby suszarka Dysona