hanusinamama napisała: > 14 lat póżniej kupowaliśmy 2 małe mieszkania na wynajem. Od 14 lat stałe dochod > y, spłacone tamto mieszkanie, spłacony dom, zero kredytów, pożyczek i co? No co > ż zdolność kredytową nam wyliczono taką...że na jedno mieszkanie by ledwo wysta
kupić. Bo na ratę szłoby właściwie to samo co teraz na wynajem. Im mniejszy wklad wlasny tym wyzsza rata kredytu. Nie wiem czy gdzies udziela sie takich kredytow na mieszkania bez wkladu wlasnego?
Z drugiej strony żadne długoterminowe inwestycje nie dadzą takiej stopy zwrotu jak sprzedaż mieszkania kupionego 20 lat temu. W tej chwili dobra stopa zwrotu z inwestycji to ok 6-7%, ile trzeba zainwestować żeby odłożyć na wynajem mieszkania na emeryturze? W przypadku mieszkania, rata kredytu
Przecież to oczywiste, że sytuacja finansowa nie zależy tylko od zarobków. Też znam parę nauczycieli którzy żyją bardzo wygodnie. Każde z nich na starcie miało mieszkanie, więc nigdy nie musieli wynajmować, potem jedno sprzedali, dobrali kredyt na dużo większe, który spłacali z wynajmu tego
parterze, praktycznie bez mebli. Minimalne wynagrodzenie wynosiło wtedy ok. 650 zł brutto. Nie, nie żyłam na dnie jeziora, ale jak słyszę te jęki, że kiedyś to było, kiedyś to kobiety nie pracowały, kiedyś to mieszkania rozdawali za darmo, to myślę, że cóż - szkoda, że nie żyłam w tamtych czasach. W sumie
To lepiej dołóż córce do kredytu z opłat za wynajem twojego mieszkania. W razie czego nie dostaniesz z niczym
, aczkolwiek nie wiem czy dobry - kasę za mieszkanie dałabym córce, żeby dobrała do tego jakiś nieduży kredyt (lub lepiej - sprzedała mieszkanie po jej ojcu) i kupiła sobie większe i ładniejsze mieszkanie - wiem, że to jest jej marzenie, ma nawet upatrzone konkretne osiedle. Wtedy do wynajmu zostałoby jej
Skoro ja, samotna matka, ogarniam wynajem 2-pokojowego mieszkania nie będącego norą, spłacanie komornika i utrzymanie dziecka w większości przeze mnie, to i dziewczyna ogarnie sobie wynajem kawalerki, z czasem kredyt na mieszkanie po podziale majątku itp.
zakupu mieszkania z adnotacją w akcie notarialnym, że pochodzą z majątku odrębnego. Rodzinie bym nie mówiła że sprzedaje ziemię, co to kogo obchodzi. Nie wydałabym też wszystkich oszczędności, wolałabym wziąć mały kredyt żeby mieć zapas gotówki i nie czuć presji. Dzisiaj podpisałam umowę zakupu
jako inwestycję wraz z lokatorami 🙈 Mieszkanie jest większe, tj. 56 czy tam 59 m2. Szarpnęłam się teraz na takie, bo pomyślałam, że jeśli będę chciała (i miała możliwość) kupić więcej mieszkań na wynajem w przyszłości, to już mi będzie trudniej z kredytem i nie będę tak skora do ryzyka, więc jeśli
spawy, np. to darczyńca zarządzał mieszkaniem B i tak naprawdę zarabiał na wynajmie i spłacał kredyt wtedy trudno może być ustalić faktyczny punkt w czasie dokonania darowizny dla B (nieformalny ale faktyczny). A punkt w czasie jest bardzo ważny dla ustalenia wartości darowizny. Być może sensownie
przecież też musiał spłacić kredyt z własnych pieniędzy. Owszem,za wynajem tego mieszkania miał dodatkowe pieniądze,ale też sam wynajmował dla siebie mieszkanie,więc i koszt miał dodatkowy. A gdyby B pracowal w dwóch miejscach,żeby szybciej splacic kredyt, to też A miałby o to pretensje?
sendivigius napisał: > Nie bardzo rozumiem. Czemu wynajem lub kredyt dla tych z Krakowa jest tańszy w > Krakowie niż we Wrocławiu, nie mówiąc o Zielonej Górze? Naprawdę do belwedera m > ieszka się u rodziców? Nie wierzę. No belweder ma tak 45-60 lat, mysle ze srednio z 50
trzy.14 napisał: Jedną z najważniejszych jest relacja doch > odu rozporządzalnego do cen wynajmu mieszkań oraz sam rynek mieszkaniowy. Polsk > a wciąż tkwi na etapie nie wynajmu (przez całe życie), a posiadania mieszkania, > co skutecznie wiąże tych, którzy kredyt zaciągnęli
będziesz uważał inaczej, wiec się nie zgodzimy. Nie podoba mi się takie podejście, że ci których stać mają kupić sobie sami, czyli wziąć kredyt w banku i spłacać raty, a tym których nie stać to państwo wybuduje tanie mieszkania pod wynajem. Co do 800+ uważam że jest bezwzględnie do likwidacji. Ale jestem
Jakis czas temu kupilam mieszkanie, z wynajmu spłacam kredyt. Zanim osiągnę wiek emerytalny, mieszkanie będzie spłacone wiec z wynajmu będę miala dochód. Dziecko (na razie nastolenie) mieszkaniowo zabezpieczone wiec to mieszkanie jest moim zabezpieczeniem na emeryturę. Za chwile odbieram