kasiulka25
20.04.26, 01:53
Jak byscie ocenily ponizsza sytuacje?
Spadkobierca A
Dostal w darowiznie mieszkanie 45mkw z zaplaconym wkladem wlasnym przez spadkodawce, kredyt splacal i splacil spadkobierca, mieszkajac w mieszkaniu.
Spadkobierca B
Dostal w darowiznie mieszkanie 45mkw z zaplaconym wkladem wlasnym przez spadkodawce. Kredyt splacal i splacil najemca, spadkobierca w tym czasie wynajmowal dla siebie inne mieszkanie ktore oplacal ze srodkow wlasnych (nie pieniedzmi z najmu darowanego mieszkania)
Oba mieszkania warte sa 300 tys zl.
Spadkobierca A twierdzi ze jest pokrzywdzony, gdyz sam splacal kredyt, i faktyczna wartosc jego darowizny to 50 tys zl.
Spadkobiorca B uwaza ze darowizny sa rowne bo jego mieszkanie placil najemca gdy on sam rowniez placil najem innej nieruchomosci.
Kto ma racje? Od kwestii prawnej sprawa jest jasna, obie darowizny sa wylaczone notarialnie z masy spadkowej, bardziej chodzi o kwestie moralna? Czy spadkobiorca B powinien jakos zrekompensowac spadkobiorcy A jakas czesc finansowa? I jesli tak to jaka? A jesli nie to dlaczego?