Myqu, ja wiem, że mieszkam w specyficznym miejscu, i w skali globalnej, i w skali lokalnej. Przyjaciółka, 17 km dalej,ma 🌞,a u mnie oberwanie chmury. Ja Sue z nią wymieniam mikro filmami, bo nikt by nie uwierzył, że u niej dusza, a u mnie leje jak z cebra. Druga rzecz - pamiętam jak kilka
Kamienica Podedzwony – nad wejściem do niej znajduje się godło – trzy dzwony. W 1510 r. kamienica ta była własnością odlewnika Marcina Kannegisera, później przez wiele lat mieszkali tu konwisarze, odlewnicy, ślusarze, kotlarze. Na początku XIX w. kamienica zmieniła właściciela przez licytację
Kamienica Podedzwony – nad wejściem do niej znajduje się godło – trzy dzwony. W 1510 r. kamienica ta była własnością odlewnika Marcina Kannegisera, później przez wiele lat mieszkali tu konwisarze, odlewnicy, ślusarze, kotlarze. Na początku XIX w. kamienica zmieniła właściciela przez licytację
Mieliśmy kiedyś takie przypadek na osiedlu. Nowe bloki i w jednym mieszkanie kupione przez jakiegoś "metalowego barona" dla syna. Przez długi czas to był horror dla sąsiadów. Tenże banan nie uczył się i nie pracował. Urządzał za to za kasę ojca imprezy trwające bez przerwy po 3 dni. Hałas z
publicznej, żeby uniknąć sytuacji że mieszkanie za grosik kupił brat szwagra wójta, co oczywiście jest do zrealizowania, ale wymaga i procedur i czasu; - a moze nie sprzedać tylko zarządzać, czerpać zyski i z tych zysków finansować miesięczne opłaty -a moze jakaś państwowa hipoteka odwrócona (przejmujemy
wyniku źle prowadzonych biznesów (komornik, licytacja). Oboje obecnie nie pracują. Ona nigdy nie pracowała, tłumacząc to opieką nad dzieckiem z ciężkim autyzmem. On nie pracuje, bo „nie”. Mimo to żyją – ponieważ ich czteropokojowe mieszkanie jest opłacane po połowie przez nas i przez teściów. Nie wiem
Słuchajcie, ja mam rodzinę. Znaczy… formalnie. Bo praktycznie to mam escape room, z którego nie ma wyjścia, tylko kolejne pokoje. Jest czteropokojowe mieszkanie. Cztery pokoje i zero odpowiedzialności. Płacimy za nie my i teściowie, bo mieszka tam siostra mojego męża z rodziną, która
debbiena napisała: > Płaciłybyście siostrze za wynajem mieszkania, gdyby wraz z mężem straciła swój > własny dom poprzez źle zaplanowane biznesy ( komornik, licytacja) podczas, gdy > oboje nie pracują? Bo mamy taki problem w rodzinie i zaczyna mnie to wkur... Zdarza sie. A
Płaciłybyście siostrze za wynajem mieszkania, gdyby wraz z mężem straciła swój własny dom poprzez źle zaplanowane biznesy ( komornik, licytacja) podczas, gdy oboje nie pracują? Bo mamy taki problem w rodzinie i zaczyna mnie to wkur...
poszkodowaną... PS. Może działać pod różnymi innymi spółkami, fundacjami, wciągnęła w ten biznes znajomych, rodzinę. Szuka mieszkań zadłużonych, przed licytacją, rozrzuca ulotki, współpracowała z spółdzielniami (nie wiem jak teraz to wygląda bo mój komornik porozsyłał wszędzie pisma w tej sprawie). Niestety co
Bo idzie przez komornika - licytacja zaczyna się od 75% oszacowanej wartości. Pytanie jest jaka to lokalizacja, jak szybko sprzedają się duże mieszkania, jak wygląda tamtejszy rynek. Ja u siebie widzę jakie mieszkania idą szybko a na jakie popytu nie ma i jak się chce szybko sprzedać - trzeba zejść
No, zgubienie kluczy to jednak nie jest "kryzysowa " sytuacja ... Stresująca, jak najbardziej, rozumiem nerwy, ale do kryzysu daleko. Zdarzyło mi się zostać bez pieniędzy, paszportu, domu i zupełnie samej na innym kontynencie.Ale na szczęście pomoc nadeszła. Albo prawie straciłam mieszkanie ( moje